Zrób tak: kup przyprawy, oliwę, piwo, wino, masło, chleb, wołoninę, świninę, winogrona, owoce (jabłka?), ryby, oliwki i co tam jeszcze znajdziesz i powiedz żonie, że chcesz zorganizować ucztę. Ona tam będzie wymieniać co macie i w jakich ilościach, jeśli coś będzie w ilości "skąpy" itp (stół niewystarczający - taka ocena wg żony) to wycofaj się "jeszcze zaczekamy" i kup co trzeba, po czym znowu powiedz żonie o balu, jak uzna, że stół jest wystarczający, zacznij imprę. Jeśli dalej masz "nieudaną imprezę" (może nie witasz się z gośćmi tylko jedziesz w siną dal?) to masz buga.