Jakoś sobie poradziłem. Choć uważam, że turnieje słabo wypadają. Dostaje się 1k denarów i konia :/ Chyba, że to ja coś źle robię, nie wiem, nie zgłębiałem się.
Inwestycja w ziemie jako tako jest okej, aktualnie kupiłem ziemi za ok 30k w Sargoth i przynosi to 3,5k. Mam do tego Narre, którą jakimś cudem Sułtan Hakim mi wręczył i gra jako tako idzie. Choć wojny z 4 królestwami są bardzo wyniszczające, nie wiem co Sarranidzi robią :D
W każdym bądź razie dziękuje za rady :)