Cóż, może zacznę tak robić, ale nie wiem co mi się będzie bardziej opłacało, bo ja na 12 poziomie z moją grupką najemników, rozgromilśmy ponad pięćdziesięciu wojaków Rethorgenów (nie wiem jak się nazywają) zanim nas dopadli, właściwie gdyby nie to, że stłukli mi konia może wyciął bym jeszcze z 2 dyszki, ale pogoń za rumakiem zakończyła się niestety 6 bełtami w plecy... Heh/:-)
Chociaż wpadłem w breserkera jak Jurand ze Spychowa w zamku Krzyżackim, to tu nie mogłem nikim rzucić o posadzkę, ale moim toporkiem rozcięłem jeszcze z 15 typków (Krzyżaków w moim wyobrażeniu), zanim urwali mi języczek ehhhhh:D
PS. Biedny Jurand, ale mam nadzięje, że Zbycho im da. (a co) Ide czytać jestem w połowie drugiego tomu, a propo macie dział o książkach, bo ja molik jestem, a poza tym miło by było porozmawiać o swych ulubionych książkach no nie?