Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Problemy związane z byciem marszałkiem + kilka pytań  (Przeczytany 7826 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline dannte

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5
    • Piwa: 0
    Problemy związane z byciem marszałkiem + kilka pytań
    « dnia: Lipca 11, 2010, 14:08:16 »
    Witam, to mój pierwszy post tutaj.

    Gram w tą grę, bo podoba mi się system walki, ale w zasadzie nic poza tym. Fajnie, że grę oparli na skryptach, ale mogli by ją chociaż przetestować i te skrypty dopracować;]
    No więc do rzeczy:
    1) Co mi daje bycie marszałkiem? Jak mogę z tego zrezygnować? Ten temat http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=1370.0 nie za bardzo cokolwiek rozjaśnił... Tutaj pojawia się jedna z niekonsekwencji w grze - niekonsekwencja pomiędzy możliwościami gracza, a możliwościami AI.
    Problemy w wyżej wspomnianym wątku - dlaczego gdy jakiś lord jest marszałkiem, to 20 lordów za nim biega i oblegają zamek, a ja mogę się dołączyć do "kampanii" gdy ich przypadkiem znajdę na mapie; za to gdy ja jestem marszałkiem, to nie ma żadnej możliwości zebrać tylu lordów (chociaż mam 2x więcej renomy niż marszałkowie AI) a opcja "chcę zorganizować tutaj armię i rozpocząć kampanię" nic nie daje (naprawdę nikogo z Was nie wpienia ta sytuacja??); do tego "mam dla ciebie zadanie - chodź za mną" działa tylko na określony czas i jeśli oblegam zamek dłużej niż 2 dni to zostaję wreszcie sam (czyli niekonsekwencja - jakim cudem marszałek AI utrzymuje 20 lordów przez cały czas oblężenia); poza tym dlaczego mogę kazać lordom splądrować wioskę, a oblegać zamek to już nie?? (nie będą marszałkiem miałem takie możliwości, jeśli się choć odrobinę postarałem!!!)
    2) O co chodzi ze sprzedażą niewolników w artykule pc_maniaca w poradach do gry M&B? Rozumiem, że w warband sobie postanowili to wycofać i każdego nieważne od lvla można odsprzedać za marne 50 denarów?
    3) Będąc marszałkiem ZMUSIŁEM (patrz pkt. 1 ;) ) lordów żeby towarzyszyli mi podczas oblężenia (bo zdobycie zamku jest banalnie proste, tylko gra sztucznie nie pozwala na obleganie zamków, chyba po to, żeby mieć jakąś wątpliwą radość z toczenia "niezwykle trudnej do wygrania" wojny? a tak naprawdę co widzę jakiegoś lorda to ma wymowny opis pod swoim imieniem "Podróżuje", no śmiech na sali)
    4) Teraz pytanie bardziej luźne - udało Wam się chociaż raz przejść kryjówkę bandytów na najwyższym poziomie trudności? Gdy mam tą misję lub po prostu wchodzę do kryjówki, to muszę ustawiać obrażenia przeciwników na 1/4 bo inaczej nie wygram (6 moich vs ok. 30 czy 40 rozbójników to trochę przesada), a dysponuję swiadiańskimi rycerzami
    5) Kolejna niekonsekwencja: dlaczego istnieją questy, aby dla lorda zebrać podatki z jego wsi (bo niby lord nie ma czasu, co za ściema...)? Podczas gdy z własnej wsi nie mogę nic sobie zebrać, bo jest to generowane automatycznie i dostaję 200-400 denarów tygodniowo (podczas gdy w queście jakieś 4000 denarów w ciągu 3 dni -.-). Ale to akurat jest czepianie się o szczegóły
    6) Też nie rozumiem jednej rzeczy - dlaczego zazwyczaj wojny toczą się do momentu, aż jedna z frakcji straci/zdobędzie zamek? Nie ma możliwości jakoś tego przedłużyć albo skłócić ze sobą bardziej frakcje? Dlaczego pokój to jest coś nieodwołalnego - dlaczego to tylko kwestia czasu (i to bardzo krótkiego czasu). Mając konnicę w armii potrafię pokonać w pojedynku 1 vs 1 lorda, który ma ilościowo 2x większe wojsko i wyjdę wtedy bez strat, ale to się w grze wcale nie liczy, bo chociaż dzięki temu królestwo potrafi nie odnieść strat (sojusznicy nie walczą, to nie przegrywają, a przeciwnicy walczą ze mną to przegrywają) a i tak nic się nie da zrobić na wojnie, bo albo marszałek śpi, albo urządza uczty albo postanawiają sobie pokój zawrzeć, bo nie mogą sobie w spokoju podróżować albo patrolować zamku ;) Być może w tym momencie zostanie moje zachowanie odebrane jako lamerstwo, no ale tak to jest jak gra się z komputerem ;] A czy jestem cierpliwy? Tak, jestem. Więc nie mówcie, że potrzebuję cierpliwości, bo tak jak pisałem w 3 pkt. to gra sztucznie odwleka nieuniknione - i na tym polega jej trudność, no i nudność.

    Podsumowując lubię grę za to, że walki są trudne, ale nie lubię jej za to, że interakcja ze światem w grze jest niepotrzebnie utrudniona (albo w nieodpowiednim kontekście).

    Pozdrawiam i czekam na dyskusję :)

    Offline Kawalek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 87
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Problemy związane z byciem marszałkiem + kilka pytań
    « Odpowiedź #1 dnia: Lipca 11, 2010, 14:14:02 »
    Jeśli chodzi o pkt. 6 możesz przed każdą informacją o rozejmie/wojnie wczytać grę, a wtedy owa informacja o wojna/rozejm nie będzie taka sama.

    A jeśli chodzi o 5, to pewnie specjalnie zawyża podatki i posyła Ciebie żebyś to TY miał przerąbanie u nich a nie ON:)
    « Ostatnia zmiana: Lipca 11, 2010, 14:16:49 wysłana przez Kawalek »

    Offline Kalsiver

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Problemy związane z byciem marszałkiem + kilka pytań
    « Odpowiedź #2 dnia: Lipca 11, 2010, 14:50:33 »
    Witam, to mój pierwszy post tutaj.

    Gram w tą grę, bo podoba mi się system walki, ale w zasadzie nic poza tym. Fajnie, że grę oparli na skryptach, ale mogli by ją chociaż przetestować i te skrypty dopracować;]
    Może nie ogarniasz wszystkiego albo nie rozumiesz pewnych zamysłów gry i realiów ?
    Fakt gra nie jest idealna... nie da się stworzyć ideału :D

    Cytuj
    1) Co mi daje bycie marszałkiem? Jak mogę z tego zrezygnować? Ten temat http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=1370.0 nie za bardzo cokolwiek rozjaśnił... Tutaj pojawia się jedna z niekonsekwencji w grze - niekonsekwencja pomiędzy możliwościami gracza, a możliwościami AI.
    Problemy w wyżej wspomnianym wątku - dlaczego gdy jakiś lord jest marszałkiem, to 20 lordów za nim biega i oblegają zamek, a ja mogę się dołączyć do "kampanii" gdy ich przypadkiem znajdę na mapie; za to gdy ja jestem marszałkiem, to nie ma żadnej możliwości zebrać tylu lordów (chociaż mam 2x więcej renomy niż marszałkowie AI) a opcja "chcę zorganizować tutaj armię i rozpocząć kampanię" nic nie daje (naprawdę nikogo z Was nie wpienia ta sytuacja??); do tego "mam dla ciebie zadanie - chodź za mną" działa tylko na określony czas i jeśli oblegam zamek dłużej niż 2 dni to zostaję wreszcie sam (czyli niekonsekwencja - jakim cudem marszałek AI utrzymuje 20 lordów przez cały czas oblężenia); poza tym dlaczego mogę kazać lordom splądrować wioskę, a oblegać zamek to już nie?? (nie będą marszałkiem miałem takie możliwości, jeśli się choć odrobinę postarałem!!!)
    Jeśli ty jesteś królem to możesz siebie mianować marszałkiem i też siebie z tej pozycji ściągnąć u tego samego gościa :)
    Jeśli ty zostałeś wybrany marszałkiem (czyli byłeś wybitny i masz znajomości) to nim zostajesz z racji głosowania i będziesz aż do czasu pokoju albo jak będziesz się źle sprawdzał na polach bitewnych :D
    To ile czasu będzie u ciebie dany lord zależy również czy jego zamek/wioski są atakowane... Do takiego wniosku doszedłem po jednej kampanii gdzie chciałem wygrać z jedną frakcją w trybie "Blitzkrieg", po prostu ataki na ziemie mych lordów utrudniły mi robote i po uporaniu się z wszystkim dalej mogłem kontynuować.
    Może masz słabą renomę że cię ludzie nie chcą słuchać ? Mnie to jeszcze nie spotkało by mi się kampania sypła w dwa dni :D
    "poza tym dlaczego mogę kazać lordom splądrować wioskę, a oblegać zamek to już nie" - Odpowiedź jest prosta: BO TY JESTEŚ MARSZAŁKIEM I TO TWOJA FUCHA !!!

    Aha i jeszcze jedno, jak długo będzie z tobą lord zależy ile ma wojsk i jak długo był na kampanii bo to też jest uwzględniane.
    Jak po jakiejś bitwie dostanie ostro w dupsko to może zwinąć manele (też bym tak zrobił na jego miejscu :D )
    Jak za długo walczy (jakieś długie okresy i bitwa a bitwą) to to samo jak wyżej.

    Cytuj
    2) O co chodzi ze sprzedażą niewolników w artykule pc_maniaca w poradach do gry M&B? Rozumiem, że w warband sobie postanowili to wycofać i każdego nieważne od lvla można odsprzedać za marne 50 denarów?
    Bo było spolszczenie gry które dodawało bodajże skrypt że od levelu niewolnika zależała kasa za niego (wtedy bardzo opłacalna fucha naprawdę).
    Tak czy siak zawsze możesz to sobie wgrać do warbanda jak nie masz :D

    Cytuj
    3) Będąc marszałkiem ZMUSIŁEM (patrz pkt. 1 ;) ) lordów żeby towarzyszyli mi podczas oblężenia (bo zdobycie zamku jest banalnie proste, tylko gra sztucznie nie pozwala na obleganie zamków, chyba po to, żeby mieć jakąś wątpliwą radość z toczenia "niezwykle trudnej do wygrania" wojny? a tak naprawdę co widzę jakiegoś lorda to ma wymowny opis pod swoim imieniem "Podróżuje", no śmiech na sali)
    Nie rozumiem tego punktu... bełkot ?
    To że ma napis "podróżuje" jest z automatu... nie będzie ci np. pisać "idzie ratować wioskę/zamek na drugim końcu mapy" bo że jedzie "tam i tam" będzie pisać dopiero jak będzie niedaleko celu...

    Cytuj
    4) Teraz pytanie bardziej luźne - udało Wam się chociaż raz przejść kryjówkę bandytów na najwyższym poziomie trudności? Gdy mam tą misję lub po prostu wchodzę do kryjówki, to muszę ustawiać obrażenia przeciwników na 1/4 bo inaczej nie wygram (6 moich vs ok. 30 czy 40 rozbójników to trochę przesada), a dysponuję swiadiańskimi rycerzami
    Trzeba mieć skila i łeb na karku a nie pchać się jak debil na pałe...
    I da się :D
    "(6 moich vs ok. 30 czy 40 rozbójników to trochę przesada)" - ty chyba nie czytałeś że robisz cichą zasadzkę na ich wielką kryjówkę i bierzesz tylko KILKU zaufanych ludzi xD
    No ale jak ty robisz zasadzki całą armią to stary sory winetu widać cię zza rogu xD

    Cytuj
    5) Kolejna niekonsekwencja: dlaczego istnieją questy, aby dla lorda zebrać podatki z jego wsi (bo niby lord nie ma czasu, co za ściema...)? Podczas gdy z własnej wsi nie mogę nic sobie zebrać, bo jest to generowane automatycznie i dostaję 200-400 denarów tygodniowo (podczas gdy w queście jakieś 4000 denarów w ciągu 3 dni -.-). Ale to akurat jest czepianie się o szczegóły
    Już wyjaśnił to bardzo dobrze Kawalek

    Cytuj
    6) Też nie rozumiem jednej rzeczy - dlaczego zazwyczaj wojny toczą się do momentu, aż jedna z frakcji straci/zdobędzie zamek? Nie ma możliwości jakoś tego przedłużyć albo skłócić ze sobą bardziej frakcje? Dlaczego pokój to jest coś nieodwołalnego - dlaczego to tylko kwestia czasu (i to bardzo krótkiego czasu). Mając konnicę w armii potrafię pokonać w pojedynku 1 vs 1 lorda, który ma ilościowo 2x większe wojsko i wyjdę wtedy bez strat, ale to się w grze wcale nie liczy, bo chociaż dzięki temu królestwo potrafi nie odnieść strat (sojusznicy nie walczą, to nie przegrywają, a przeciwnicy walczą ze mną to przegrywają) a i tak nic się nie da zrobić na wojnie, bo albo marszałek śpi, albo urządza uczty albo postanawiają sobie pokój zawrzeć, bo nie mogą sobie w spokoju podróżować albo patrolować zamku ;) Być może w tym momencie zostanie moje zachowanie odebrane jako lamerstwo, no ale tak to jest jak gra się z komputerem ;] A czy jestem cierpliwy? Tak, jestem. Więc nie mówcie, że potrzebuję cierpliwości, bo tak jak pisałem w 3 pkt. to gra sztucznie odwleka nieuniknione - i na tym polega jej trudność, no i nudność.
    Czytałeś kiedyś dlaczego jakaś frakcja wydała komuś wojnę? :D
    Czasami pisze tam "odebranie zagarniętych ziem" więc PO ODEBRANIU TYCH ZIEM wojna się kończy :D
    I zwykle wojny mają właśnie ten pretekst i to są jakby "szturchania" na polu bitewnym między frakcjami.
    Na grubszą zabawę trzeba bardziej nakopać jakiejś frakcji albo nawet i dwóm :D
    Co do botów i walki 1:2 i twoja wygrana to już inna sprawa...

    Cytuj
    Podsumowując lubię grę za to, że walki są trudne, ale nie lubię jej za to, że interakcja ze światem w grze jest niepotrzebnie utrudniona (albo w nieodpowiednim kontekście).
    Albo ty nie rozkminiasz reali i prostych zależności...


    Jakoś nigdy nie miałem takich problemów jak ty :D
    Jedyną moją zagwozdką były "nieskuteczne podatki" ale już sobie to rozkminiłem :D
    « Ostatnia zmiana: Lipca 11, 2010, 14:53:32 wysłana przez Kalsiver »
    Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu następującym po tym terminie.
    Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.


    Offline Evro

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8
    • Piwa: 0
    Odp: Problemy związane z byciem marszałkiem + kilka pytań
    « Odpowiedź #3 dnia: Lipca 11, 2010, 16:01:07 »
    Mega naciągany ten temat, jakbym ja się tak szczegółowo miał przyczepiać do niedociągnięć w grze to by mi to noc zajęło. :D
    Pierwsza moja rada to taka żebyś wycofał się ze swojej obecnej frakcji oddając ziemie, czyli peace. A potem zaczął budować własne królestwo, bo problemy są oparte na tym że czegoś nie możesz, a tak jak będziesz na "swoim podwórku" to będziesz miał wgląd na wszystko i połowa problemów zniknie. ^^
    Co do questu z podatkami, to zleceniodawca mówi: że nie otrzymuje od pewnego czasu podatków, dla tego Ty masz się tam kopnąć i je zebrać.; )
    No z jeńcami za 50szt. złota pojechali trochę, no ale jak złapiesz szlachcica to już większe okupy wchodzą w grę.(chociaż i tutaj słyszałem o modzie naprawiającym ten problem)
    Co do lenistwa twoich marszałków, to jakbyś miał tak te wojny toczyć całe życie, no i mógł byś na nich zginąć, albo co najmniej strzałą w tyłek oberwać to też wolał byś chlać wino i smalić cholewki to szlachcianek w przytulnym zameczku.
    A Mount&Blade to po trochu jest taki symulator średniowiecznego rycerstwa etc.

    Offline Nortoon.IV

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 30
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Problemy związane z byciem marszałkiem + kilka pytań
    « Odpowiedź #4 dnia: Lipca 11, 2010, 17:05:55 »
    Jeżeli jesteś marszałkiem Swadii to sie nie dziw że na kampanie wojenne przychodzi 1-3 lordów a czasem nie przyjeżdżają wcale. Z doświadczenia wiem, że Swadia ma najsłabsze kampanie wojenne ze wszystkich frakcji. Gdy byłem tam marszałkiem lordowie potrafili mi 'uciec' podczas budowania wieży oblężniczej :)

    Offline Michał Wołodyjowski

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 18
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tu miał być fajny tekst
    Odp: Problemy związane z byciem marszałkiem + kilka pytań
    « Odpowiedź #5 dnia: Lipca 11, 2010, 17:31:47 »
    Cytuj
    Kolejna niekonsekwencja: dlaczego istnieją questy, aby dla lorda zebrać podatki z jego wsi (bo niby lord nie ma czasu, co za ściema...)? Podczas gdy z własnej wsi nie mogę nic sobie zebrać, bo jest to generowane automatycznie i dostaję 200-400 denarów tygodniowo (podczas gdy w queście jakieś 4000 denarów w ciągu 3 dni -.-). Ale to akurat jest czepianie się o szczegóły

    W tych questach zazwyczaj otrzymujesz 1/5 wartości zebranych podatków,a więc jeśli dany lord miał by zysk z wioski w granicach tych 200-400 denarów to ty otrzymałbyś jakieś 40-80 denarków.Pomyśl czy taka mała suma jest warta stania 3 dni chociąż opcjonalnie, możesz to sobie rozłożyć na kilka dni.A z 4 tys otrzymasz 800 denarów.
    « Ostatnia zmiana: Lipca 11, 2010, 17:37:54 wysłana przez Michał Wołodyjowski »
    90% nastolatków dostałoby załamania nerwowego, gdyby Justin Bieber stał na dachu wieżowca i miał zamiar skoczyć. Jeśli należysz do tych 10%, które wzięłoby krzesełko, popcorn i darło się: "Skacz lamusie!" wklej to do podpisu. :)

    Offline dannte

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5
    • Piwa: 0
    Odp: Problemy związane z byciem marszałkiem + kilka pytań
    « Odpowiedź #6 dnia: Lipca 11, 2010, 17:43:06 »
    Cytuj
    Czytałeś kiedyś dlaczego jakaś frakcja wydała komuś wojnę? :D
    Czasami pisze tam "odebranie zagarniętych ziem" więc PO ODEBRANIU TYCH ZIEM wojna się kończy :D
    I zwykle wojny mają właśnie ten pretekst i to są jakby "szturchania" na polu bitewnym między frakcjami.
    Nie o to chodzi, że nie czytałem, tylko, że nie spotkałem się z inną możliwością niż "odebranie utraconych ziem" albo "zmniejszenie potęgi królestwa". Chodzi mi o to, czy jest możliwość, żeby wojna trwała dłużej? Niby symulator, ale chyba wojny 13-letniej się tutaj nie da powtórzyć :D

    Cytuj
    Jakoś nigdy nie miałem takich problemów jak ty :D
    No masz rację, chyba za bardzo się czepiam, za dużo wymagam i za często wykorzystuję błędy w grze :)

    Jeżeli jesteś marszałkiem Swadii to sie nie dziw że na kampanie wojenne przychodzi 1-3 lordów a czasem nie przyjeżdżają wcale. Z doświadczenia wiem, że Swadia ma najsłabsze kampanie wojenne ze wszystkich frakcji. Gdy byłem tam marszałkiem lordowie potrafili mi 'uciec' podczas budowania wieży oblężniczej :)
    Sprostuję tę informację (ten problem). Otóż okazało się, że aby się zbiegło ok. 10 wasali w chwilę, wystarczyło, że jakiemukolwiek lordowi albo królowi (tak, harlaus, bo gram u swadian) kazać zwołać kampanię i gdy niby nic się nie działo, to jednak npc w moim oddziale uzyskał nową opcję podczas rozmowy i wystarczyło zagadać do niego i powiedzieć dokładnie to samo i kampania rozpoczęta. Równie łatwo można było odwołać żołnierzy i potem ponownie przywołać. Mimo wszystko, czy możecie mi wytłumaczyć dlaczego to tak dziwnie działa? Tzn. nie mogę kazać zwołać kampanii mojemu człowiekowi, tylko najpierw jakiemuś lordowi, a dopiero potem mojemu człowiekowi muszę powiedzieć to samo.

    W tych questach zazwyczaj otrzymujesz 1/5 wartości zebranych podatków,a więc jeśli dany lord miał by zysk z wioski w granicach tych 200-400 denarów to ty otrzymałbyś jakieś 40-80 denarków.Pomyśl czy taka mała suma jest warta stania 3 dni chociąż opcjonalnie, możesz to sobie rozłożyć na kilka dni.A z 4 tys otrzymasz 800 denarów.
    Tu raczej chodziło mi o to, że ten quest jest po prostu mocno naciągany :P ale pewnie jak wszystkie, bo mało ich wykonywałem ;]



    Wybaczcie ton mojego pierwszego posta, musiałem jakoś do dyskusji sprowokować :)

    A i zapomniałem jeszcze o czymś. Co oznacza gdy lord stwierdza: "wywołałeś zbyt wiele kontrowersji" a następnie dodaje, że musi minąć trochę czasu, ale nie jestem tego już pewien. Spotkaliście się z tym? Ew. opis poniżej ;)

    Była taka sytuacja, że miałem jedną wioskę za dołączenie do swadii, potem po opanowaniu jednego zamku (nie byłem marszałkiem) dostałem jego lenno (więc miałem już dwie wioski). Żyłem sobie tak i żyłem i następnie trzeba było wybrać marszałka, więc zacząłem gadać z każdym z lordów, żeby na mnie głosował i mówili, że z przyjemnością. Gdy poszedłem do króla, to nie chciał ze mną o tym rozmawiać i od razu powiedział, że mnie wspiera na ten urząd (nie wiem czy dzięki temu, że gadałem z pozostałymi lordami, czy jednak niepotrzebnie się męczyłem) no i po pewnym czasie dostałem możliwość przyjęcia urzędu lub odmówienia. Oczywiście przyjąłem. No i teraz zaczęły się dziać dziwne rzeczy - po zorganizowaniu udanego oblężenia jednego zamku i oczywiście przejęcia nad nim tymczasowej kontroli - chciałem pogadać z lordami żeby wspierali mnie przy przydzieleniu mi tego zamku i za każdym razem otrzymywałem odpowiedź "wywołałeś zbyt wiele kontrowersji i nie sądzę, że należy Ci się ten zamek", to samo z lennem tego zamku. O co może chodzić?

    Pozdro.

    Offline Michał Wołodyjowski

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 18
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tu miał być fajny tekst
    Odp: Problemy związane z byciem marszałkiem + kilka pytań
    « Odpowiedź #7 dnia: Lipca 11, 2010, 17:53:13 »
    Cytuj
    A i zapomniałem jeszcze o czymś. Co oznacza gdy lord stwierdza: "wywołałeś zbyt wiele kontrowersji" a następnie dodaje, że musi minąć trochę czasu, ale nie jestem tego już pewien. Spotkaliście się z tym? Ew. opis poniżej ;)

    Może chodzi o twój wskażnik sporów czyli wartości ujemnych relacji z lordami.
     


    90% nastolatków dostałoby załamania nerwowego, gdyby Justin Bieber stał na dachu wieżowca i miał zamiar skoczyć. Jeśli należysz do tych 10%, które wzięłoby krzesełko, popcorn i darło się: "Skacz lamusie!" wklej to do podpisu. :)

    Offline dannte

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5
    • Piwa: 0
    Odp: Problemy związane z byciem marszałkiem + kilka pytań
    « Odpowiedź #8 dnia: Lipca 11, 2010, 18:33:38 »
    Możliwe, ale może chodzić o spory z innymi frakcjami? Bo jak inaczej mam zdobywać morale oddziału nie napadając przeciwnika?
    Co prawda mam stosunki -19 z jednym lordem z mojej frakcji, nie pamiętam nawet za co, więc może to dlatego.

    Ok, dzięki :)

    Offline Michał Wołodyjowski

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 18
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tu miał być fajny tekst
    Odp: Problemy związane z byciem marszałkiem + kilka pytań
    « Odpowiedź #9 dnia: Lipca 11, 2010, 19:03:16 »
    Nie wydaje mi się żeby chodziło o relacje z frakcjami.Ja z Vaegirami miałem ok 90 relacji na minusie a mimo to zostałem wybrany na marszałka i mogłem dostawać lenna.
    90% nastolatków dostałoby załamania nerwowego, gdyby Justin Bieber stał na dachu wieżowca i miał zamiar skoczyć. Jeśli należysz do tych 10%, które wzięłoby krzesełko, popcorn i darło się: "Skacz lamusie!" wklej to do podpisu. :)

    Offline januery

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 46
    • Piwa: 0
    Odp: Problemy związane z byciem marszałkiem + kilka pytań
    « Odpowiedź #10 dnia: Lipca 11, 2010, 19:22:17 »
    dannte

    Co do prowadzenia wojen i ich długości.

    -Najważniejsze, to zwracaj uwagę na to, jak lenna zmieniają swoich właścicieli w trakcie wojen, ponieważ to właśnie o te zamki i miasta będą się toczyć wszystkie przyszłe wojny.
    -Jeśli frakcja B odbierze frakcji A zamek, a następnie utraci go na rzecz frakcji C, to jest niemal pewne, że frakcja A lub B wypowie przyszłości wojnę frakcji C. I tak w nieskończoność. Sytuacja się zmieni dopiero wtedy, gdy jedna z frakcji utraci zbyt wiele lenn i zmieni priorytety.
    -W praktyce ma to się tak, że jeśli chcę mieć pewność, że ewentualny  pokój w przyszłości nie będzie trwał zbyt długo, to "wymieniam" się zamkami z daną frakcją (oczywiście z małą liczebną przewagą, na moją korzyść). Wojna gwarantowana.
    -Jeśli nie chcę wywoływać wojny na dwa fronty, tylko skupić się na podbijaniu jednej frakcji A, to omijam do samego końca zamki tej frakcji, które choć przez chwilę były w posiadaniu innej frakcji. To szczególnie jest przydatne, gdy mamy własne, słabe królestwo i dopiero się rozwijamy.
    -Wojna będzie długa, jeśli któraś ze stron będzie miała zdecydowaną przewagę i dużo zwycięstw. Wtedy król nie będzie miał powodów do zawarcia pokoju. Jeśli chcesz ją przedłużyć, to nie zdobywaj lenn na których zależy twojej frakcji lub nie daj ich odbić przeciwnikowi (jeśli to on wywołał wojnę).

    Co do wartości jeńców... to nowsze patche to zmieniają. Niektóre jednostki są warte ponad 200 denarów.

    Zwoływać kampanię mogę, odkąd pamiętam, rozmawiając z towarzyszem. Prawdopodobnie to kwestia patcha.

    Co do marszałka.

    To ilu przyjdzie na twoją kampanię lordów i jak długo będą z tobą walczyć, zależy od twojej renomy, honoru i - najważniejsze - twoich relacji z wasalami. Jeśli nie jesteś z nimi w najlepszych stosunkach, to nie dziw się, że nie idą z tobą w ogień. Z urzędu marszałka możesz zrezygnować rozmawiając z królem.

    Jeśli napadasz w czasie pokoju karawany i lordów innych frakcji, to mogą się twoi ziomkowie obrazić - zwłaszcza król. To w ich oczach niezbyt honorowe postępowanie.

    Offline dannte

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5
    • Piwa: 0
    Odp: Problemy związane z byciem marszałkiem + kilka pytań
    « Odpowiedź #11 dnia: Lipca 11, 2010, 20:10:39 »
    Nie wydaje mi się żeby chodziło o relacje z frakcjami.Ja z Vaegirami miałem ok 90 relacji na minusie a mimo to zostałem wybrany na marszałka i mogłem dostawać lenna.
    Chodziło mi o spory z lordami innych frakcji, sorki za błąd. Więc pewnie chodzi o tego delikwenta co mam z nim -19 i nawet pomaganie mu w bitwach nic nie daje (dostaję komunikat, że zjawiłem się jak sęp :D )

    W praktyce ma to się tak, że jeśli chcę mieć pewność, że ewentualny  pokój w przyszłości nie będzie trwał zbyt długo, to "wymieniam" się zamkami z daną frakcją (oczywiście z małą liczebną przewagą, na moją korzyść). Wojna gwarantowana.
    Nie do końca zrozumiałem... "wymieniasz się" w czasie pokoju? da się? btw. są jakieś inne możliwości wywołania wojny niż atakowanie lordów/karawan tak, aby nie narazić się królowi?

    Cytuj
    Zwoływać kampanię mogę, odkąd pamiętam, rozmawiając z towarzyszem. Prawdopodobnie to kwestia patcha.
    No właśnie u mnie nie ma opcji u mojego towarzysza jeśli najpierw nie pogadam z byle którym lordem na ten temat...

    Cytuj
    Co do marszałka.

    To ilu przyjdzie na twoją kampanię lordów i jak długo będą z tobą walczyć, zależy od twojej renomy, honoru i - najważniejsze - twoich relacji z wasalami. Jeśli nie jesteś z nimi w najlepszych stosunkach, to nie dziw się, że nie idą z tobą w ogień. Z urzędu marszałka możesz zrezygnować rozmawiając z królem.

    Jeśli napadasz w czasie pokoju karawany i lordów innych frakcji, to mogą się twoi ziomkowie obrazić - zwłaszcza król. To w ich oczach niezbyt honorowe postępowanie.
    Na szczęście nie napadam w czasie pokoju i stosunki mam dobre. Tak jak napisałem wcześniej, już problem z głowy w zasadzie :) Teraz jak jestem marszałkiem w czasie wojny to rzeczywiście trwa ona dłużej niż normalnie trwały i podbiłem już 2 zamki, więc rozumiem, że pokoju prędko nie będzie? :) A co z garnizonem tychże nowych zamków? Orientujecie się na czym polega to, że władcy uzupełniają tenże garnizon? Bo cały czas twierdze stoją puste i trzeba ich pilnować :/

    Też coś czytałem, że jest jakiś quest o zawarcie pokoju? Jeśli sam chciałbym zawrzeć pokój, to nie mam żadnych możliwości? (oczywiście gdy sam nie jestem królem)

    Pozdro.

    Offline januery

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 46
    • Piwa: 0
    Odp: Problemy związane z byciem marszałkiem + kilka pytań
    « Odpowiedź #12 dnia: Lipca 11, 2010, 21:09:02 »
    Przez "wymianę" zamków miałem na myśli to, że daję innej frakcji podbić jakiś zamek mojej frakcji - czyli im w tym nie przeszkadzam lub ułatwiam opróżniając garnizon własnego, zbędnego zamku. W ten sposób, po okresie pokoju, król mojej frakcji wypowie im wojnę aby odzyskać ten zamek.

    Nie wiem czy twoja wojna będzie długo trwała. Ja tak długo przeciągałem wojnę, że zamków zdobyłem zaledwie kilka, a bardziej skupiałem się na lordach. Goniłem każdego wrogiego lorda którego spotkałem i po walce go wypuszczałem. Po pewnym czasie wszyscy latali po mapie z max. 80 żółtodziobami. Ale jeśli będziesz zdobywał zamek za zamkiem, to król też będzie zadowolony :)

    Jak zagadasz swojego lorda i spytasz "Jak idzie wojna?", a on odpowie "Bijemy ich tak mocno, że nie mogą nabrać sił", to wojna jeszcze potrwa. Spytaj też Mistrza Gildii, to powie ci co myśli król o wojnie i w ogóle.

    Quest na zawarcie pokoju zlecają Mistrzowie Gildii.

    Na koniec, zainstaluj PATCHE !!!

    Pozdrawiam :)

    Offline dannte

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5
    • Piwa: 0
    Odp: Problemy związane z byciem marszałkiem + kilka pytań
    « Odpowiedź #13 dnia: Lipca 11, 2010, 22:02:07 »
    Łokiej, dzięki :)