A to ja jeszcze zaproponuję darmowe AVG, z którego sam korzystam. Kompa nie zamula. Prosty w obsłudze, dużo lepiej mi się z nim pracuje niż z avastem, którego jakoś nigdy nie mogłem ogarnąć, nie pasował mi. :P Aha, AVG nie ma takich skłonności do nadinterpretacji.