Panowie...
Pod nóż pierwszy idzie Kradus:
bo i tak pewnie nie kupie E-75 bo to krap większy niż Tiger II...
I za to powinienem cię zlinczować. Tiger II jest crapem ze swoją zwrotnością, z najlepszym działem pośród VIII tierów (chyba, że mówimy o Lwie - on ma ulepszoną 10,5 z Tygrysa II)? Jeżeli czołgiem się grać nie umie, to potem takie zdanie się wyrabia. Następnie E-75. Grałeś? Nie? To się nie wypowiadaj. Ja mam zwyczaj sprzedawania IX tierów ciężkich, bo zagracają mi tylko miejsca w garażu, a E-75 jest jedynym czołgiem, który ocalał. Dobre działo, epicka mobilność (29km/h nie powala, ale ten czołg załamuje czasoprzestrzeń - ma tylko dwie prędkości - 0 i 29 km/h, nie istnieje nic pomiędzy). Obrót całego czołgu też jest najlepszy z IX.
Następnie, także Kradus:
Spokojnie, nie graliście artami [gdzie na każdy Tier potrzeba w ci*l dużo expa, a za bitwę leci jakąś połowę mniej niż normalnie] ;)
Jeżeli dobija się tanki na 20 hp, zamiast ładować w najlepsze czołgi wroga - to tak jest.
Nekst:
Jak lubisz bitwy gdzie z wrogiem stykacie sie bagietkami, to bierz ruskie, celność dupna działo ma pie***nięcie.
Zgodzę się. Chociaż jeżeli chodzi o topowe działa, to IS-4, IS-8 oraz ST-1 posiadają trochę słabszą wersję amerykańską wersję działa z T110 i M103. W skrócie - dość celne, b. dobra penetracja, krótki czas ładowania.
Jak lubisz z daleka ładować to bierz fryców. Mają też dobre przyśpieszenie.
Tu też zależy o czym rozmawiamy. O snajpieniu się zgadzam (istnieją wyjątki od reguły), ale przyspieszenie? Tygrys II, E-75, VK4502A i właściwie koniec...
Jak lubisz być szybkostrzelny czyli też walki z bliska, to francuzy.(do 5 tieru prawdziwny koszmar)
Szybkostrzelny to on może być przez pierwsze 4/6 strzałów. A potem jest udupiony na 30/40/45 sek. Zależy od czołgu. Trzeba się nimi nauczyć odpowiednio grać, aby móc się schować w każdym momencie na reload, po za tym trzeba mieć dobrą drużynę.
Jak chcesz mieć dobry balans między pancerzem a działem, hamburgery.
Amerykańce mają dobry pancerz, haha. Totalne masło, chyba że mówimy o wieżyczce. Można sobie strzelać do usranej śmierci, a i tak się nie przebijesz. Bądź co bądź istnieje jeden weakspot - właz dowódcy na wieżyczce. Ktoś zaraz powie, że IX i X tier są mocne. I tu się nie zgodzę. W oba czołgi wchodzi spokojnie w kadłub, bo w te tiery nie wrzuca czołgami, które nie dysponowałyby takim działem, aby ich nie przebić. Chyba, że ruskie i amerykańskie medy 8 tieru, to wtedy jest trochę loteria.
Podsumowując, amerykańce na początek są najbardziej wymagające, najłatwiejsze są ruskie, a Niemcy? Cóż, ja mam do nich sentyment, chociaż Łorgejming z każdym patchem próbuje ich jak najbardziej pogrzebać...
Edit: Łapka w górę, gregor! :P