GTA:
Lubię:
Nico Belic (GTAIV)- za to, że kochałem jak wykonuje egzekucje np. na Playboyu X, czy na Vladzie, oraz za to, że od imigranta stał się najlepszym płatnym zabójcą i gangsterem w Liberty City.
Lance Vance (GTAVC)- pomimo, iż zdradził naszego bohatera tworzył klimacik tej gierki.
Całą rodzinę McReary (GTAIV)- za ciekawe misje, ciekawą historię rodziny, oraz za to, że są największymi "hardcorami" w Liberty City.
Jimmy Pegorino (GTAIV)- zawsze miałem słabość do zabijania na zlecenie włoskiej mafii :D
Nie lubię:
Catalina (GTA 3 i GTASA)- w dwóch częściach jest głupią suczą.
Rascalov (GTAIV)- za tchórzostwo, zdradę i za to, że nieźle mnie wpieniał. Muszę przyznać, że zabiłem drania z nieopisaną przyjemnością, nawet zapisałem stan gry przed misją, która polegała na zabiciu skurczybyka i przechodzę ją jak tylko łapię jakiegoś stresa.
Inne gry:
Lubię:
Kreia (SW: KOTOR II)- za ciekawe, głębokie przemyślenia, przeżycia i za to, że kręciła całą fabułę KOTOR II.
Canderous Ordo (SW: KOTOR I&II)- za jego interesujące opowieści, za odwagę i brutalność.
Bohater z Dębowej Doliny (Fable)- za to, że przez całą grę się nie odzywał, oraz za jego interesującą historię, która jest opowiedziana w Fable.
Darth Nihilus (SW: KOTOR II)- za jego posykiwania w języku Sithów, oraz za ten mistrzowski czarny strój i kościaną maskę :D
Diego (Gothic I&II&III)- za cwaniactwo, które jest naprawdę przydatne.
Xardas (Gothic I&II&III)- za całokształt.
Członkowie "Czarnej Dłoni" (OBLIVION)- za strasznie ciekawe zadania, najlepszą fabułę z wątków pobocznych w Oblivion, za całokształt.
Nie lubię:
Nie mam nie lubianych postaci w grach poza tymi, które wnoszą wiele fabuły ale są nudne, nie wyraziste, dają nam wciąż podobne zadania itd.