Wczoraj moim oczom ukazała się armia Maltise ok 630 chłopa. Niby nic szczególnego gdyby nie 4400 jeńców, masa imperialnych i elitarnych jednostek. No stwierdziłem, że takiej okazji przepuścić nie można :). Zabawa w kotka i myszkę do najbliższego mojego zamku. Pojawił się jeden z moich lordów, więc przy odrobinie kombinacji udało mi się go spowolnić/zatrzymać tak aby Maltise go złapała. Zmniejszenie obrażeń, walka i niestety porażka. Z moich 329 ludzi zostało ok 220, lord poległ (113 chłopa). Maltise zostało ok 330 wojaków, więc dalej zabawa w kotka i myszkę do innego zamku. Pojawił się kolejny lord, niestety wtedy to Maltise zaczęła uciekać... Ja zaatakować nie mogłem bo lord nie dołączyłby wtedy do walki, sam zaś nie palił się aby zaatakować. Chwila ganiania i z pomocą przybył 2 lord, który bez chwili zawahania zaatakował. Zwycięstwo! Efekt -> JA 329 elitarnych jednostek, 1 lord 1100 drugi ok 2900 jednostek. Zamierzam zaprowadzić obu do jatu, tam zapewne jeszcze zwiększę liczbę posiadanych przez nich jednostek :).