Zażółć gęślą jaźń… xD… tak, tak, pamiętam Cię!
Fantastycznie... no dobrze, jak rozumiem zarówno Wy, jak i wasi koalicjanci, nie macie swojej ziemi, natomiast pytanie brzmi, czy macie się gdzie podziać, czy Was wyganiają... bo wiem, że jest wielu takich, którzy myślą o was następująco : „I hate archers. An organised group would be a nightmare.” Hehehe. Jeśli szukacie dla siebie jakiegoś miejsca, to zdecydowanie należy pogadać. Jednak z takimi rozmowami proponuję przenieść się na PW.
Pozdrowienia!
PS. Cieszę się, że pojawili się inni Polacy chętni do strategusa, bo już myślałem, że będziemy z naszą Grey Order jak ten ostatni Mohikanin...