Podzielam zdanie Prouda.
O ile H35 wspominałem bardzo dobrze, tak AMX 38 był masakrą. Szkaradny, wolny i do tego posiadał działo nadające się do plucia co najwyżej. Ba nawet plucie więcej strat by narobiło, niż to coś.
AMX 40 jest jeszcze gorszy. To prawda ma zajebisty pancerz, ale w połowie gier wrzuca go poniżej środka listy i tam nawet ten pancerz nie pomoże. Działo jest znośne, ale tylko na bliski dystans. Jednak prędkość tego czołgu i jego możliwosci manewrowe sprawiają, że gdy tylko nim jeżdżę mam ochotę strzelić sobie w silnik. A żeby było śmieszniej, z górki wyprzedzam nieraz pantery i inne dosyć szybkie czołgi. Gdyby ten czołg na prostej wyciągał te 50km, to byłby tank idealny. Tak jest koszmarem.