Dobra uzasadnienie poprzedniego posta odnośnie informacji o nowych X medów i td'ków.
Uważam, że to zła wiadomość, bo już obecnie matchmaking ssie na całego i jak wrzucą jeszcze kolejne dziesiątki to boję się, że zamiast 2 czy 4 w meczu będzie pojawiało ich się pół drużyny... Już w tej chwili często mam rage quity jak trafiam na czołgi, z których przebić mogę co najwyżej scoutującego T-50...
Drugą kwestią jest to jakie czołgi chcą wprowadzić. Widzę, że od jakiegoś czasu zaczyna się zabawa WG w inżynierów, konstruktorów i... fantastów. Nie mam nic do wprowadzania rzeczywistych prototypów (z pewnymi wyjątkami), ale irytujące jest wrzucanie na X tier jedynie lekkich rozwinięć poprzedników bądź czołgów wymyślonych przez twórców (via zapowiedziana wariacja T110E3, której próżno szukać nawet na anglojęzycznych stronach*... Również wrzucanie u Niemców E-50 w wariancie M jest porażką na całej linii. Niech chłopaki od razu zrobią 15 tierów i wrzucą tam kolejne E-50 Ausf. N, E-50 Ausf. O, E-50 Ausf. P, (...), E-50 Ausf. Z - jak widać trochę zapasu jeszcze mają w literkach, więc spokojnie starczy im na kolejne patche.
Również przyczepię się do średnich czołgów Amerykanów i Rosjan. Dziwne według mnie wydaje się umieszczanie takiego T-62, którego sama nazwa wskazuje, że wszedł do służby w latach 60... Gdzie tu logika? U amerykanów sytuacja analogiczna, gdyż w grze znajdzie się czołg, który US Army miała na stanie do późnych lat 80... Ok, chcą rozciągnąć widełki czasowe i przekroczyć tak znacznie Wojnę w Korei** to niech z łaski swojej traktują wszystkich uczciwie i wspomogą Niemców Leopardem w wersji 1. Czołg wszedł do użycia w połowie lat 60, więc wcale nie odstępuje od takich T-62 czy M48 przedziałem czasowym. Problemem pewnie byłoby to, że jak zwykle Niemcy pokazali wówczas i ruskim i hamburgerom do czego nadają się ich czołgi i mimo wcześniejszego zakazu prowadzenia badań nad czołgami, ich pierwszy Leo okazał się maszyną bijącą te ruskie i amerykańskie popierdułki na głowę (nawet nie wspominając o współczesnym Leopardzie 2a6 z którym przereklamowany Abrams nie miałby najmniejszych szans). Jednak cóż zrobić, skoro według wielu opinii na forum WoT'a Niemcy od jakiegoś czasu są coraz bardziej dyskryminowani na rzecz "jedynej słusznej i prawdziwej" armii rosyjskiej? Rosjanie już obecnie mają najlepsze czołgi do scoutingu (T-50 jest szybsze i dynamiczniejsze od francuskich AMX'ów i niemieckiego Leo), stalowe ściany do przesuwania frontu, płaskie IS'y, których kule się imają... Niedługo wyjdzie tak, że każdy kto gra Niemcami będzie chłopcem do bicia. Ok, przegrali wojnę, byli "tymi złymi", ale to tylko głupia gra, więc trochę dystansu i równego traktowania.
*albo ja nie potrafię obsługiwać google
**choć zrobili już to wcześniej np. AMX'ami 13 w wariantach 75 i 90, które... do dziś stosuje Legia Cudzoziemska do obrony własnych pozycji w afryce
Teraz mała refleksja. Odblokowałem sobie AMX'a 12 i pokochałem grę lekkimi czołgami. xD Co prawda zdarza się dość regularnie, że jestem odsyłany do garażu w pierwszej trójce, ale uwielbiam tym czołgiem dopadać ruskie czy niemieckie niszczyciele i bawić się z nimi jak kot z myszą. :) Przypominają mi wtedy szamoczącą się rybę na brzegu, która robi wszystko by nie zdechnąć, a i tak jest to niemal nieuniknione. Próbują się kręcić, cofać, wywijać, a ja i tak jeżdżę sobie wokół takiego unikając jego armaty i odsyłam go na złom. Zresztą ostatnio razem z drugim AMX'em i Leopardem w jakimś meczu dopadliśmy osamotnionego amerykańskiego T103 i jakie było moje zdziwienie jak biedak nie dał sobie rady ogonić się od nas i - jak wiadomo jego tył z 50mm pancerzem jest wręcz śmieszny - przyjmował kolejno razy po du***, aż został zniszczony. ;) Nawet nie chce mi się przez to wracać do ociężałego Tygrysa, bo w mobilności siła. :p Jeszcze gdyby armata potężniejsza była...