Na wstępie :
"Powitać waszmościów chciałbym, zowią mnie Cesarz Alamir II Srogi, jaśnie Władca Cesarstwa Nilfgaardu - a dla zagorzałych wrogów "Chędożony Cesarz Nilfgaardu. A swą historiię zacnym Lordom opowiem takoż:
Roku pańskiego 1023 bo daj że zwany byłem jeszcze takowym Hrabią, wiernym wasalem (świętej pamięci) Króla Harlusa, widząc jego nie udolne rządy, a w całym królestwie lubiany postanowiłem wszcząć bunt, bunt takowy nie udał się a ma osoba wygnana została z królestwa. Rozzłoszczony tym faktem zorganizowałem potężną armię składającą się z 200 Swadiańskich zbrojnych jak i Rycerzy, zamiast mścić się na Harlusie, gdyż zapewne to przewidział postanowiłem uderzyć na Yelkal'ę miasto szybko padło pod naporem moich sił a ja zostałem sobie panem...
Jest rok pański 1030 ciężkie czasy nastały dla młodego państwa, w którego skład wchodziły dawne ziemie królestwa Rohodok'ów okoliczne zamki oraz wsie. Na czas obecny Cesarstwo posiada 21 wiernych wasali, którzy nalegają oraz ciągną do rozpętania wojny z królestwem Swadii... .
Rok pański 1031
Wybuchła wojna między Cesarstwem Nilfgaardu a królestwem Swadii.
Rok pański 1040
Królestwo Swadii całkowicie zniszczone. Stan obecny armii całego cesarstwa to 2263 strzelców, ciężkiej konnicy jak i piechoty (nie licząc garnizonów)
Rok obecny 1044
Wybuchła wojna pomiędzy Cesarstwem a Sułtanem Sarrandzkim oraz Królestwem Nordów. Skutki mogą być opłakane mimo potężnej struktury gospodarczej... .
"
A teraz tak po "ludziowemu" :
W Mount & Blade grać zacząłem w czerwcu spodobało mi się w nim to, iż nie ma w niej jednowątkowości, która "zamula" gracza zawsze coś w tej grze się dzieje.I to by było na tyle :).
Zainteresowania:
ASG, Paintball, Grafika komputerowa, parkour.
Pozdrawiam też wszystkich user'ów i teraz to by było na tyle : )