Grievous: "Wszystko przemija" skwituję znanym wyrażeniem :) Rozumiem o co Ci chodzi, ale nie zawsze gra stara, bądź nieznana musi się mienić tytułem niszowej (nie twierdzę, iż ty sądzisz przeciwinie), w przypadku tej raczej nie doświadczę tego.
Woyo-sensei: Zgadzam się z tobą, w dodtaku iż te gry starsze są trudniejsze na dodatek są bardziej rozbudowane, z oryginalną fabułą questami, gdyż kiedyś głownym atutem gier musiała być ich "zajebistość" (czytaj: fabuła, grywalność), a dziś w dobie techniki sratatata żeruje się na tym: "Gra wyglądą ładnie, są 3 rodzaje questów jest ich 500 i można wydać grę", młodsi nie uważają tych gier za słabe gdyż nie mają skali porównania z grami starszymi, ja np. uwielbiam grę Seven Kingdoms II: The Frythan Wars, w odniesieniu do paru RTS-ów jakie posiadam jest bardziej realistyczna i rozbudowana np. Alexander.
Dzięki chłopaki (o ile można) za pogawędkę.