Raz już hybrydkę zrobiłem jeżeli chodzi o tarczę i kuszę. Bardzo miło się grało, aczkolwiek obrażenia zadawane przez Crossbow, nawet ze stalowymi bełtami, nie były zadowalające, rzadkością było że po dwóch bełtach przeciwnik padał, a jeżeli nosiłem tarczę, miał 14 bełtów co nieco odbierało radość z gry, więc zdecydowałem się na tarczownika i jak na razie jestem wniebowzięty!