Pierwszy klan, złożony z największych zapaleńców - nie dziwota. Wasi naturalni przeciwnicy to 22nd, Cor, TK i inne zagraniczne klany bedące waszymi odpowiednikami w swoich krajach. Tak to widzę. (to raczej komplement) Ale jest też cała masa graczy (umiejętności bez znaczenia, ale są wśród nich również mistrzowie) , którzy nie są ze "starej gwardii", którzy grają tylko w stosunkowo nielicznych i nieregularnych wolnych chwilach. I to jest potencjał, wynikający z masowości zjawiska. Wystarczy namówić ludzi, do tego by chcieli się do siebie przyznawać na serwerach, i dla ułatwienia "nawigacji" pobrali wspólny tag i baner. A potem na polu bitwy, korzystając z inteligencji (bez TS'a - zresztą w prawdziwej bitwie w tamtych czasach nie bylo Tsa lol) wzajemnie się wspierali i ochraniali. Produkuję się, bo widzę, jak czasem wsród zbieraniny ludzi, znajduje się taki, który sam mało walczy i dużymi literami wydaje tekstowo krótkie żołnierskie rozkazy, a towarzystwo jakoś bez oporu zamienia się w karny oddział, mury tarcz, osłona kawaleryjka i łucznicy strzelający "na 3" w określony cel. Super. Ale tak jest tylko czasami. Zazwyczaj zwykłe mordobicie. Gdybyście się dali namówić, mogli byśmy tak częściej! A, i nie czepiaj się o jakiś multiposting czy spam - gdzie niby miał bym krytykować koncepcję kolegi Pejcziego? (nic osobistego!)