Anonymous - wydaje mi się, że bardzo ogólnikowo przedstawiłeś ten problem.
Teraz (w stanie błogosławionym, jakby to Jaskier powiedział) naszła mnie taka myśl - twórcy M&B niekoniecznie wzorowali się "od deski do deski" na realiach historycznych. Jednak Calradia jest krainą fikcyjną. A to dopuszcza stosowanie uproszczeń, lub mieszanie schematów.
Jednak porównanie Vaegirów do Wikingów jest wg mojej osoby zbyt odległe - sea riderzy pasują znacznie lepiej do tego opisu. Synowie Północy z racji środków swego transportu zbyt często z tego co wiem nie posługiwali się końmi (przykład ich potomków z Normandii chyba można traktować jako wyjątek), więc np taka Vaengirska jazda nijak ma się do realiów.
W końcu tej wiadomości napiszę coś zgoła innego - mimo pewnych smaczków historycznych, nie wiem, czy jest jakiś sens oszukiwać się pochodzenia jednostek w M&B. Najważniejsze jest chyba to, że twórcom udało sie stworzyć piękna grę.
I tym optymistycznym akcentem zakończe swój post