Chodziło mi o to, że Wielki Książę był takim władcą małego państwa, zależnego w 100% od Rosji, który oddawał się swojej pasji, dając swobodę ludziom inteligentnym by rozwijali nasz kraj. Gdyby zamiast armii lubił orgie i tylko tym się zajmował, to można by go śmiało porównać do Hieronima Bonaparte. Jakichś krwawych represji nie było, policja polityczna była polska, słowem byliśmy takim państewkiem które miało perspektywy. A różnica między W.K a późniejszymi urzędami była olbrzymia :P