Jeszcze mniejsze uściślenie - można mieć maksymalnie 5-6 snów na noc :). Ostatnio miałem zwariowany sen - śniło mi się że jestem oposem z Epoki Lodowcowej, razem z oposem płci żeńskiej wkradłem się do farmy, skąd "pożyczyłem" machinę latającą, którą przeleciałem nad cały miastem, aż zatrzymałem się gdzieś w polach na linii energetycznej, później dowiedziałem się że mój O.G*, który był mamutem, odchodzi, i ma go zastąpić jakiś opos. Ja natomiast proponowałem tego tygrysa całego, ale on się nie zgodził. Później sobie szedłem, oczywiście dalej jako opos, aż tu nagle pojawiła mi się mapka gry, taka jak w GTA, a na niej zobaczyłem czerwoną czaszkę. Zorientowałem się, że to wojsko mnie szuka bo przeleciałem nad miastem w maszynie latającej, więc, schowałem się w mini tunelu. Jak oni odlecieli, co zobaczyłem po tym że czaszka oddala się od wskaźnika na mapie, to wyszedłem z tego tunelu i zobaczyłem mega grubasa, a opos płci żeńskiej, który był ze mną, stał się małą żółtą kulką, który ten grubas zjadł. Później już nie pamiętam :D