Znudzila mi sie po dwoch dniach, kiedy juz wykorzystalem wszelkie mozliwe opcje.
Raz nawet usilowalem wprowadzic sowiecką władzę absolutną. Czyli na przykald brak kosciolow, rozne stanny wojenne itp. Mialem kilku buntownikow, ale tak cholernie dostawali po pupie, ze bylo nudno. Troche liczylem na ta opcje interwencji zbrojnej USA / ZSRR ale okazalo sie, ze najpierw kolo wyspy plywa sobie pare fregat, a pozniej jest game over. Bardziej liczylem na desanty wojska, z ktorym moglbym powalczyc :/