O tak, ja też się tym musiałem pomęczyć. To jest właściwie najgorszy tier IMHO, wyrzuca cię do gier, gdzie nie możesz nikomu przebić pancerza, a rzadko mozna powalczyć. Czasem trafiały się gry, gdy byłem na szczycie listy, ale to bardzo rzadkie, choć przyjemne momenty. Jak się przesiadłem na Pz IV to od razu się poprawiło. Mimo, że wyrzuca mnie czasem do VII tieru to spokojnie daje rade przebić ustawionego bokiem T29. Ostatnio zanim się do mnie odwrócił to zniszczyłem mu 35%. Mało? Był na szczycie, a ja na dole listy, to mówi samo za siebie.
Teraz zostało mi 50k kredytów na KV i się zacznie :D
A w PZ IV pójdę chyba drogą (P), jakoś bardziej do mnie przemawia.