Gracie na rozszerzonych wojskach tak?
Jak rozszerzonych....Expanded to expanded.A istnieje Expanded bez tych wojsk?
Swoją drogą...Tak poza Waszymi namowami, postanowiłem sprawdzić(pobawić się) z taktyką wojsk mieszanych.Otóż chcąc wcześnie sprawdzić, czy jest możliwość przejęcia wszystkich swoich wojsk wysyłając je na patrole, zacząłem robić małe przegrupowanie.Otóż zaznaczę na początku, że w ten sposób wojsk nie przejmiemy.Po wycofaniu się ze służby dostałem komunikat, że wszystkie patrole zdezerterowały ponieważ porzuciłem swojego Króla.;/ Wracając...
Pierwsza bitwa.Zabrałem 60 łuczników, 70 piechurów i 50 jazdy.Poszło o dziwo dobrze.Rozgromiłem kilka oddziałów, powystrzelałem znaczną część wojska, które bardzo ładnie się spisało - poleciały awanse.
Kolejna bitwa - tu przedstawię nawet screeny.
Wojsko było takie:
Ja 180 mieszanych, Rhodocy 560 mieszanych(kilku lordów po bitwa z rannymi w elitarnych wojskach - :D)
Pierwsze kilka ataków, były ciężkie do ogarnięcia.Sam z moją chorągwią(towarzysze, i elitarna kawaleria Swadii), musieliśmy tak uderzać, aby nic nie tracić.Taktyka następująca.
Spawn był dogodny...Szerokie pole(zwiększyłem mapy), kilka drzewek, oraz górka, na której ustawiłem wojsko.
Przed szczytem łucznicy(50)
za nimi Piechota 40
kawaleria 40(w tym z chorągwi 12) po lewej, czasami po prawe flance, to w zależności w jaki sposób chcieli mnie zajść.
Pierwszy atak Rhodoków - Lansjerzy na moją prawą
Ja wraz z Chorągwią, wyskoczyłem na ich lewą flankę,Lansjerzy zatoczyli koło wytracając prędkość i odsłaniając plecy na kilka salw.Tym sposobem stracili 2/3 atakujących, ponieważ przy niezdarnym odwrocie padło wielu z z rąk chorągwi, która siedziała im już na tyłku.
Wstrzymałem ostrzał.
Rhodocy, wyprowadzają kuszników na moja lewą, ale mój udany atak kawalerzystów zmusił ich do wycofania, co przyczyniło się do zagłady.Otóż wpadli prosto w ręce mojej chorągwi, która kończyła gonić lansjerów.Piechota, którą zapewne znacie(ciężcy, pancerni, uzbrojeni w piki miecze oraz solidne tarcze) ścisnęła się w kupę osłaniając się z każdej strony i dalej zbliżała się do pagórka.Atak kawalerii niemożliwy.
Tak więc wycofałem jeźdźców do linii.
Patrząc na moją piechotę, stwierdziłem, że nie mogą się równać z ich pancerniakami, więc postanowiłem troszkę ich obrócić.Okrążyłem piechurów i ściąłem najbardziej wystającego.W tym momencie cały oddział się odwrócił w moim kierunku.Salwa - oh, ah, uh -usłyszałem stęknięcia Rhodockich piechurów, którzy dostali po plecach.Nawrotka, idą dalej...
Tak więc pozwoliłem im się zbliżyć jeszcze bardziej.Wstrzymałem ogień....jeszcze, chwila, jeszcze moment, podjazd- tym razem z chorągwią,- kilku luźniejszych oraz kuszników, padło.Moja ucieczka, ich odwrót, dowolny ogień dla łuczników, walka.Ogień był tak celny i tak zaciekły, że piechurzy zwątpili, i zaczęli uciekać w rozproszeniu...
Ja:Atak dla wszystkich jeźdźców!Uciekający piechurzy padali jak kłosy na wierze ale przez to musiałem przyjąć na czoło atak wrogiej jazdy, która leciała z odsieczą.Cofać się?, nie da rady, bo za duże straty, uderzyć czołem?, to samo.Co postanowiłem?Chorągiew na prawą, kawaleria na lewą.Ich jeźdźcy lecieli przez swoją piechotę, nie dość, że stracili impet to jeszcze wpadli pod ogień łuczników.Kilku padło, zaś moi jeźdźcy nie pozwolili im się wycofać.Po sprawie dałem do odwrotu.W tym momencie Rhodocy dostali wsparcie...Zebrało się ok.70ciu piechurów, i 15 jazdy, 20 kuszników.Cały czas tak samo, z tym, że za każdym następnym razem wojsko było coraz słabsze, coraz bardzie podatne na strzały.
Oto, kilka screenów z końcowych akcji, które już bardzie wyglądały na egzekucje niż na potyczkę.


Jak widać miałem też straty.łuczników na sam koniec zostało 18 :D

To przedostatnia fala.Kawalerię sam wycinałem(jacyś łowcy niewolników, ewentualnie jakiś najemnik, tacy na jeden celny cios mieczem)
Jak się dobrze przyjrzycie, to zauważycie rzeź.Widząc chłopów i rekrutów, specjalnie z rozkazem strzału czekałem aż do nich podejdą...


Tak poza tym...Przypomniało mi się, że przy tłumaczeniu przedmiotów było coś takiego jak rozstawiana pawędź, widzieliście?
Po tej walce znalazłem taka jedna w łupach.

Ja w tym obleśnym hełmie(59pkt.) po leczeniu w karczmie