Leuthen,
To, co piszesz o polearms, to święta racja(dlatego ta broń {chyba} potrzebuje najwięcej wpf, zaraz po łuku), ale konno szybkość ataku ma drugorzędne znaczenie, bo drugorzędne znaczenie ma ponowienie ataku,imho-powtórzę się- z siodła liczy się głównie timing, dlatego nawet powolną heavy lancą ludzie potrafią mnóstwo fragów nałapać, nawet w zabudowanym terenie.
_______________________________________ ________________________________
Dla mnie temat trudności grania takim czy innym profilem, ekhm, bojowym- nie jest rozstrzygalny.
Ja np zaczynam grę(w kolejnych genach) w cRPG od nabicia 15 str(dla Strongbowa, a przy okazji robię{teraz, bo wcześniej różnie bywało} 5 flesha i 5 strika) i gram klasycznym piechurem aż nabiję 150 wpf archery- bo dopiero wtedy gra łucznikiem(+strnbow) zaczyna nabierać rumieńców.
Do tego czasu wchodzę w niezłe ciuchy(Mail Boots,Vaegir War Mask,Khergit Elite Armor,Hourglass Gauntlets) i do ręki biorę...Mallet:)(na Maula szkoda mi str).
A póżniej się pakuję w największy(im wiekszy, tym lepiej:) dym i prawie zawsze parę fragów złapię, czyli easy mode,imho:)
Łucznikiem konnym(takim, na którego wszyscy bluzgają i podejrzewają o czity;) w cRPG pograć można po nabiciu minimum 15 str i 30 agi.
W native to jest nieporównywalne, bo tam na dzień dobry łucznik dostaje (chyba) 200wpf, no i mamy do czynienia z całą armią HA.
A wtedy nie dziwota, że trup się ściele gęsto- bo niby jak miałoby być inaczej-nie od parady kiedyś hordy rządziły Euroazją.
Oczywiście zgodzę się, że jeśli większość łuczników przesiądzie się na konie to reszta( przynajmniej w otwartym terenie ) będzie musiała używać na potęgę wszelkiego rodzaju osłon(np siege shield, czy fortyfikacje zbudowane z drabin itp) a i tak nie sądzę , żeby to wiele pomogło(ze względu na mobilność, HA zawsze mogą zająć najlepsze miejsce na mapie i tam prowadzić stacjonarny obstrzał).
W gruncie rzeczy będzie się to sprowadzało do tego, z której drużyny HA wybiją HA z tej drugiej(właściwie już to tak zaczyna wyglądać, tyle , że obecnie dotyczy to, ogólnie-konnicy).
Mnie to akurat nie przeszkadza, wręcz przeciwnie- ale rozumiem ból innych formacji.
Imho, jedyne wyjście to będzie stworzenie wydzielonych serwerów na których pewne formacje będą passe.
Czyli powrót do praktyk z native, co akurat mniej mi się podoba(ewentualnie ograniczyć umiejętność horse archery do 4, bo to , że mogą jeździć na koniach mocniej opancerzonych od Destriera to chyba od początku był błąd- też już pisałem, że w ogóle nie powinno być koni lepszych od War Horse , nawet dla lansjerów).