Grając Sarleonem szedłbym raczej w piechotę tzn. masa halabardników(jedyny minus tej jednostki to podatność na ostrzał, wszystko inne miażdży i jest doskonała w szturmach) + wsparcie longbowmenów i jakaśtam konnica(najlepiej z towarzyszy). A jeśli konno, no to jak masz dostęp do zakonu Lwa to idź w to, w miarę ok kawaleria.
No i nie zapominaj o Adventurerach i innych rycerzach-najemnikach :P