Część klanu JZ mocno sobie nagrabiła. Poglądy antysemickie (a nie jak wielu uważa nazistowskie) to jedno, a głoszenie ich na forach to drugie. Właśnie za to drugie oberwało się paru osobą. Od pewnego czasu nawoływałem do nie wychylania się ze swoimi poglądami (nie nie starałem się przywrócić tych osób na dobrą drogę, bo nie jestem od nawracania ludzi poznanych w internecie przed kilkoma miesiącami, od tego jest szkoła i rodzina). Chcę wam tylko uświadomić, że problem o którym "dyskutujemy" dotyczy tylko dwóch góra trzech członków JZ. Nie zaprzeczajcie, a jeśli już chcecie to robić, to podajcie jakieś inne argumenty niźli "kiedyś byłem na waszym TS i słyszałem dowcipy o żydach", albo "gdy wszedłem na wasze forum, to widziałem, że więcej osób się wypowiadało w temacie o żydach".
Gdy wszedłem na serwer SRT, Argaleb na wstępie wyzwał mnie od nazisty, powołał się na niezbyty dowód, że wypowiedziałem się w temacie założonym przez Nacjo! Nie zrozumiał zapewne, że mój post miał przywrócić do porządku Nacjo. Widać Argaleb jest jak ten baran który usłyszawszy o aferze antysemickiej w JZ, bez zastanowienia wyzywa cały klan.
Zgadzam się z wami, wina leży po stronie klanu JZ (całego!), ponieważ starsi członkowie klanu nie zareagowali odpowiednio na rasistowskie/antysemickie posty. A teraz nie straszmy się policją, banami, pięściami tylko wróćmy zwyczajnie do dyskusji o Warbandzie. JZ (całe) dostało już za swoje.