Osobiście uważam, że MM działa niepoprawnie. Jednak nie dlatego, że wrzuca czołgi III oraz V lub VIII i X do jednej bitwy. Tak było, jest i będzie, i jest to całkowicie poprawne. Są to trudności czysto mechaniczne, wynikające z zasad działania gry, co za tym idzie najprościej mówiąc, wystarczy się nauczyć grać. Mowa tu również o świadomym pełnieniu odpowiednich roli i robieniu tego co do konkretnego pojazdu należy.
Czemu jednak MM działa niepoprawnie moim zdaniem. Otóż, największym problemem losowań jest kompletnie niezrozumiały dobór graczy, pod względem ich poziomu oraz umiejętności. Oczywiście to tylko moje zdanie, nikt nie musi się z tym zgadzać. Ostatnio zaobserwowałem, że sposób losowań często uniemożliwia skuteczną grę na dobrym poziomie. MM sprawia, że w znacznej mierze umiejętności poszczególnych graczy (każdego z osobna) mają znikomy wpływ na wynik całej bitwy. Wygląda to tak, że losuje nas do bitew które w przeciągu 3-5 minut są kompletnie stracone. Przegrywamy z wynikiem 3:12 i tego w zasadzie nie da się odratować na tym etapie. Z drugiej strony, jesteśmy wrzucani po przeciwnej stronie barykady i w ciągu 3-5 minut nasza drużyna wygrywa 12:3, przez co nie jesteśmy w stanie sami zbyt wiele działać, bo nie ma już na kim tłuc obrażeń. Ogólnie: Często bitwa jest przesądzona przed jej startem na naszą korzyść lub niekorzyść i nikt nie ma na to realnego wpływu, gdyż w trakcie gry nie wywiązuje się solidna, zrównoważona i przemyślana walka.
Na tym etapie zaznaczę, że nie używam XVM.
Przez 3 ostatnie dni zauważyłem, że w trakcie tzw. "złej passy" (przegrana bitwa jedna za drugą, gdzie ledwo da radę wyciągnać 50% WR) Ocena osobista graczy mojej drużyny jest średnio od 900 do 1500 niższa od średniej drużyny przeciwnika. (Liczby są bardzo luźne, nie kierujcie się nimi dokładnie). W przypadku "dobrej" passy jest odwrotnie. Kieruję się oceną osobistą gracza, gdyż nie używam XVM jak już zaznaczyłem. W przypadku przegranej walki, osobiste umiejętności graczy są zazwyczaj zwyczajnie niewystarczające. Można stoczyć bitwy na poziomie 2000 WN8 w górę, zdobywając szereg medali (przykłady z ostatnich 3 dni), ale to nadal może być zbyt mało, by uratować wynik. Nawet gracze z europejskiej czołówki nie zawsze są w stanie uratować coś takiego.
To jest moim zdaniem największy problem z MM w tej grze. Kiedyś tak go nie odczuwałem, ale ostatnio daje to mocno po kościach. Od razu odcinam się od wszelkich teorii spiskowych, jakoby WG miało celowo ingerować w MM aby sprowadzać WR graczy do poziomu 50%. Uważam to za niewłaściwy lub przestarzały algorytm działania MM, który kiedyś przy mniejszej ilości graczy być może się sprawdzał.
Jednak trzeba zdać sobie sprawę, że napisanie odpowiedniego algorytmu losowań w tym wypadku jest niezwykle trudne i być może nigdy nie uda się stworzyć w miarę dobrego sposobu. Ot, moje zdanie.