Mam problem. Gram Nordami i podbijami Veagirów. Zostało im ostatnie miasto, stolica. I co gorsza, prawie wszyscy lordowie siedzą w tym mieście ze swoimi armiami. To nie mam jak podbić tego miasta. Co mam zrobić? Gdy ich próbuje kusić by wyszli z miasta to stracą wielu ludzi, ale za chwilę znowu odzyskują siły i znowu tam siedzą. Parę razy nawet podeszli pod mury miast Nordów i po każdym takim oblężeniu tracili około 400 ludzi, a miasto zostało przez nas obronione. Mimo po takich stratach dość szybko odzyskali siły. I znowu od początku się zaczyna.
Macie jakieś rady jak zdobyć te ostatnie miasto w którym wszyscy siedzą? Jakieś taktyki? Czy czeka mnie walka w nieskończoność?