Jak już wszyscy pisali, dziwny temat na dziwnym forum... jednak, napiszę coś, ale nie będę się specjalnie rozwodził w tej wypowiedzi. Sam co prawda nie miałem i nie mam takich problemów jak Ty. Co nie znaczy, że "byłem łatwy". 16 lat to według mnie takie klasyczny wiek buntu i podejrzewam, że musisz to przetrwać. Jednak dorzucę taką małą radę... Poczekaj 2 lata, jak będziesz pełnoletni (i o ile jesteś w dobrej kondycji oraz zdrowiu) zaciągnij się do wojska. Zobaczysz jak to cholernie zmieni Twój charakter i Twoje życie. Trochę to dziwnie zabrzmi, ale przeżyj "przygodę", a gwarantuję, że zmieni się Twoje podejście do problemów i do życia. Zaczniesz doceniać to co masz, mimo tego, że może nie jest idealne. Jeśli dajesz radę z angielskim i na prawdę nie masz problemów z formą, to wyjedź do Paryża, podpisz papierki do LE, przejdź testy i... po wypełnieniu 5 letniego kontraktu daję Ci gwarancję, że spojrzysz na wszystko inaczej - z pewnym dystansem.
Oczywiście to tylko moja sugestia, którą możesz uznać za głupią, ale...