Ludzie to widzę że wy tu macie szczęście. Otóż miałem 2 dziwaczne sytuacje:
-Dostałem zadanie wypuszczenia lorda, więc najpierw przebrałem się za pielgrzyma i wszedłem do zamku. Zabiłem strażników i wszedłem do środka, po czym pogadałem z lordem. Gdy uciekałem z nim lochów podczas walki był razem ze mną. Gdy wytępiłem strażników, lord zmieniał się w moją postać. Mogłem z nią gadać i co najlepsze polepszać stosunki ;) Po pewnym czasie znudziło mnie to i odbiłem zamek, ale tym razem lord nie został uwolniony i nikt nie chciał go wykupić.
-Gdy robiłem rebelię przeciw Swadii z lady Isolą z Suno, podbijałem zamczycha. Najpierw mówiłem żeby sama sobie zatrzymała, gdy stosunki były na 100 sam brałem. Połowa lordów poszła do niewoli (nie mogłem ich wypuszczać, bo mieli ostatni zamek, a tam trzeba było budować wieżę oblężniczą, a w tym czasie każdy lord uzbierał 30-70 ludzi). Lordów trzymałem już w zamku bo było ich chyba 17 ;) Po podbiciu Swadii i koronowania nowego władcy, czekałem ok 70 dni i żadnego lorda pani lady nie chciała. Chciałem się ożenić z jedną swadianką, ale jej cała rodzina gniła w lochu, a żadnych opcji wypuszczenia nie było.
No się rozpisałem ale chyba to^ rozumiecie.