Jak ma się naprzeciw ekipę niedoświadczonych graczy to ci polecą na 1 randomera jak psy na kiełbasę. Fragów za darmo nie dają :P
W tym czasie główny trzon z ekipy randomera wbija się pieskom w dupę i po zabawie.
Wy myślicie, że jak koleś sam idzie to od razu macie fraga w kieszeni, a tu dupa bo jak koleś dobry to rozwali i Ciebie, i twojego kumpla i ew. wsparcie które dobiegnie.
Wczoraj myślało paru takich, że kusznik na piechotę se nie poradzi... się zdziwili jak 4 z nich leżało i dopiero 5 mnie położył :P A no tak było tylko dlatego, że stali się zbyt pewni siebie, zlekceważyli mnie no i pobiegli jak po kiełbasę. Dlatego nawet jak jest 10 vs 1 to trzeba uważać bo prędzej sami siebie powybijamy niż ubijmy tego jednego.
A strategia jest dość prosta, nie pchaj się w tłum o ile nie masz dobrej zbroi, dbaj o swój ekwipunek, jak słyszysz, że coś ci lata koło głowy to trzymaj tarcze choćby nie wiem co. no i kochane oczy z tyłu głowy "~" potrafią nie raz uratować życie.