Sorry za takie odejście od rozmowy :)
w
Nie znam się tak dokładnie na uzbrojeniu legionisty Rzymskiego. Ale moim zdaniem klęska pod lasem Teutoburskim nie miała aż takiego efektu na Cesarstwo. W 54 p.n.e. legiony Sabinusa i Kotty zostały w podobny sposób zmasakrowane, ale nie zatrzymało to Rzymskiej ekspansji. Germanik wybrał się tam potem dwa razy i pokonał Arminiusza i jego wojska (choć ten ostatni przeżył bitwę).
Rzymianie podboje były umotywowane walką o władze i prestiż w Republice Rzymskiej, a potem personalny prestiż cesarzy. Przez długi czas miało to sens. Najlepsze kęski, jak Egipt, dawały dużo prestiżu, jak i danin i siły. Potem jednak zostały same kości, jak Brytania, podbita tylko z próżności cesarza Kaliguli, który chciał się pokazać jako zdobywca. Warto odnotować że do końca istnienia cesarstwa Brytania sprawiała Rzymowi wieeeeele problemów.
Ale potem zostały już tylko te zupełnie obgryzione kości. Germania nie tylko nie warta była świeczki- była wręcz nie do podbicia. Zasadą Rzymskiego podboju była kontrola, ale taka żeby podbici dołączyli do obozu zwycięzców, to jest żeby się zromanizowali. Germanów podbić można była na polu, w bitwie, ale już trudniej było kontrolować. Z powodu małego zagęszczenia ludności i ogólniej biedy materialnej, Rzymianie nie mogli tak jak w lateńskiej kulturze opierać się na miastach, bo te nie istniały. Nie było więc szans na romanizacje, a więc i kontrolę.
Germania nie była na tyle silna i zjednoczona by stanowić zagrożenie dla Rzymu. To też znaczyło że nie byli warci podboju, więc Rzym zostawił ją w spokoju. To nie, jak próbowali przekonać XIX wieczni nacjonaliści z Niemiec, militarna siła German zatrzymała Rzymian. To ich materialne ubóstwo utrzymało ich poza granicami Imperium Romanum.