Pegazus to najlepsza rzecz jaka mnie w życiu spotkała , te gry na PC nigdy nie będą takie jak na pegazusa.
Całe wieczory można było grać w różne Mario , Tanki itp , szczególnie lubiłem grę Ninja Brothers - był to swego rodzaju RPG w którym chodziło się ninją (albo dwoma , na dwóch graczy RPG :D ) i główny quest to uratowanie krainy przed złym kolesiem przez zebranie 8 (?) dzwonków :D Były tam góry , pustynie , dżungle , lasy. Najniebezpieczniejsze były pustynie , które na niskim lvlu zawsze unikałem , zwłaszcza przy mieście słodyczy :D.
Kolejną fajną grą był Adventure Island 3 , może ktoś pamięta jak miałem głównego bohatera tej gry na avku , gra posiadała banalną fabułę - jesteś jaskiniowcem , ufo porwało twoją dziewczynę i teraz musisz ją uratować przy pomocy bumerangów , młotków do rzucania i ... dinozaurów :D spędziłem przed tą grą mnóstwo miesięcy.
Jeszcze były inne fajne gry , Chip & Dalle 2 , Tank , Goniec ( źli kolesie porwali Ci rodzinę , musisz ich uratować , są zamknięci w sejfach które wysadzasz bombami) , "Trzech panów" (Prawdziwa nazwa gry nieznana , chodziło się trzema kolesiami , jeden miał pistolet i mógł zbierać itemy , drugi miał uzi ale nie mógł zbierać itemów , a trzeci machał mieczem (samuraj?) który też nie mógł zbierać itemów , fabuła nieznana (chińska gra :D) , wiem że w pierwszej misji skakało się po dachach , a potem wchodziło do pałacu w którym na końcu trza było rozwalić bosa), Antarktyda (wyścigi pingwinów na czas) , i tak dalej , wszystkich gier nie opiszę bo bym musiał poświęcić cały temat (mam z jakieś 150 kartridży :D)
PS .
Czołgi na 2: "kto broni orzełka"? :)
Dokładnie :D