Bo to chyba oczywiste:) grałem w królestwie Rhodoków około 400 dni jako wasal, z większością książąt miałem relacje na ponad 100 (dużo uczt i innych 'pierdoł'), z królem też za pan brat stałem. [reputacja ok. 2000, honor ok. 200, prawo do rządzenia 99] I chyba robiłem błąd w tym, że poprawiałem sytuację królestwa, zamiast ją podkopywać [zażegnywanie kłótni itp.]
Mam nadzieję, że komuś udało się zrobić coś więcej by osiągnąć to co ja zamierzałem, a taką osobę prosiłbym o pomoc w tej kwestii.
Z ciekawszych rzeczy 'odkryłem' natomiast, że da się mieć lordów w swojej drużynie (u mnie jest to książę Plais), nie wiem czy ktoś już coś takiego widział. Sytuacja jest możliwa wtedy, gdy odbijemy więźnia z oblężonego i zdobytego przez nas zamku, kiedy nie posiada on [więzień] już swojej frakcji. U mnie ta sytuacja jest o tyle dziwna, że podbiłem królestwo Rhodoków, ale z jakiegoś tajemniczego powodu, frakcja nie ogłosiła upadku, a mimo to mogłem owego księciunia zwerbować w szeregi. Długo szukałem, ale nie mogłem znaleźć żadnego z pozostałych książąt, także i ta kwestia również mnie frapuje.