Pięknym, staropolskim zwyczajem odpowiem Wierszem na wiersz. Nie przedłużając więc:
Killer kolejną intrygę knuje,
fanów tawerny od lat denerwuje,
nad małostkową ripostą się głowi,
wnet zniechącają się użytkownicy nowi,
obmyśla plany, knuje intrygi,
bluzga oszczerstwami w nas, stare wygi,
kreśly taktyki, koncepcje układa,
wnet wszystko w rów z kloaką wpada,
życie do wąskiego umysłu się wkrada,
niestety wspaniale plany odrzuca, trudna sprawa,
Zabójca w depresję nagle wpada,
gdy plany się sypią, to wszystko się nada,
sięga po plan najprostrzy, na stratę skazany
i wnet krzyczy "Szarża! Do boju! Na nich!",
żołdacy ryczą, na mur tarcz gnają,
nie mija sekunda, a już padają,
wtem okrzyk odzywa się już nam znany;
to nasz dowódca daje do odwrotu sygnały,
"nie uda się raz, spróbuję i drugi",
gdyż pan zabójca zawsze spłaca swe długi,
a morał z tego taki, i tu będę szczery
że gdy planujesz, musisz mieć umysł nie bez kozery.
Pozdrawiam bardziej serdecznie.