Witam, powierzchownie przejrzałem forum i nie znalazłem odp. na moje pytania więc zadam je tutaj, dotyczą florisa bo w tego moda tylko gram.
1. Przy dostaniu jakiegoś lenna, np wioski można zatrudnić jakiegoś zarządce, co tam ustala podatki itp. Da się go jakoś zatrudnić jak się już go zwolniło, ewentualnie nawet do innego lenna, bo nigdzie nie mogę czegoś takiego znaleźć. I czy da się jakoś tak zrobić, aby ten koleś ciągle był w wiosce, ale kasa z faktorii wpływała do mnie, a nie do skarbca, bo właśnie przez to go zwolniłem.
2. W jednym mieście zebrałem podatki dla lorda, żeby poprawić z nim stosunki, potrzebne do zbudowania faktorii. Automatycznie uległy pogorszeniu stosunki z miastem o, których zapomniałem. Wziąłem misje od mistrza gildii, na zabicie jakiś rabusiów w pobliżu miasta, ale ktoś mnie ubiegł. Teraz od jakiś 150 dni nie ma w opcji rozmowy z mistrzem, żeby zlecił jakieś zadanie. Jest jakiś inny sposób na poprawę stosunków z miastem oprócz zadań od mistrza gildii ?
3. Najbardziej wkurzająca rzecz, która się powtarza z każdą rozgrywką. Da się jakoś lepiej z balansować siłę nacji. Chodzi głownie o Khelgaritów i w części Nordów. W moich grach to są jedyne nację gdzie już w początkowej fazie gry ich lordowie mają m.in. 150 woja. Mongołowie średnio po 170, większość to oczywiście konnica od C4 w górę. Nawet przy 2 razy większej armii ciężko wygrać, bo ich ich 15 H6 i H7 rozwalają prawię połowę mojej armii (gram sarranidami) oczywiście ma zaznaczone w opcjach 100% zadawanych i otrzymywanych obrażeń. Oni mają moją konnice C4 i C5 prawie na jednego hita. Nawet jak już uporam się z większością, to nagle pojawia się Sarjan Chan czy jak mu tam z 500 woja gdzie 90% to konnica od C3 w górę. Trochę dziwne, że konnicę najciężej wyszkolić i jest najdroższa w utrzymaniu, a nacja, która się w głównej mierze z niej składa, ma największe armię. Z Nordami trochę mniejszy problem, bo piechotę łatwiej rozwalić, ale też ich pancerna piechota, u lordów którzy mają 180-200 woja co drugi, jest trochę denerwująca, bo prowadząc wojnę na 3 frontach i tak spuszczają im łomot. Akurat w tej grze, mam ok 280 dzień, Swadii jak zwykle prawie nie ma(chyba jeden zamek mają), Sarranidzi już ledwo zipią. Odnoszę dziwne wrażenie, że jak będę już na tyle mocny, żeby założyć własne państwo, to zostanie jedna, góra dwie nacje.
Sorry za składnie, ale wczoraj miałem ciężki wieczór :)