Ja nie mogę się wczuć w to T20... O wiele lepiej grało mi się Panterą. O T-43 nie wspominam, bo nie warto. ;)
@Proud.
Co do średnich. Jeżeli chodzi o walkę kołową to idealne są do tego ruskie medy. T-43 nie jest tego idealnym przykładem, ale za to T-44, T-54 i (mam nadzieję) T-62A to czysta przyjemność z gry. Całkiem mocne działko (penetrację nadrabia czasem przeładowania), po za tym - te czołgi służą bardziej do flankowania, objeżdżania, a nie strzelania we front wrogiego czołgu. O mobilności słów kilka:
- obracają się natychmiast. Są niesamowicie czułe na klawisze (A, D), więc właśnie dlatego są moim zdaniem idealne do walki kołowej.
- prędkość maksymalna niczego sobie. ;)
- rozpędzają się także w przyzwoitym tempie.
A pancerz? Cóż. Może nie sam pancerz - sylwetka. T-44 i dalej, to czołgi, które są niesamowitymi naleśnikami:
Brzydki skin, ble. ;(

I to daje im przewagę. T-54 lubi odbijać pociski, bo ze swoją kulistą wieżą z 200 pancerza na froncie jest niesamowicie rykoszetne. T-44 jest na pewno mniej opancerzone od T-54, ale lubi za to łykać strzały za zero (ewentualnie, jeżeli nie za 0 - to w ammorack - więc dopóki ładowniczy nie będzie miał "Bezpiecznego magazynowania" to radzę jeździć z akwarium* na pokładzie).
*mokrym magazynem amunicji.