Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: AAR pt: M&B Story  (Przeczytany 3053 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Kormo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 200
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • All the light makes the shadow...
    AAR pt: M&B Story
    « dnia: Maja 09, 2010, 17:53:44 »
    Witam! Nie wymyśliłem jeszcze tytułu dla mojej opowieści ale myślę, że już niebawem się pojawi. Spróbowałem stworzyć coś w stylu AAR-a... No cóż, sami oceńcie czy mi wyszło...

    Prolog
    Rok 1260, jesień (12 listopada). Królestwo Nordów, Sargoth ok. godz. 22
    W mieście Sargoth nastała już noc. Słychać ostatnie krzyki w porcie oraz skrzypienie drzwi zamykanych magazynów. W domach pogasły świece i na ulicy nie ma już ludzi, tylko szum wiatru bawiącego się bielizną przewieszoną na sznurkach pomiędzy domami mąci ciszę. Właściciel areny zamyka wielkie wrota stadionu, słychać zgrzyt starego klucza w zamku i ciężkie kroki zmęczonego po całym dniu pracy człowieka.
    (click to show/hide)
    Zanim odszedł pomacał ręką po kieszeni i dopiero potem wyruszył po ciemnych uliczkach śpiącego miasta. Nagle powietrze przeszył świst ostrza wysuwającego się z pochwy…
    (click to show/hide)
    Odgłos szybkich kroków stłumił dźwięk opadającego, bezwładnego ciała.
    (click to show/hide)
    Rozdział I
    Rok 1256 (pięć lat wcześniej), 23 czerwca, lato. Królestwo Vaegriów, wioska Vezin, godziny południowe
    Wioska Vezin tętni życiem! Na łąkach wypasa się bydło, w polu ogrodnicy zbierają plony, a w domach pieczone są chleby. Na ganku jednego z domów znajduje się warsztat rybacki, w której rybak Jan przyrządza ryby o wspaniałym smaku. W tej właśnie chacie mieszka również młody, 16-letni chłopak szlacheckiego pochodzenia o imieniu Astar, którym opiekuje się owy rybak, brat jego ojca. Astar kocha konie, zwłaszcza te pięknej białej maści. Kowal posiada starą klacz Theminę i gdy tylko pozwoli młodemu jej dosiąść to ten od razu bierze kij, wskakuje na konia i gna na skoszone pola walczyć ze strachami na wróble.
    (click to show/hide)
    Jednak od kilku miesięcy Astar nie mógł dosiadać klaczy. Okazało się, że jest ona w ciąży i najprawdopodobniej została zapłodniona przez jednego z ogierów z armii królewskiej. Niedługo miała się oźrebić. I to właśnie ten dzień jest tym wyjątkowym dniem! Dziś o świcie urodził się mały źrebaczek, ogier białej maści. Jan oświadczył to młodzieńcowi, który przybył do wioski po nocnym polowaniu i powiedział:
    (click to show/hide)
    -Bratanku, dziś o świcie Themina urodziła ogiera rumaka. Ja jestem już za stary by zająć się jego wychowaniem, więc rolę tę powierzam tobie. Możesz go nazwać jak chcesz i w przyszłości będzie on należał do ciebie - jak zresztą i reszta majątku - dodał na stronie
    -Wuju! Jakże cudowne wieści przynosisz mi z rana, niech no tylko obaczę! – i wybiegł co prędzej z chaty na łąkę.
    Wieczorem Astar długo nie mógł zasnąć. Cały czas myślał o Eglanie – tak nazwał owego źrebaka – i o tym jaki wkrótce wyrośnie z niego wspaniały rumak! Gdy w końcu zasnął śniło mu się, że razem z koniem przemierza Vaegirskie stepy polując na sarny, a potem wraca i razem z Janem jedzą dziczyznę na kolację. Tymczasem jego przyszłość zapowiadała się inaczej…

    PS: Co weekend będę dodawał nowe fragmenty gdyż potrzebuję zdjęcia (w podpisie możecie przeczytać dlaczego co weekend). Słowa krytyki mile widziane!

    @DOWN: Grievous jak zwykle pierwszy! Thx.

    Pozdrawiam!
    « Ostatnia zmiana: Maja 24, 2010, 07:27:35 wysłana przez Kormo »
    Cytat rodem z tawerny:
    Cytuj
    Nordycki huskarl - Najlepsza jednostka w swojej kategorii. Macie szczęście, że nordyccy dowódcy mają najwyżej paru w swoich kompaniach. Niezwykle groźni, świetnie się spisują przy szturmach na mury. Takie małe „chodzące” czołgi.

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: AAR pt: M&B Story
    « Odpowiedź #1 dnia: Maja 09, 2010, 18:11:42 »
    Dla mnie jak najbardziej na plus. Są screeny, nie ma byków, fabuła nie odrzuca - tak trzymaj, a będzie dobrze.
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline krzysioo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 138
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: AAR pt: M&B Story
    « Odpowiedź #2 dnia: Maja 09, 2010, 18:33:11 »
    Fajnie, nie ma tutaj zwykłej naiwnej fabuły, tak jak w wielu innych opowiadaniach :) Pozwolę sobie ocenić Twoje dziełko 9/10 (bo już w pierwszej części mogłeś zawrzeć troszkę więcej ;)

    EDIT: A no właśnie, zapomniałem dodać, że też jestem ciekawy co będzie dalej, naprawdę szkoda, że dowiem się dopiero za tydzień. A długie planujesz to opowiadanie?

    EDIT 2: Świetnie Cię rozumiem. Tak samo jak ty gram tylko w weekendy i święta. Mam dwa komputery w domu, żaden nie jest mój, a na dodatek nawet jeśli chciałbym na którymś z nich grać to są za słabe... Laptop, na którym da się bez problemów grać, jest w domu tylko w weekendy, bo w dni powszednie siostra potrzebuje go do pracy. No dobra, już wylałem wszystkie swoje żale ;(

    PS. Powyższy edit był chyba ostatni :D
    « Ostatnia zmiana: Maja 09, 2010, 18:57:04 wysłana przez krzysioo »

    Offline Kormo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 200
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • All the light makes the shadow...
    Odp: AAR pt: M&B Story
    « Odpowiedź #3 dnia: Maja 09, 2010, 18:36:16 »
    Dzięki.
    (bo już w pierwszej części mogłeś zawrzeć troszkę więcej ;)
    W sumie mam napisane już więcej, ale jeszcze screenów nie mam porobionych, a będę mógł zrobić dopiero za tydzień :(

    @UP: No planuje zrobić dość długie... Kto wie, może z tego coś większego będzie...

    @UP2: Ja mam akurat taką sytuację, że kompa na którym działa mi M&B mam na działce, do której przyjeżdżam tylko w czas wolny od szkoły i innych tego typu rzeczy...

    Pozdrawiam!
    « Ostatnia zmiana: Maja 09, 2010, 19:02:17 wysłana przez Kormo »
    Cytat rodem z tawerny:
    Cytuj
    Nordycki huskarl - Najlepsza jednostka w swojej kategorii. Macie szczęście, że nordyccy dowódcy mają najwyżej paru w swoich kompaniach. Niezwykle groźni, świetnie się spisują przy szturmach na mury. Takie małe „chodzące” czołgi.

    Offline Gedbard

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 610
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: AAR pt: M&B Story
    « Odpowiedź #4 dnia: Maja 09, 2010, 18:42:12 »
    Ciekawie się zapowiada, jestem ciekaw co dalej się wydarzy. Szkoda, że przekonam się dopiero za tydzień. :(

    @Grievous Chytrusek, chytrusek :)
    « Ostatnia zmiana: Maja 10, 2010, 13:56:53 wysłana przez Gedbard »

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: AAR pt: M&B Story
    « Odpowiedź #5 dnia: Maja 09, 2010, 19:13:37 »
    Ależ szczwany lis... rozbudził naszą ciekawość, a teraz będzie dawkował nam swoją twórczość w małych próbkach w dużych odstępach czasu... lisek chytrusek ;)
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Kormo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 200
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • All the light makes the shadow...
    Odp: AAR pt: M&B Story
    « Odpowiedź #6 dnia: Maja 15, 2010, 10:34:27 »
    Witam! Tak jak mówiłem po po tygodniu ukazuje się nowa część przygód z serii M&B Story. Tym razem jest więcej obrazków:

    Rok 1259, 9 maja, wiosna. Królestwo Vaegirów, wioska Vezin, południe
    Eglan dorósł i stał się silnym, rosłym rumakiem. Potrafi prześcignąć każde polne zwierzę. Astar także wydoroślał. Pomaga staremu łowić ryby, naprawia sieci, reperuje łódki,  a także świetnie poluje. Sam uszył sobie zbroję z wygarbowanej wilczej skóry. Już nie musi pytać starego o zgodę na jazdę konno. Dzisiaj wstał wcześnie i wziął się za zszywanie rozprutych nici w sieci.
    (click to show/hide)
    Siedział nad tym już parę godzin i powoli kończył robotę.
    -Skończone! – powiedział – Wuju! Sieć naprawiona, możemy łowić.
    -Świetnie wezmę wiadro i zaraz…
    Bandyci! Bandyci atakują! – Wiesio – pastuszek od krów - biegł w stronę wioski i krzyczał o pomoc – Grabieżcy zgromadzili się na wzgórzu i planują zaatakować wioskę! – powiedział do Jana.
    (click to show/hide)
    - Grabieżcy? Ilu ich jest i czy mają konie?
    - Ze siedmiu będzie. Koni nie mają, tylko dzidy i sztylety.
    - Prawie cała wieś na polach, nie zdążymy ich zwołać by odeprzeć bandytów.
    - Wuju. Wezmę oszczepy i spróbuje ich powstrzymać! – odrzekł Astar
    - Ale…
    - Proszę. Nie możemy pozwolić aby wjechali do wioski! Musimy ich zatrzymać jeszcze w polu, a ty jechać nie możesz… - powiedział chłopak zdecydowanym tonem, złapał torbę z oszczepami i wskoczył na rumaka.
    - Bratanku! Liczę na ciebie. Wilki ubić potrafisz, a oni niewiele się od nich różnią. Ruszaj! I udanych łowów!
    (click to show/hide)
    Astar pokierował konia na wzgórze i dojrzał bandytów wychodzących z lasu.
    (click to show/hide)
    Było ich jednak ośmiu, widać Wiesio w pośpiechu nie zauważył jednego z nich. Trwoga go jednak nie przejęła, bowiem kiedyś w nocy znalazł się w lesie otoczony przez stado wilków. Przeżył. Od tamtego czasu przestał się lękać. W torbie było tylko 10 oszczepów, więc musiał używać ich oszczędnie i nie chybić. Bandyci biegli wprost na niego w rozproszonej grupce, „będzie ciężko ich trafić” – pomyślał. Astar wyjął oszczep, przymierzył… jeszcze trochę… jeszcze… Trafienie w głowę!
    (click to show/hide)
    Pierwszy bandyta zwija się już z bólu na trawie. Odjazd, zawrót, przymierzenie… rzut, ajć! Grabieżca został tylko muśnięty grotem włóczni.
    (click to show/hide)
    No cóż… trzeba spróbować jeszcze raz… znowu przymierzenie, ale to… Kilka kamieni poleciało w stronę młodzieńca. Na szczęście zauważył to w porę i zdążył uniknąć uderzenia. Pobudzony oddał dwa celne rzuty i podjechał pod las… Zostało pięciu. Jeden z nich podbiega z nożem chcąc trafić konia, ale Astar oddaje silne pchnięcie w pierś bandziora.
    - Żryj to! – wykrzykuje w furii
    Rozpędza konia, jedzie znowu na starcie! Lecą kolejne kamienie… niecelnie… Rzut, trafienie, krzyk z rozdartego gardła.
    - Trzech… - myśli zaprzątnęła młodzieńcowi chęć zguby oprawców.
    Nagle jeden z nich podnosi z ziemi kamień i trafia pod nogi konia. Wielkie ciało opada na ziemię wraz z jeźdźcem.
    (click to show/hide)
    Leżąc Astar macha w powietrzu włócznią próbując odpędzić bandytów.
    (click to show/hide)
    Wstaje akurat, gdy pobiegło do niego trzech drapieżników. Wyglądali jak głodne sępy, jak wilki łaknące krwi, z ich ust toczyła się piana… Blok, pchnięcie, cios, ciało upada. Jeszcze dwóch… pchnięcie, został tylko… nagle chłopak czuje silne uderzenie drewnianą pałką od tyłu i upada ogłuszony, obraz rozmazuje mu się przed oczami …
    (click to show/hide)
    -To już koniec… - przemyka mu przez głowę ostatnia myśl.

    Mam nadzieję, że się podobało. Proszę o komentarze!

    Pozdrawiam!
    Cytat rodem z tawerny:
    Cytuj
    Nordycki huskarl - Najlepsza jednostka w swojej kategorii. Macie szczęście, że nordyccy dowódcy mają najwyżej paru w swoich kompaniach. Niezwykle groźni, świetnie się spisują przy szturmach na mury. Takie małe „chodzące” czołgi.

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: AAR pt: M&B Story
    « Odpowiedź #7 dnia: Maja 15, 2010, 11:30:46 »
    No! w końcu normalny człowiek, a nie jakiś ubermenshen, który sam za pomocą noża rozwala hordę pancerniaków. Twoja powieść jest realistyczna, tak trzymaj. Chętnie będę śledzić losy zwykłego wiejskiego chłopaka, który już od samego początku ma pod górkę niż super fightera.   
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: AAR pt: M&B Story
    « Odpowiedź #8 dnia: Maja 15, 2010, 11:34:05 »
    To w  średniowieczu mieli botox? Bo patrząc na twarz tego wieśniaka nasunęła mi się taka myśl ;p

    Offline krzysioo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 138
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: AAR pt: M&B Story
    « Odpowiedź #9 dnia: Maja 15, 2010, 11:46:34 »
    Świetne! Znowu się przekonałem, że to nie jest naiwna opowieść o wielkim herosie. Dobrze, że ogłuszyli chłopaka, będzie ciekawie. Screeny też są super, szczególnie ten z headshotem :D

    Offline Kormo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 200
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • All the light makes the shadow...
    Odp: AAR pt: M&B Story
    « Odpowiedź #10 dnia: Maja 15, 2010, 17:22:36 »
    Dzięki za komentarze! Ostatnio miałem nagły przypływ weny co do następnych części opowiadania. Miałem jeden pomysł, ale wtedy właśnie zrobiłby się z naszego chłopca super hero, dlatego trochę zmieniłem plany ale rdzeń pozostawiłem ten sam. Aby nie było tak całkiem tajemnicze to powiem, że w tej części będzie wykorzystane coś co dodali w WB. Za dwa tygodnie natomiast czeka was coś zupełnie innego, gdyż spróbuję zrobić powieść wielowątkową. Więcej wam nie zdradzę bo nie byłoby niespodzianki.

    @DOWN: Thx.

    Pozdrawiam!
    « Ostatnia zmiana: Maja 21, 2010, 22:42:35 wysłana przez Kormo »
    Cytat rodem z tawerny:
    Cytuj
    Nordycki huskarl - Najlepsza jednostka w swojej kategorii. Macie szczęście, że nordyccy dowódcy mają najwyżej paru w swoich kompaniach. Niezwykle groźni, świetnie się spisują przy szturmach na mury. Takie małe „chodzące” czołgi.

    Offline Conrad Shieldcrusher

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 292
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: AAR pt: M&B Story
    « Odpowiedź #11 dnia: Maja 21, 2010, 21:42:55 »
    Nieźle muszę przyznać. Z wieloma wątkami może to być niezły plan. Możesz zrobić niezłą powieść postmodernistyczną.

    Offline Kormo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 200
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • All the light makes the shadow...
    Odp: AAR pt: M&B Story
    « Odpowiedź #12 dnia: Maja 24, 2010, 07:14:44 »
    Witam! Oto kolejna część M&B Story, w której niestety nie ma screenów :( No cóż... Nie mogłem ich zrobić, ale z resztą tu jest rozmowa więc jak by można screeny dać?

    Rok 1259, 11 maja, wiosna. Królestwo Vaegirów, wioska Vezin, ranek
    -Astar! Astar! Hej!
    -Ehm…?
    -Ocknął się! Janie, Janie, Astar się obudził! – krzyknął uradowany Wiesio do starca
    -O co chodzi…? Gdzie ja jestem?
    -Astar! Jak to dobrze, że się już obudziłeś, martwiliśmy się o ciebie… z resztą nie tylko my, cała wioska czekała na swojego bohatera! – powiedział Jan gdy przyszedł do izby – Gdyby nie ty już dawno byśmy nie żyli.
    -Ale… Jak to? Przecież zostałem ogłuszony przez jednego z grabieżców…
    -Tak, to prawda, gdy próbowałeś zabić ostatniego bandytę jeszcze jeden wybiegł z lasu i rąbnął ci pałką przez łeb, ale całe szczęście, że Wiesio czuwał. Wziął z chaty swój łuk i ustrzelił to tych drani. Ach, co byśmy zrobili bez naszego Wiesia…
    -Wiesio? No tak, przecież każdy we wsi wie, że ma on sokole oko! Dziękuję ci, jak ja się teraz tobie odwdzięczę?
    -Pozwól mi zawsze być przy tobie i ciebie chronić, to mi wystarczy… - odrzekł Wiesio
    -Dobrze więc, od tej chwili będziesz moim obrońcą i wiernym kompanem, aż do śmierci…
    Wiesio odszedł od łoża. Za nim podążył Jan i drzwi chaty zamknęły się pozostawiając młodzieńca w mroku. Wkrótce wyczerpany rozmową zasnął słuchając śpiewu ptaków.

    Rok 1259, 14 maja, wiosna. Królestwo Vaegirów, wioska Vezin, południe
    Od rana Astar rozmawiał o czymś z Janem. Nie kłócili się, aczkolwiek czasem młodzian podnosił ton, ale natychmiast się upominał. Wiesio przysłuchiwał się tej rozmowie, ale niewiele potrafił zrozumieć, gdyż rozprawiali cicho, a podejść bliżej się nie godziło. W końcu Astar wstał , ułożył skórę na stołku i odszedł z ponurym obliczem. Jan skinął na Wiesia. Chłop wszedł do chaty i zapukał do izby chłopca:
    -Proszę… – odpowiedział głos
    Wiesio wszedł do pokoju i zamknął za sobą drzwi.
    -Towarzyszu, dziś dzień wyruszamy w góry Havost. Wuj przypuszcza, że to w nich kryją się bandyci. Weź wszystko co potrzebne, nie przeciążaj się zbytnio. Jeśli rzeczywiście tam urządzili kryjówkę, możemy jej szukać przez kilka dni, a ponadto musimy być przygotowani do odparcia ataku w każdym momencie.
    -Czemu nie weźmiemy ze sobą innych z wioski? Z pewnością by się zgodzili.
    -Tak będzie bezpieczniej. Musimy poruszać się niezauważenie i nie możemy zostać wykryci. Pamiętaj, mamy tylko zbadać sytuację. Jeśli mielibyśmy zabrać kogoś ze sobą, musiałaby to być cała armia. Nasza wioska ledwo się utrzymuje, a gdyby ktoś został ranny lub zginął? Nie możemy narażać ich życia. Idź teraz, muszę przygotować się do wyprawy.
    -Tak panie, uczynię podobnie…
    -Nie! Od tej pory nie mów do mnie panie. Nadaję ci imię, którym będą cię nazywać. Od teraz jestem dla ciebie Astar, a ty jesteś Wasil. Odejdź zatem i rób, co powinieneś. Wyruszamy o zmierzchu, by nikt się nie spostrzegł.

    Sorki, że tak mało, ale następna część rozpoczyna nowy wątek i dzwinie by to wyglądało. Proszę o komentarze!

    @DOWN: No wiem... ale niestety screenów nie mogłem zrobić... A to spoufalenie... hmm... no to taki byk, ale teraz już tego nie zmienię. Screeny wstawię jak tylko będę mógł.
    Pozdrawiam!
    « Ostatnia zmiana: Maja 24, 2010, 14:55:02 wysłana przez Kormo »
    Cytat rodem z tawerny:
    Cytuj
    Nordycki huskarl - Najlepsza jednostka w swojej kategorii. Macie szczęście, że nordyccy dowódcy mają najwyżej paru w swoich kompaniach. Niezwykle groźni, świetnie się spisują przy szturmach na mury. Takie małe „chodzące” czołgi.

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: AAR pt: M&B Story
    « Odpowiedź #13 dnia: Maja 24, 2010, 08:01:38 »
    AAR równa się opowiadanie ze screenami. Niestety ich nie ma :/ No i to spoufalanie się pana z chłopem - M&B to jest jednak typowy feudalizm, nie ma tu miejsca na bratanie się klas. Ale poza tymi dwoma zgrzytami jest w porządku.
    "I never risk my own skin if I don't have to."