Przeczytałem cały wątek i trochę żałuję tych kilku straconych minut. Event fajny, grałem może 15 minut, potem stwierdziłem, że czas na inne, bardziej poważne rzeczy, niemniej z tych piętnastu minut zapamiętam wszystko, co było fajne, w tym lagi, które, trzeba przyznać, były na początku epickie. Ale przecież to wszystko jeden wielki enjoy, zabawa. Niektórzy zbyt poważnie traktują wirtualną rzeczywistość.
Pozdrawiam! Do zobaczenia na evencie za rok!