Jak najbardziej. Najpierw zajrzyj do słownika. Jeśli nie umiesz, zapytaj nauczyciela języka polskiego (przeliteruj, odezwie się pewnie). Dowiesz się dzięki temu, że pisze się 'tę grę'. Następnie przypomnij sobie, co to są przecinki, później kropki, a na koniec to, że po znakach interpunkcyjnych (czyli kropkach, takich kropkach z kreską nad nią, takich z wygiętą kreską itepe) nie naciskamy przycisku spacji.
Później sprawa się komplikuje, bo potrzebujesz takiego świstka z napisem 'złotych' i liczbą przed nią. Z przodu jest twarz jakiegoś ziomala, a z tyłu takie śmieszne literki. Idziesz z tym do sklepu i dajesz sprzedawcy, pytając, czy wystarczy na grę. Jeśli wystarczy, dajesz papierek (to bardzo ważne, gdybyś nie dał, dostałbyś bana na kilka miesięcy!) i zabierasz pudełko ze sobą, po czym otwierasz, wyjmujesz kod i wstukujesz w miejsce, w którym trzeba to zrobić. Jeśli jednak nie wystarczy, oj, masz problem, bo musisz sobie więcej takich banknotów (tak to się nazywa) sprawić, ze wszelkich dostępnych źródeł; potem procedura ta sama.
PS. Tak, piractwo jest złe i wszystkie fajne dzieciaki mają oryginalne gry.