Film jako tako ujdzie... niczym sie nie wyroznia, mimo to napisy "koncowe" trwajace dluzej niz sam filmik to jakies nieporozumienie...
Osobna sprawa jest muzyka... hmm nie lubie jak ktos podklada soundtrack z Requiem for a Dream do jakis heroicznych filmikow, przedstawiajacych jakichs bohaterow bo... widac ze nie zna tego genialnego filmu. Sciezka dzwiekowa odgrywa tam ogromna role i bynajmniej nie wywoluje podnioslych uczuc a wrecz przeciwnie... cuz caly film jest jak dantejska podroz przez kolejne kragi piekla az zbliza sie tragiczny koniec... polecam ten film.