To po prostu moja "oryginalna" i niepowtarzalna włócznia.
P.S. A mógłbyś być wyrozumiały, to moje PIERWSZE dzieło.
...
To moje pierwsze dzieło nie wiedziałem co zrobić...Chociaż można by z tego zrobić halabardę...
Po pierwsze, to biorąc się do modelowania warto by było wiedzieć, co się chce wymodelować. Po drugie, to nie jest włócznia i włócznią nie będzie, bez względu na to, jak bardzo będziesz sobie wmawiał, że to jest włócznia. :) I wreszcie po trzecie, nauczcie się ludzie choć troszkę krytycznie patrzeć na to, co robicie. Zastanówcie się czasem, czy wszystko od razu trzeba na necie, publicznie pokazywać, czy może pewne rzeczy lepiej zachować dla siebie, by nie zostać wyśmianym. Pokazując losowy zlepek brył nie liczcie na to, że ktoś nagle zacznie piać z zachwytu i chwalić wasze dzieło. Tłumaczenie się, że jest to pierwszy lub jeden z pierwszych modeli nie ma sensu, gdy pokazuje się badziewie.
Zasada jest prosta -
nie masz co pokazać, to nie pokazuj nic. Założę się, że gdybym memu trzyletniemu bratankowi włączył Wingsa i na kilka minut zostawił go przy klawiaturze, to przez losowe walenie w klawisze i szarpanie myszką byłby w stanie zrobić znacznie ciekawszy obiekt, niż niektóre z zaprezentowanych w tym temacie "arcydzieł" z serii "mój pierwszy model".
Jak to śpiewał kiedyś pan Stuhr, śpiewać każdy może. Lecz nie każdy powinien. Przynajmniej nie powinien tego robić publicznie, dopóki nie ma pewności, że swym "talentem" nie zgwałci brutalnie uszu słuchaczy.
Pozdrawiam.