Nie zgodzę się z tym, że to dwa softy takie same. Różnią się, każdy nadaje się do czego innego lepiej niż inne.
Oba są dobre, wręcz bardzo dobre. Maya sprawdza się lepiej przy animacji, Max przy modelingu. Oba jednak mają wystarczające możliwości, aby robić i jedno i drugie.
Niektóre opcje są trochę inaczej rozmieszczone, inaczej nazwane, lub tak samo nazwane jednak robią trochę co innego :P Bywa.
Legomir oczywiście jak zwykle się myli.
I w jednym i drugim skrypty piszę się (chyba, pewności nie mam) w Pythonie albo jakaś pochodna języka C/C++. Poza tym ze względu na to, że Max jest bardziej popularny (modeling jest szerzej wykorzystywany niż sama animacja, poza tym do animacji jest jeszcze SoftImage), jest też więcej skryptów, pluginów etc, ale jest też większy bałagan.
Podsumowując, oraz by ostatecznie przymknąć Legomira ^^ w tym temacie, oba softy są BARDZO dobre. Wiele tu zależy po prostu od gustów. Większość użytkowników zostaje przy jednym sofcie, bo z nim, jako pierwszym miała kontakt. Tak było też w moim przypadku. Legomir oczywiście musiał zrobić na złość, to teraz ma za swoje :) Wybór zależy od gustów. Czujesz się lepiej w Maxie? Spoko. Maya ci bardziej odpowiada? Spoko! Dopóki nie pracujesz dla takich gigantów jak Blizzard czy BioWare, nie ma to najmniejszego znaczenia, bo i tak nie wykorzystasz max możliwości :)