Nikt się nie chwali wtorkową bitwa?
A szkoda, mnie się podobało (przynajmniej te dwie rundy, w których grałem)... Nasza frakcja to same polskie regimenty i pięknie dostawaliśmy w dupsko. Może następnym razem popracujemy nad jakąś komunikacją i współpracą? Bo pojedynczo każdy regiment może walczyć świetnie ale gdy wrogów kupa... Strategicznie daliśmy ciała ale przyznać muszę, że zabawę miałem przednią, muszę częściej brać w bitwach udział bo naprawdę zapomniałem już jak fajnie może być.
Dziękuję wszystkim za udział w bitwie a Dąbrowskiemu za dowodzenie w starym stylu, naprawdę dawno nie bawiłem się tak dobrze przy grze.