Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Rpg-Kfiatki z sesji;)  (Przeczytany 17714 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Rpg-Kfiatki z sesji;)
    « dnia: Marca 29, 2011, 13:26:51 »
    Jeśli taki temat jest to przepraszam.Ostatnio jakoś naszło mnie na wspominki na temat śmiesznych akcji moich graczy na sesji.Więc w tym temacie piszmy opisujmy wyczyny BG oraz Mg;)
    Ja zacznę:
    System-Warhammer 2 ed.
    Mg-Ja
    Gr1-Krasnoludzki zabójca trolli.
    Gr2-elfi zwiadowca.
    Gr3-człowiek,żołnierz.
    Gr4-kraś tarczownik.
    Wszyscy mieli pilnować starej baszty do czasu aż nie zjawi się armia elektora Ostlandu.Była noc, ciemno zimno,i w ogóle nieciekawie.
    Mg-słyszycie od strony lasu nieludzkie porykiwania...
    gr1-idę tam.
    gr2-co ty robisz??zostań tu...
    gr1-Spadaj elfie! jak mówię że idę to idę!
    mg-z lasu wyłania się tuzin zwierzoludzi, bestie pędzą w waszą stronę..
    gr1-wracam!
    mg-nie zdążysz dobiegnąć, jesteś krasnoludem i masz krótkie nogi....
    gr3-strzelać do nich!
    Elf brechta z krasia, tarczownik strzela z kuszy,zabójca walczy już z pierwszymi przeciwnikami...
    gr2-strzelam z łuku
    mg-w twoim ekwipunku nie ma łuku z tego co widzę...
    gr2-to rzucam samymi strzałami.
    5 minut przerwy, wszyscy brechtali, wtedy odezwał się zabójca zaglądając do swojego zeszytu z ekwipunkiem.
    gr1-Idioto dałeś mi łuk na przechowanie bo nie mogłeś go unieść!
    Jakimś cudem rzucił elfowi łuk, tamten strzelił na ślepo...trafił krasia...w łeb..krytyk, kraś nie miał pp zginął na miejscu.
    Warto dodać że na kolejnej sesji ten sam gracz który grał zabójcą znowu grał taką postacią, i pierwsze co zrobił zabił elfa;)

    Gracze na zakupach broni.
    Gr3-poproszę młot od bojowy
    Chodziło mu o młot bojowy.....


    Obóz...
    jest zimno ,gracze rozpalili ognisko,ale mimo to nadal chłód im doskwiera...Rano każdy mod -10 do cech głównych z powodu wyziębienia.Człowiek zajżał do ekwipunku.
    -K***a,miałem namiot i kilka futer...
    Zabujca trolli(miał już 100 ww)-Paruj....
    Nie muszę tłumaczyć że człowiek dostał oklep;)
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: Rpg-Kfiatki z sesji;)
    « Odpowiedź #1 dnia: Marca 30, 2011, 10:07:39 »
    Znalazłem jeszcze parę ciekawostek;)

    "-podchodzicie do drzwi, stalowe mocne dzrzwi. nie możecie ich wyważyć. Co robicie?
    -Ćiagnę za klamkę."


    BG ściga jakiegoś uciekiniera, który jak sądzi jest odpowiedzialny za podpalenie magazynu. Dobiega do niego i rzuca się na biedaka na schodach. Sturlali się na dół i w końcu BG założył mu kajdany.
    BG: domniemany podpalacz - Zostaw mnie łajzo!!! Jestem niewinny!!!
    Gracz - Jak jesteś niewinny to czemu uciekałeś!?
    BG - Bo mnie goniłeś!
    Gracz - Goniłem cię bo uciekałeś!


    A to przykład, dlaczego, jeśli się korzysta z "podręcznikowego" generowania miejsc w D&D, należy to robić PRZED sesją...

    MG- wchodzicie do karczmy. Znajduje się w niej... (rzut k10) 9 stołów oraz... (rzut k30) JEDNO KRZESŁO?

    I przez pół godziny się grać nie dało, bo wszyscy śmiechawkę złapali


    Zasłyszane....
    Sytuacja jest taka: Zamek w stanie oblężenia, wróg u bram, rozproszona drużyna(łucznik, dwóch najemników, rycerz zbrojny oraz mag) kieruje obroną. Łucznik oraz mag są na murach, reszta walczy u stóp zamku.
    MG(do maga):Widzisz płonący pocisk, lecący w twoją stronę.
    Mag:Używam podmuchu wiatru, by zepchnąć pocisk gdzieś na bok.
    Rzuca, rzut średnio się udał.
    MG:Jedynie podbiłeś kulę, leci nadal w twoją stronę.
    Mag:Kolejny raz podmuch wiatru.
    Rzuca, krytyk.
    MG:Udaje ci się to przerzucić nad zamkiem.
    Wszyscy się ucieszyli poza MG, może nawet trochę przesadzili, gdyż po chwili:
    MG:Widzisz kolejny nadlatujący pocisk.
    Mag:Znowu podmuch wiatru.
    Rzuca kośćmi, ładny rzut wyszedł, po czym MG zabiera mu kostki, rzuca nimi i mówi:
    Odbiłeś pocisk, ale poleciał w wojska pod zamkiem.

    Nauczka:Nie ważne, jakie masz rzuty i tak MG może je wykorzystać przeciwko tobie.
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: Rpg-Kfiatki z sesji;)
    « Odpowiedź #2 dnia: Marca 31, 2011, 16:34:38 »
    Widzę że żadnemu MG na tym forum nic śmiesznego się na sesjach nie przytrafia...więc zamieszczam znowu parę śmiesznych akcji, jeśli temat zbędny nie obrażę się jak ktoś go zamknie. Tymczasem kolejna dawka;)
    Zasłyszane...

      "  MG: Wchodzisz do karczmy... (krótki opis)
        Gracz: Siadam w najciemniejszym kącie.
        MG: OK, wolne. Aragorna dziś nie ma."

    "Drużyna walczy z minotaurem, Gracz leży pod ścianą wykrwawiając się na śmierć
        MG: Co robisz?
        G: Modle się do mojego bóstwa: "O Wielki MG, użycz mi swojej łaski i uzdrów mnie"
        MG: twój Bóg, Wielki MG nie odpowiada...
        G: Modle się dalej: "O, Wielki MG, ty cholerny sku***synu"
        MG: Twój łaskawy bóg zsyła na ciebie piorun skracając twe męki"

    "D&D
        MG: Niedaleko jest tawerna (...), a do ciebie właśnie zaczął się łasic kotek. Czyż to nie słodkie?
        G2: Kopię kota w d***.
        MG (wkurzony): Słyszycie hałas i przed wami pojawia się Tarrasque.
        Tarrasque: Ej ty k**** zostaw tego kota!
    Po paru chwilach skończyliśmy w podniebieniu stwora, ale na tym nie koniec, G1 jest wciąż nieustraszony i pełny zapału(nie bardzo słuchał MG).
        G1: Dobra, chwytam się... eee... tego... nooo... (...) no tego na podniebieniu, tego dzyndzelka! I tne sqrwsyna od środka, Seth podaj mi swój miecz, mój wpadł do żołądka bestii!
        G2: Ja też... "

     "Earthdown
        MG: wybierzcie rasy i profesje swoich bohaterów
        G1: Człowiek, Fechtmistrz
        G2 (niezbyt inteligentny): Elf....yyyy.. k***a...
        MG: fajna profesja. "

       " Quest poboczny: BG miał odnaleźć bardzo cenne konie. Rozmowa z właścicielką:
        BN (właścicielka koni): Odprowadź je do stajni.
        G: Ale... ale pani... z tymi końmi, to... to... jest pewien problem...
        BN: Jaki?
        G: Bo widzi pani... jeden... no... on uciekł...
        BN: To go znajdźcie!
        G: Ale... ale... Dobra, wyciągam nóż i podrzynam jej gardło! "

       " Karczma po rzezi, nadszedł oddział zbrojnych i zastał BG nad okrwawionymi ciałami. G1 tłumaczy sytuację:
        G1: Napadli nas okrutni wyznawcy Setha!
        G2 (patrząc na niego jak na debila): Przecież to ty jesteś kapłanem Setha! "

       " BG płyną statkiem (własnym). G1(kapitan) został wyrzucony za burtę.
        G2: No to gdzie teraz płyniemy?
        G1: (z wody) Ha ha! Zabrałem wam kompas!"
    Edid:Znalazłem jeszcze to;)
    Ostatnie słowa graczy.....
    "    BN: Mam niewidzialne zombie na usługach! Mogłyby cię zjeść!
        G: (niedowierza) To czemu mnie nie jedzą?
        BN: No bo im nie rozkazałem!
        G: To nam udowodnij i im rozkaż! '






    « Ostatnia zmiana: Marca 31, 2011, 16:38:34 wysłana przez Aldred »
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: Rpg-Kfiatki z sesji;)
    « Odpowiedź #3 dnia: Kwietnia 01, 2011, 16:51:34 »
    Kolejna dawka , sytuacje zabawne ależ ile razy mistrzu gry miałeś podobne?;) Ile razy BG-y swoją inteligencją i finezją wzbudzali w tobie, zdziwienie, śmiech i politowanie? Zapewne wiele tego było więc śmiało piszcie o takich zdarzeniach, niech ujrzą światło dzienne, kto wie...może i Mg popełnił gapę? (Tak tak...wiem...MG nigdy się nie myli...;))

    "D&D
    G1: Kapłanie rzuć na mnie Błogosławieństwo!
    G2: Nie gram kapłanem tylko złodziejem.
    G1: Aaaa... to wpadam w szał i atakuję go toporem.
    MG: Grasz magiem, a nie barbarzyńcą. "

    "Z cyklu „Ostatnie słowa graczy przez efektownym zgonem”:
        – Szarża!!!
        – Ten ork na pewno blefuje…
        – Patrzcie, tu jest zupełnie bezpieczne!
        – Mamy szansę trzech na piętnastu?
        – Takie potwory to mi z ręki jadły…
        – CO?! Ja nie przeskoczę?!?!
        – Dajcie spokój, ten demon na pewno ma pokojowe zamiary…
        – Mam tyle punktów zbroi, że on nie może mi nic zrobić.
        – Spokojnie, wiem jak to rozbroić…
        – Znam się na tym…"
    He he swoją drogą ciekawe jest skąd w graczach tyle "heroizmu",żeby chociasz był dobrze ukierunkowany...no tak ,przecież"Mam 9 pkt zbroi,a on 2,wygram szybko bo mam super hiper rozłupywacz czaszek a do tego super magiczną zbroję i 25 mikstur leczenia...."taaa a MG na to nic nie poradzi;)

    "Śmierć bohaterska
        Gracz: Zostawcie mnie… Zatrzymam ich, biegnijcie!
        Drużyna: No dobra…
        Gracz: (do oddalającej się drużyny) Chyba mnie tak nie zostawicie, ejjjj…"
    Tak..większość BG sprzedałoby swoją matkę byleby ich hp nie spadło do zera. Gdy coś robią liczą sobie słono, i albo zginą próbując(rzadkość), albo uciekną z zapłatą(realne bardzo), oraz spróbują blefować swojemu zleceniodawcy że wykonali zadanie(Oczywiście taki npc ma duuużo Int;)

    "Śmierć matematyczna:Typowy dialog.....
        Mistrz Gry: Policzmy… Ork uderzył cię z siłą 8, dodajmy do tego siłę topora 4, odejmijmy twoją wytrzymałość równą 3, jeszcze 2 punkty zbroi… Ale ork atakował z wiatrem, to ma modyfikator +2, był najedzony po śniadaniu, to jeszcze +2 siły, układ gwiazd ci sprzyja i daje -5 do otrzymywanych obrażeń, odejmijmy to wszystko od twoich punktów zdrowia… Nie żyjesz.
        Gracz: Aha."
    Nie ma to jak wykresy, tabelki, diagramy, modyfikatory ,atrybuty, zdolności, szczęście, charyzma, siła, wytrzymałość...upfff wiecie co mam na myśli;)

    "Śmierć niematematyczna:niemal równie podobny dialog......
        MG: Giniesz.
        G: Aha."
    Co tu dużo mówić, coś w ten deseń"Dostajesz doniczką w głowę ,ponieważ doniczka leciała z drugiego piętra, nie miałeś hełmu, Zr miałeś marną by to zauważyć...giniesz(Oj częsty błąd poczatkujących Mg, albo tych zdenerwowanych, ewentualnie taki MG potrzebuje szybko skończyć grę, bo...chmmm na przykład idzie na piwo;)

    "Śmierć stopniowa: typowy dialog...
        MG: Eksplozja urwała ci rękę.
        G: Eee… da się z tym żyć chyba…
        MG: Przy okazji masz 70%-ową utratę słuchu
        G:…
        MG: O staniu o własnych siłach też zapomnij
        G: Dobra, poddaję się."
    Tekst dla celów rozrywkowych, nie edukacyjnych, mam nadzieję że komuś się spodobało.Swoją drogą..zauważyliście że gdy jakiś NPc towarzysz drużyny nie ma przez owych przezwiska to zwyczajnie ginie?;) Łatwiej im widocznie znieść istnienie np"Liluśa" i dać mu żyć od NPC-a małomównego(i najczęściej mądrzejszego, tudzież bez cech szczególnych)
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Rpg-Kfiatki z sesji;)
    « Odpowiedź #4 dnia: Kwietnia 01, 2011, 17:03:03 »
    Kolejna dawka , sytuacje zabawne ależ ile razy mistrzu gry miałeś podobne?;) Ile razy BG-y swoją inteligencją i finezją wzbudzali w tobie, zdziwienie, śmiech i politowanie? Zapewne wiele tego było więc śmiało piszcie o takich zdarzeniach, niech ujrzą światło dzienne, kto wie...może i Mg popełnił gapę? (Tak tak...wiem...MG nigdy się nie myli...;))

    "D&D
    G1: Kapłanie rzuć na mnie Błogosławieństwo!
    G2: Nie gram kapłanem tylko złodziejem.
    G1: Aaaa... to wpadam w szał i atakuję go toporem.
    MG: Grasz magiem, a nie barbarzyńcą. "

    "Z cyklu „Ostatnie słowa graczy przez efektownym zgonem”:
        – Szarża!!!
        – Ten ork na pewno blefuje…
        – Patrzcie, tu jest zupełnie bezpieczne!
        – Mamy szansę trzech na piętnastu?
        – Takie potwory to mi z ręki jadły…
        – CO?! Ja nie przeskoczę?!?!
        – Dajcie spokój, ten demon na pewno ma pokojowe zamiary…
        – Mam tyle punktów zbroi, że on nie może mi nic zrobić.
        – Spokojnie, wiem jak to rozbroić…
        – Znam się na tym…"
    He he swoją drogą ciekawe jest skąd w graczach tyle "heroizmu",żeby chociasz był dobrze ukierunkowany...no tak ,przecież"Mam 9 pkt zbroi,a on 2,wygram szybko bo mam super hiper rozłupywacz czaszek a do tego super magiczną zbroję i 25 mikstur leczenia...."taaa a MG na to nic nie poradzi;)

    "Śmierć bohaterska
        Gracz: Zostawcie mnie… Zatrzymam ich, biegnijcie!
        Drużyna: No dobra…
        Gracz: (do oddalającej się drużyny) Chyba mnie tak nie zostawicie, ejjjj…"
    Tak..większość BG sprzedałoby swoją matkę byleby ich hp nie spadło do zera. Gdy coś robią liczą sobie słono, i albo zginą próbując(rzadkość), albo uciekną z zapłatą(realne bardzo), oraz spróbują blefować swojemu zleceniodawcy że wykonali zadanie(Oczywiście taki npc ma duuużo Int;)

    "Śmierć matematyczna:Typowy dialog.....
        Mistrz Gry: Policzmy… Ork uderzył cię z siłą 8, dodajmy do tego siłę topora 4, odejmijmy twoją wytrzymałość równą 3, jeszcze 2 punkty zbroi… Ale ork atakował z wiatrem, to ma modyfikator +2, był najedzony po śniadaniu, to jeszcze +2 siły, układ gwiazd ci sprzyja i daje -5 do otrzymywanych obrażeń, odejmijmy to wszystko od twoich punktów zdrowia… Nie żyjesz.
        Gracz: Aha."
    Nie ma to jak wykresy, tabelki, diagramy, modyfikatory ,atrybuty, zdolności, szczęście, charyzma, siła, wytrzymałość...upfff wiecie co mam na myśli;)

    "Śmierć niematematyczna:niemal równie podobny dialog......
        MG: Giniesz.
        G: Aha."
    Co tu dużo mówić, coś w ten deseń"Dostajesz doniczką w głowę ,ponieważ doniczka leciała z drugiego piętra, nie miałeś hełmu, Zr miałeś marną by to zauważyć...giniesz(Oj częsty błąd poczatkujących Mg, albo tych zdenerwowanych, ewentualnie taki MG potrzebuje szybko skończyć grę, bo...chmmm na przykład idzie na piwo;)

    "Śmierć stopniowa: typowy dialog...
        MG: Eksplozja urwała ci rękę.
        G: Eee… da się z tym żyć chyba…
        MG: Przy okazji masz 70%-ową utratę słuchu
        G:…
        MG: O staniu o własnych siłach też zapomnij
        G: Dobra, poddaję się."
    Tekst dla celów rozrywkowych, nie edukacyjnych, mam nadzieję że komuś się spodobało.Swoją drogą..zauważyliście że gdy jakiś NPc towarzysz drużyny nie ma przez owych przezwiska to zwyczajnie ginie?;) Łatwiej im widocznie znieść istnienie np"Liluśa" i dać mu żyć od NPC-a małomównego(i najczęściej mądrzejszego, tudzież bez cech szczególnych)

    To są kwiatki z sesji w których uczestniczyłeś? Bo już je widziałem na Tawernie RPG.
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: Rpg-Kfiatki z sesji;)
    « Odpowiedź #5 dnia: Kwietnia 01, 2011, 17:23:08 »
    Nie, w pierwszym poście są moje, a te zamieściłem ze względu na to że są śmieszne .Moje są komentarze, i jeśli myślisz że po prostu podpisuję się pod nimi to się mylisz. Temat służy do zamieszczania takich smaczków, opisy są moje, wybrałem moim zdaniem te najśmieszniejsze. Owszem łatwiej podać linka jak w innych działach , ja wolę je tu opisać by były szybko dostępne. Na tawernie pełno kfiatków, które zamieszczają i ludzie w nich uczestniczących jak i cudze, tu chciałem zrobić coś na podobnej zasadzie.Podobnego tematu na tej tawernie raczej nie ma.
    Edid: Teksty w cudzysłowach nie są moje,reszta tak.
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline Cavaron

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 381
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rpg-Kfiatki z sesji;)
    « Odpowiedź #6 dnia: Kwietnia 01, 2011, 17:36:08 »
    Mam inne pytanie co oznacza skrót BG?
    Nie ma emocji - jest spokój.
    Nie ma ignorancji - jest wiedza.
    Nie ma namiętności - jest pogoda ducha.
    Nie ma chaosu - jest harmonia.
    Nie ma śmierci - jest Moc.

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: Rpg-Kfiatki z sesji;)
    « Odpowiedź #7 dnia: Kwietnia 01, 2011, 18:08:41 »
    BG-To skrót od bohater gracza,inaczej to postać w grze którą kieruje gracz,np:Michał gra postacią elfa Laureliana,czyli Laurelian BG,mam nadzieję że nie namieszałem.
    MG-to on prowadzi grę,tworzy scenariusz na sesje(ma władze absolutną,często ją wykorzystują przeciw nieszczęsnym graczom)
    Ale żeby nie było że nabijam sobie posty i udzielam urwanych krótkich informacji;)
    Edid:Fakt w tym dziale nie da się nabić postów;)

       " Paladyn(!) rozmawia z Magiem na temat zadania, które aktualnie wykonuje drużyna.
        P: I po co my to robimy? Tylko niepotrzebnie narażamy nasze życie.
        M: Wiesz, tu masz rację.
        P: Właśnie, zostawmy to wszystko, niech ta cholerna wyspa pogrąży się w chaosie, a my uciekajmy stąd póki możemy.
    Chwilę później:
        M: Mam inny pomysł. Pomóżmy rebelii.
        P: O tak, może potrzebują jakichś przywódców, to byśmy się nadali. Najpierw wyrżniemy w pień tych, co się sprzeciwią, później zbudujemy statek, zabierzemy tyle złota i diamentów ile damy radę i stąd uciekniemy.
       M:Jestem za!"

       " G1: Wasi wszyscy magowie zginęli?
        BN: Tak
        G1: Mogę przeszukać ich zwłoki?
        BN: Tak
        G1: To gdzie one są?
        BN: Gdybym ja to wiedział.
        G1: Dobra mieli jakieś komnaty?
        BN: Tak 15 z czego 10 otworzyliśmy
        G1: Mogę je przeszukać?
        BN: Proszę bardzo
        G1: Dacie mi klucze do ich pięciu?
        BN: Nie mamy ich
        G1: A gdzie są?
        BN: Przy właścicielach
        G1: Dobra idę do tych pomieszczeń
        MG: Po chwili znajdujesz pierwsze drzwi.
        G1: Próbuje je otworzyć
        MG: Zamknięte czujesz od nich dużą magie
        G1: Lipa magiczny zamek idę do następnych
    Następne drzwi też były zamknięte magicznie, i następne i następne... Tylko ostatnie miały normalny zamek. W końcu udało mu się tam wejść.
        G1: Wchodzę co widzę?
        MG: Nic ciekawego
        G1: Jakieś szafki?
        MG: Nie
        G1: Kufer?
        MG: Jest
        G1: Otwieram
        MG: zamknięty na trzy zamki
        G1: Zaczynam szpetnie klnąc w tajemnym języku magicznym.
    Po kilku minutach udało mu się go jakoś otworzyć znaleźć tam 400 ZK oraz jakiś płaszcz.
        G1: W każdym pomieszczeniu jest okno tak?
        MG: Tak, ale słuchaj ja i tak ci nie dam tej magicznej laski więc nawet nie próbuj tam wchodzić bo i tak jej nie znajdziesz.
        G1: Zaczynam szpetnie klnąc w tajemnym języku magicznym.
    Oczywiście gracz nie dał sobie spokoju z tą laską.
        (inna drużyna niż poprzednio, choć G1 znów gra magiem)
        G1: Czy mógłbyś nas jakoś wspomóc w tej misji?
        MG (jako Mag): Nie
        G1: No wiesz jakiś magiczny przedmiot
        MG (jako Mag): Nie
        G1: Czy mag ma jakąś laskę?
        MG (ledwo powstrzymując się od śmiechu): Ma.
        G1: Zaczynam się na nią patrzyć wymownie.
        MG (jako Mag): Nawet o tym nie myśl."

    Też miałem gracza który jak się na cos uparł to nie było rady,do najdziwniejszych pomysłów była chęć stworzenia czołgu parowego...Stworzył jak potrafił,reszta druzyny mu pomagała...efekt?
    Kadłub łodzi rybackiej na 4 kołach,ciągniętej przez 4 woły,na  rufie armata,komicznie to wyglądało.Nic im to nie dało,po pierwszym wystrzale armata a co za tym idzie cała konstrukcja,rozsypała się w drzazgi;)

    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 01, 2011, 19:53:47 wysłana przez Aldred »
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Rpg-Kfiatki z sesji;)
    « Odpowiedź #8 dnia: Kwietnia 01, 2011, 19:17:05 »
    Też bym wrzucił parę kwiatów z różnych sesji, ale niestety nie będę cenzurował własnych tekstów, a kolejnego osta za bluzgi wyłapać mi się nie uśmiecha ;)
    A więc dla ciekawskich: Poszukajcie na forum sesji pt. "Oblężenie Stadthauer"  

    Róbcie to jednak na własną odpowiedzialność!
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: Rpg-Kfiatki z sesji;)
    « Odpowiedź #9 dnia: Kwietnia 01, 2011, 19:42:03 »
    Ale że chodzi Ci o to że ja też nie powinienem zamieszczać tu żadnych kfiatków tylko swoje? Wybacz jeśli zle zrozumiałem, bo jeśli robię coś złego(a nie wiem jak jest)to też daruję sobie....Na różnych forach gier RPG wielu ludzi zamieszcza teksty ze swoich sesji jak i innych, lub usłyszanych od osób trzecich, i taki dział służy tylko w celach rozrywkowych.
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Rpg-Kfiatki z sesji;)
    « Odpowiedź #10 dnia: Kwietnia 01, 2011, 19:47:01 »
    Ale że chodzi Ci o to że ja też nie powinienem zamieszczać tu żadnych kfiatków tylko swoje? Wybacz jeśli zle zrozumiałem, bo jeśli robię coś złego(a nie wiem jak jest)to też daruję sobie....Na różnych forach gier RPG wielu ludzi zamieszcza teksty ze swoich sesji jak i innych, lub usłyszanych od osób trzecich, i taki dział służy tylko w celach rozrywkowych.
    Nie, skądże. Po prostu po pierwszym Twoim poście odniosłem wrażenie że będziesz tu wklejał tylko to co sam zasłyszałeś, albo czego byłeś nausznym świadkiem. Więc się lekko zdziwiłem gdy zobaczyłem kwiatki z Tawerny RPG. Zamieszczaj dalej, zawsze to trochę więcej humoru, a dziś humor jest akurat w cenie ;)
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: Rpg-Kfiatki z sesji;)
    « Odpowiedź #11 dnia: Kwietnia 02, 2011, 09:00:23 »
    A więc kolejna dawka śmiechu;) Grievous, zawsze możesz takie "brzydkie"słowa ocenzurować np: k*****  ;) Wszyscy zrozumią a nie naruszysz zasad i śmiechu będzie kupa;)
    Na początek idą wątki z beznadziejnym Mg, wiem wiem nie ma takich, ale spójrzmy prawdzie w oczy, nie raz było tak że w połowie sesji gracze zabijają klimat gry aż w końcu i wam się to udziela. Sesja staje się nudna, scenariusz naciągany a gracze rozprawiają na każdy temat tylko nie o grze. Gdy tak się dzieję od MG wymaga się aby spróbował od nowa budować klimat...znając życie prędzej zabiję postaci graczy lub z płaczem ucieknie do domu"Mamo mamo gracze to kawał drani...hlip hlip" ;))Oto przykłady....

    " Sesja z beznadziejnym mistrzem który ciągle sypał potworami:
        MG: Otwieracie drzwi, goblin. Pierwszy atakuje G1.
        G1: Ale ja go nie chcę atakować!
        MG: Ale musisz!
        G1: Ale ja nie chcę!
        MG: No dobra, spada na ciebie wielki głaz (sufit na wysokości 2 metrów)
        G1: Ok, ok, już idę.
        MG: Ale jesteś zmiażdżony przez wielki głaz."
    Neuroshima(całkiem inny system od młotka,ale większość z was zapewne o tym wie)
       " MG: Przypominasz sobie, że dzisiaj odbywa się Wielki Wyścig, chcesz wziąć udział?
        G: Nie.
        MG: DLACZEGO NIE??!!"
    Teraz nieco podobnie tylko dodajmy do tego sytuację stresową i fakt że MG gdy nie musi nie przypomni graczowi o ważnych umiejętnościach czy jakimś fakcie który powinien powiedzieć duuużo wcześniej;)
    "    D&D
        Drużyna nie należy do tych dobrych (zajmują się zawodowo porwaniami dla okupu i wymuszeniami). Zdecydowała się na jednorazowy nocleg w mieście.
        MG: Słyszycie natarczywe pukanie do drzwi
        G1: Podchodzę i otwieram je
        MG: W drzwiach stoi strażnik świątynny, za nim kilku zwyczajnych zbrojnych
        G2: Jezu nie!!! Żywcem mnie nie wezmą
        Po czym wyskakuje przez okno - trzecie piętro, ulice brukowane [nie za wesoło – śmierć]
        Strażnik: Eeeee... My w sprawie datku na ubogich."

        "MG: Szkielet cię atakuje...
        G: Rzucam toporem z lewej ręki..
        MG: nie udało się...
        G: rzucam toporkiem z prawej ręki...
        MG: Krytyczna porażka...
        G: (nie ma już broni)[zdesperowany] łapie go za szyje i dusze...
        MG: (wraz z innymi graczami)-spada z krzesła i turla się po podłodze ze śmiechu..."

    I ten przykład coś mi przypomniał,nie zastanawialiście się nad tym w jaki do licha sposób można zabić szkielet(ożywiony) z łuku??Logicznie żecz biorąc strzała odbije się od żeber,piszczeli,ewentualnie kręgosłupa,czaszki.Ale co tam gracz zawsze sypnie swoją wydumaną hipotezą...np-I co z tego??!!Mam elficki łuk,4 obr,strzał mierzony!!
    Mg(może bronić się tak)-Ale strzały przelatują między zebrami stwora nie czyniąc mu szkody...
    G(najczęściej przez chwile w*******y,potem konsternacja...i to jest to!)-Rozumiem,strzelam więc tak aby strzała przecieła kręg szyjny....
    Spór taki wygra albo MG,który powie po prostu"Ja na to nie pozwalam,nie tak nie można!",gracz który zagada MG.A w skrajnych przypadkach,osoba będąca profesorem anatomii;)
    A na koniec kilka kfiatków,pozwolę już sobie nie komentować;)
       " MG: Idziecie sobie przez las
        G: Czy na drzewach jest mech?
        MG: (lekko poirytowany): Tak, na drzewach jest mech.
        G: To wsiadam do mecha i roz********* las."

       " Warhammer
        Gracz otwiera jakąś księgę, oślepia go blask bijący z jej wnętrza.
        MG: rzuć k6
        G: [pełen zadowolenia] 6!!!!!!!!!
        MG: ok, dostałeś 6 punktów obłędu" Edid:Małe info punkty obłędu to w młotku po prostu szaleństwo,po zdobyciu 6 gracz zapada na chorobę umysłową;)

    "    MP: Wioska jest skażona czujesz zapach zupy grzybowej.
        G2: hmm zupa!
        MP: Jedyna ocalała mieszkanka mówi wam o skażeniu wioski i wysyła do maga.
        G2: Hmm zupa!
        MP: jesteś w Nawiedzonym Dworze.
        G2: Gdzie zupa!
        MP: Nie ma!
        G2: To idę spać.
        MP: Budzisz się i widzisz latające krzesła.
        G2: Ja chce zupę!
        MP: Talerz zupy uderza cię w ryj!
        G2: Mniam."
    Wiem miałem nie komentować ale nie mogłem;)Taki apel do graczy,ludzie wstawiajcie się na sesje zaraz po obiedzie,najedzeni;)Bo przez"zupa!!!"klimat gry idzie się paść między krowy....Ostatni kfiatek,pokazujący jak gracze mają wysokie mniemanie o swoim sprzęcie(Bo ich ego to całkiem inna bajka;)
    "    DnD
        MG: G1 ma elficki długi łuk...
        G2: Ja też mam!!!
        MG: Nie, tym masz po prostu łuk *zrobiony* przez elfy
        G2: Ale ja tu mam zapisane...!
        MG: To jest łuk *elfiej roboty*
        G2: Ale ja cały czas myślałem...
        MG: No dobrze, dla ciebie twój łuk *wygląda* jak elficki longbow...
        G3: ...ale po bliższym przyjrzeniu się, przekonałeś się, że to tylko halfińska proca."
    Myślę że na dziś wystarczy, chyba że ktoś zdecyduję się tez coś zamieścić,mam nadzieję że jest tu się z czego pośmiać bo ja pękłem przy tekście"Zupa!!" ;))





    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 02, 2011, 20:56:35 wysłana przez Aldred »
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: Rpg-Kfiatki z sesji;)
    « Odpowiedź #12 dnia: Kwietnia 03, 2011, 09:19:57 »
    W końcu niedziela, dla wielu dzień wielbiony a dla niektórych znienawidzony. A czym dla postaci graczy jest jakieś święto? Jak wielu z MG czasem zafunduje swoim podopiecznym zabawę, festyn święto? Oj często pomijana jest ta kwestia, ale czasem to dobry pomysł na krótki scenariusz. Dlaczego tak myślę? Pamiętam jak moi gracze byli w Midenheim, trwała huczna zabawa na cześć Ulryka. Na wielkim placu rozstawiono stoły ,a karczmarze wyciągali coraz więcej beczek piwa i wszelakiego alkoholu i jedzenia. Jako że graczy mam ciekawych...część postanowiła się zabawić, pijąc bez umiaru, dwójka wpadła na inny pomysł....
    Gr1-człowiek,żołnierz
    Gr2-Elf, zwiadowca
    Pozostała trójka to krasie, więc nic dziwnego że woleli pić;)
    Gr1-podchodze do karczmarza"Ej panie, potrzebna pomoc przy sprzedawaniu czy dostarczaniu beczek?"
    MG(karczmarz)-nie, mam swojego pachołka.
    Gr2-jak on wygląda?
    MG-opis krótki...
    Gr2-Ha ha, on ledwie toczy beczki, wezmiemy za dniówkę po 10 zk...
    Mg(karczmarz)-Chyba kpisz, to majątek, pachołek ma pięć pensów na tydzień!
    Lekka zaduma wśród graczy ,potem...
    Gr1-Złamiemy służącemu nogi i w tedy będzie musiał nas barman przyjąć, w końcu zabawa jest dziś...
    Gr2-Świetny pomysł.
    Po godzinie....
    Gr2-K***a, dlaczego nie powiedział nam że to były fechmistrz...mam zero pż,i połamane żebra...
    Gr1-Taaa...a ja mój dwuręczny miecz mogę w*********ć.....z jedną ręką, to ja mogę, p******e całe święta, ulryka, sigmara, i całe imperium!
    Na ich nieszczęście w pobliżu stali rycerze Ulryka....
    Po szybkiej i jednostronnej walce....
    Gr1-teraz mogę wypieprzyć pistolet...z jednym okiem to ja mogę...
    Gr2-Ja muszę pomyśleć nad jakimś wózkiem, nie wiem czy wiesz ale w krytyku wypadł mi paraliż od pasa w dół...
    Naszą wesołą dwójkę spotkali ich towarzysze krasie, z wesołym wyrazem twarzy jeden powiedział:
    Gr4-Panowie, mimo waszego kalectwa mamy robotę, jeden z barmanów zaproponował nam robotę, nie ma jej dużo, kilka beczek dotoczyć do piwnicy.
    Wyraz twarzy dwójki kaleków...bezcenny...
    A teraz kilka kfiatków już z nie mych sesji;)

    "Jeden z graczy stał się wampirem, pozostali nie byli za bardzo zachwyceni...
    Gracz1: Te, wampir chcesz się winka napić ?
    Wampir: Eeee, noo, ja nie wiem czy mogę...
    Gracz1: Dawaj pij... (podaje wampirowi bukłak)
    Wampir: (gul, gul, gul, gul, gul)
    Gracz1 do MG: Ha ha ! To woda święcona !!
    Gracz2: Ale żeś mu psikusa zrobił... "

    "Gracz przy robieniu postaci wylosował bardzo słabe cechy.
    Gracz do MG: Mogę grać łowcą ?
    MG: Chyba Farmerem... "

    "MG: Widzicie, że w mieście trzy dni temu był pożar...
    G1: Szybciej, może zdążymy kogoś uratować z płomieni! "

    "MG: "I przynieście mi Ząb Sproszkowanego Smoka” "

    "MG: Próby powiodły się fiaskiem "

    "Gracz do nieumarłego, którego wyzwał na pojedynek.
    - Ale to jest niesprawiedliwe, że ten pojedynek ma być do śmierci!"

    "Gracz - Ida za chałupa wyciągam dwie kusze i ładuja ich.
    Zaglądam czy strażnik stoi plecami do mnie
    MG - stoi przodem do ciebie
    Gracz - to obkrążam strażnika
    MG - widzisz idzie dziewczynka w strone strażnika,
    i mówi: To dla ciebie tatusiu
    Gracz - dwa bełty do dwóch ludzi "

    "Gracz 1 - kupuja pięć piw
    Gracz 2 (z jednym piwem) - dosiadam się do niego
    Gracz 1 - co tak skromnie "
    Dziś nie tak sporo ale, jest niedziela, a moi gracze dziś odwiedzają Karak Kadrin, trwa tam święto na cześć zwycięstwa w ostatniej bitwie, karczmarzy i pachołków(w rzeczywistości byłych fechmistrzów )nie braknie;))))

    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: Rpg-Kfiatki z sesji;)
    « Odpowiedź #13 dnia: Kwietnia 08, 2011, 10:15:11 »
    Kolejna dawka śmiechu, jakby nie było od niedzieli mineło sporo czasu. Na dodatek tylko ja staram się wprowadzić więcej śmiechu, taka odskocznia od ciągłych kłótni na tawernie;) No więc lecimy....
    "Mistrz Gry do Gracza:
    - Rzuć kostka!
    Gracz zdecydowanie:
    - Ja nie rzucam! Najpierw musze wiedziec co widze! "

    "Gracze wbrew wyraźnym planom Mistrza Gry usiłuja dostać sie
    do pewnego klasztoru. W tym celu szukają czarnego materiału, by
    uszyć sutanny albo habity. Naturalnie w całym mieście (nawet w
    zakładzie pogrzebowym!) nie ma nawet skrawka niczego
    czarnego... Uparci Gracze włamują się do zakrystii i rozwalają
    szafę w której wiszą sutanny. Jeden z Graczy pyta z triumfem w
    glosie:
    - Otwieram szafę! I co jest w środku?
    Mistrz Gry z uśmiechem psychopaty:
    - Trzy kolorowe sutanny! "

    "Dystyngowana elficka magiczka (początkująca graczka, zawsze miała kłopoty z wysławianiem się)
    znalazła sie na bankiecie u króla i rozmawia z pewnym krasnoludzkim lordem:
    NPC (lord): Mój majątek to 8000000 sztuk złota...
    G: Och! Twoja pozycja musi bardzo pre... pry... presti... no... do diaska... ważna!! "

    "Po powrocie z dalekiej wyprawy Wojownik składa meldunek władcy królestwa.
    W: Wasza Wysokość, przez ostatnie pięć dni wyrzynałem w pień wsie, puszczałem z dymem miasta, gwałciłem kobiety, topiłem dzieci - wszystko, by pognębić twoich wrogów na zachodzie...
    K: Zaraz, zaraz.... Przecież ja nie mam żadnych wrogów na zachodzie.
    W <z powagą>: Teraz już masz Panie ... "

    "sytuacja: gracz żeński uległ wypadkowi, cała męska część drużyny jednym chórem;
    - ja ją zbadam!!!XD
    [cd tej sytuacji – walka o dominację wśród drużynowych samców!XD]
    g1; - Mój dziadek był najlepszym znachorem w stolicy!!!
    G2 – mój ojciec ma największą aptekę w mieście!!!
    G3 – a mój brat nawet trupa postawi na nogi – jest nekromantą "

    "drużyna +2 npcetów stoi przy kamiennym kręgu gdzie jeden menhir był przewrócony.
    Druid: musimy go podnieś
    wszyscy zebrali się zebrali i dźwigają
    MG: podnieśliście na wysokość 5 cm i dalej nieumicie
    gracze poszli gdzieś w las druid został sam
    druid : MyGy chce wykonać test na krzepę
    MG: ok ile masz krzepy
    D: 60
    MG: ok no to modyfikator -59
    gracz rzuca wypadło 1 k10
    wypadło 1
    Mg: ale ty rzucasz k100
    druid rzuca 2 kością na której wypadło 00
    wszyscy gracze wiwatują a MG mówi: J****y farciarz "

    "3 BG: Szermierz Esta..cośtam, Kozak kislevski i banita, chowają się w chatce w lesie przed podążającymi za nimi oddziałami wroga.
    MG: Oddział orków przechodzi koło domku w którym się chowacie.
    KK: Chowam się pod łóżkiem.
    B: Chowam się do szafy.
    SE: Chowam się za domem.
    Mistrz gry patrzy tak na niego z politowaniem.
    MG: To ja Cie przeniosę pod stół, a ty odpisz sobie sobie 1 PP."

    "2 BG: Wypasiony fechtmistrz i amuletami, runami itd. i Wędrowny czarodziej, walczą z kilkunastoma przeciętnymi sługami chaosu w jakiejś krypcie.
    F: Weź sobie pooglądaj hieroglify, sam się nimi zajmę.
    Po parunastu rzutach kośćmi:
    F: Stary chodź mi pomóc, bo mnie zabiją! "

    "1. Dwóch krasnoludów penetruje opuszczony dom. Jeden z nich nasłuchuje pod drzwiami i nagle słyszy dziwne dźwięki:
    K1: Słyszę coś.
    K2: To co wbiegamy?
    K1: Nie czekaj muszę to przemyśleć.
    Chwila namysłu, widzę że gracz naprawdę myśli. Po czym deklaruje.
    K1: Wyciągam topór, kopie w drzwi i wbiegam z krzykiem."

    Myślę że niektóre z tych akcji się wam spodobają.Aha,gdzieś nie pamiętam gdzie znalazłem taki oto cytat,to tak na koniec;)
    "Palenie zabija,najlepiej wiedzą o tym czarownice"

    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: Rpg-Kfiatki z sesji;)
    « Odpowiedź #14 dnia: Czerwca 29, 2011, 11:28:02 »
    Ponieważ temat "umiera" a ja go założyłem podaję parę śmiesznych lub głupich akcji,miłej lektury;)Trzeba nieco zmienić atmosferę na forum,ciągłe kłótnie itp.....może czas na coś wesołego panowie i panie? Więc jedziemy z kolejną dawką śmiechu.

    "Rozmowa w sklepie:
    Krasnoludka-Slayerka Berda Bloodaxe chce kupić sobie nowe ubranie. Skórzany gorset spodnie, długie buty itd... Wybrała co chciała, po czym sprzedawca (też krasnolud) pyta:
    - W komplecie jest jeszcze to (pokazuje pejcz), rozumiem, że też zapakować?
    - Nie, dzięki, mam swój topór...
    Na to sprzedawca z wytrzeszczonymi oczami o ogólnym zdziwieniem:
    - Hardcore!!!

    W tym samym sklepie:
    - To ile płacę?
    - To zależy...
    - Od czego?
    - No w sumie, to kosztuje 20 koron, ale jak się przebierzesz tutaj, to opuszczę do 15...

    Modlitwa Berdy za jej towarzysza, który otrzymał krytyczne trafienie od horrora Tzeentcha:
    - O wielki Grimnirze, uchroń tego krasnoluda przed hańba, a jego duszę przed wiecznym potępieniem i mękami...
    Gamelord (naszego mistrza gry szanujemy tak bardzo, ze postanowiliśmy awansować go na Gamelorda ;)) z wyraźnym znudzeniem:
    - Dobra, dobra, jarzę, o co chodzi, rzucaj.
    Na rzucie kością wypadła jedynka. Dokładnie 01!
    GL (zszokowany):
    - Właśnie usłyszałaś te słowa od twojego boga ;>

    Tekst jednego z graczy, po tym jak inny uderzył się w głowę po upadku na grunt w twierdzy krasnoludzkiej i GL liczył obrażenia:
    - Ale to nie jest zwykła ziemie, to jest krasnoludzka!
    (Wyjaśnienie: normalnie do broni i pancerzy robionych przez krasnoludy dodaje się odpowiednio po 1 dodatkowym punkcie obrażeń/wytrzymałości)

    Komentarz krasnoludzkiego Slayera do swojego towarzysza (też Slayera):
    - Przeciąłeś go tak mniej więcej od jaj do sufitu!

    GL do drużyny, która wróciła do miejsca, gdzie zostawili swój powóz:
    - Ktoś zabił wszystkie konie:
    Na to jeden z graczy do pozostałych:
    - Mam „powożenie”, zaprzęgnę was i jakoś dojedziemy...

    Inna wersja:
    GL: Czy ktoś z was ma „gotowanie”?
    Przeczące ruchy głową
    GL: Szkoda, byście ugotowali cos z koni, najedli się za dużo i byście pojechali siła odrzutu...
    Gracze: =_=’’’’’

    Z innej sesji (drużyna trzech śnieżnych elfów – dwoje wojowników i zabójca):
    Drużyna trafiła do imperium
    MG: Jest zielono, czujecie wiele nowych zapachów...
    Gracz Yoshee: W naszych stronach zawsze miałem katar...

    Drużyna po zmaganiach z ożywionymi lodowymi bestiami wracają do swojego pałacu.
    MG: Wszyscy zachowują się inaczej, są tacy jakby przybici...
    Gracz Emi: Sprawdzam wszystkim tętno!

    Innym razem:
    Gracz Yoshee: Shit!
    Po chwili: Po elficku…

    Jeszcze innym razem:
    Gracz Yoshee: Sprawdzam, czy są tam jakieś żywe ciała...

    U nas na sesjach zawsze atakujemy przeciwników w kolejności kto ma większa inicjatywę. Gracze Emi i Goth spierają się dlaczego Goth pierwszy zaatakował.
    Gracz Emi: Ale ja mam większa inicjatywę!
    Gracz Goth: Ale ja szarżowałem!
    (Wyjaśnienie dlaczego to śmieszne: W Warhammerze bitewnym jest taka zasada, że oddział, który zaszarżował, atakuje pierwszy... W RPG nie ma czegoś takiego...)

    Kolejne nawiązanie do WFB:
    MG: Widzisz, że ucieka...
    Gracz Emi: Rzuć, czy go dogonisz!
    (Wyjaśnienie: W Bitewniaku jak oddziałowi nie wyjdzie rzut na morale, rzuca się kośćmi, czy się go dogoniło, jeśli tak, to liczy się on za rozbity... W RPG tego nie ma...)"

    "Gracz (idący korytarzem grobowca): Co za debil dałby pułapki w korytarzu?!"

    "MG odpowiada:
    -Przypuszczam, że wątpię."

    "Warhammer
    MG: Idziecie ciemnym korytarzem
    Gracz: Ja uważam na wszystko co się da.."

    "Schodzimy po drabinie. Jesteśmy świeżo po wizycie u kowala i wszyscy w pełnych zbrojach płytowych.
    Kolejność schodzenia: Bartek,ja,Krzysiek.
    Krzysiek do MG(z szyderczym uśmiechem):Ile obrażeń zada spadający 100 kilowy krasnolud w pełnej płytówie?"

    "Wilkołaki są złe, więc Gork wpadł na kapitalny pomysł.
    Gork: Chlustam na niego wodą święconą.
    MG: W porządku. Chlusnąłeś.
    Gork: Trafiłem?? Poczuł to??
    MG: Pewnie poczuł.jest przecież mokry."

    "MG- jakaś wielka łapa przedarła się przez dach!
    M - padam na ziemie
    D - staje pod ścianą z łukiem wycelowanym w kończynę potwora
    W - wyskakuje przez okno, na główkę zeby szybciej spaść i biegnę po topór!
    MG - złamałeś sobie kręgosłup...
    W - ???!!! jak to przecież mam 113 HP ?"

    "Wojas oporzadzajas swojego konia w stajni.
    MG- podchodzi do ciebie strażnik chyba chce....
    W - obcinam mu głowę zanim podejdzie!
    MG - ....zapytac....."

    "MG (do G1): Podchodzisz do rogu, gdy nagle zza niego dostajesz pałą w twarz, tak na wysokości oczu ...
    G2 (do G1, współczująco): Odpisz sobie dwie gałki oczne.

    G1 podchodzi do barmana.
    G1: Czy myślisz, że 100 ZK za dziwkę to dużo?
    Barman (zdezorientowany): No ... chyba raczej tak.
    G1: To powiedz swojej żonie, żeby mi wydała resztę.'

    "Graczy zaatakował jakiś mag, oczywiście nic sobie z tego nie robią
    Gracz1: Słuchaj czym się zabija maga? Wilkołaka srebrem, wampira drewnianym kołkiem. A czym maga?
    Gracz2: Nie wiem... może brązowym taboretem?

    WFRP
    Krasnolud wpada do jeziora. Ma z********e dużo sprzętu na sobie a w plecaku złotą zastawę którą wcześniej zwinęli.
    MG: (trochę zniecierpliwiony bo gracz nic nie robi i zaraz sie utopi)
    Topisz się! Proponuje żebyś odpiął ten j****y plecak i spróbował wypłynąć.
    Gracz: P******e to...
    MG: Jak to pi******sz? Zaraz zginiesz.
    Gracz: Złota nie wyrzucę. Mam to w dupie.
    MG: No i co zamierzasz zrobić?
    Gracz: (Gracz z uśmiechem) Uzyje punktu przeznaczenia.

    WFRP
    Krasnolud wchodzi do karczmy. Podchodzi do barmana.
    Gracz: Barman co 15 min bedziesz mi podawal kufel piwa. A jak juz zobaczysz, ze jestem pijany to co 25 min.

    WFRP
    Nowy gracz w druzynie. Troche zdziwiony tym ze wszyscy od poczatku
    sesji niosa trumne. Po jakis 30 min sesji w koncu nie wytrzymuje i pyta.
    Nowy gracz: Po ch* my ta trumne caly czas nosimy?
    Gracz: (ze smiechem) Zobaczysz...

    WFRP
    Gracze sa w jakim ponurym zamczysku.
    MG: Na podlodze widzicie pentagram.
    Gracz: Szczam na to.
    MG: Zaczynasz sie robic zielony, potem zolty, a po chwili wyparowujesz.

    WFRP
    MG: Zaczyna cie bolec brzuch. Zbiera ci sie na wymioty. Dopada cie sranie.
    Gracz: Ej jakto? Dlaczego?
    MG: Pamietasz jak rano jadles kurczaka?
    Gracz: No pamietam.
    MG: (z usmiechem) To nie byl kurczak.

    WFRP
    Gracze ida ostroznie skalistym wystepem.
    MG: Potykasz sie... ale w ostatniej chwili udaje Ci sie chwycic prawa reka wystajacy korzen.
    Gracz: Ale ja nie mam prawej reki.
    MG: Ups... no to masz pecha."
    Na dziś koniec,mam nadzieje że na moment pozwoliło Wam to nieco oderwać się od naszej szarej rzeczywistości;)PS.błędy były już w tekstach więc nie mam na nie wpływu,jakoś nie uśmiecha mi się tego poprawiać;/
    « Ostatnia zmiana: Czerwca 29, 2011, 11:32:24 wysłana przez Aldred »
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)