Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Teorie spiskowe  (Przeczytany 18006 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Teorie spiskowe
    « Odpowiedź #60 dnia: Kwietnia 17, 2010, 18:21:37 »
    A czemu nie mielibyśmy dyskutować o rzekomym spisku pod Smoleńskiem w temacie o teoriach spiskowych? Ten temat jest bardziej właściwy od tematu o katastrofie, moim skromnym zdaniem.

    Filmik widziałam parę dni temu- nie dosłyszałam się krzyków po Polsku. Ludzie którzy krążą wśród szczątków to raczej gapie.
    Samolot nie spadł z dużej wysokości, ale za to pruł co najmniej 300 km/h. Mało co jest w stanie przetrwać uderzenie z taką prędkością. Zwłaszcza że samolot to nie czołg, to w sumie dość delikatna konstrukcja.
    Zresztą, kto miałby przeprowadzić zamach? Rosjanie?
    Oni nie są głupi- śmierć najwyższych przedstawicieli obcego państwa na ich terenie to dla nich ogromny kłopot.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Teorie spiskowe
    « Odpowiedź #61 dnia: Kwietnia 17, 2010, 18:58:48 »
    Filmik ten bardzo dziwny... jakość jest słaba, więc ciężko jednoznacznie określić czy widać tam ocalałych z katastrofy. Jednak strzały są faktem - tylko że tu też jest sporo hipotez: dobijanie rannych, odganianie gapiów/szabrowników, niekontrolowany wystrzał z broni BOR-owców. Sądzę że ścieżkę dźwiękowa powinien przesłuchać ekspert - aby ustalić czym były te dźwięki. Co do winy rusków... Jestem pewien że jednak nie przeprowadzili żadnego zamachu. Powód jest oczywisty: ruscy nigdy nie likwidują wrogów zewnętrznych, oni są potrzebni aby unifikować społeczeństwo. Carat nigdy nie zabił Napoleona, Stalin Hitlera, a Putin Saakaszwilego. Rosja eliminuje jedynie wrogów wewnętrznych, dysydentów: Trocki, Litwinienko. Putin na pewno szczerze nie znosił Kaczyńskiego, ale Polska nie jest już uznawana za strefę ruskich wpływów - polityk antyrosyjski w Polsce nie przeszkadza tak jak polityk antyrosyjski na Ukrainie czy też w Kirgistanie (gdzie niedawno zbyt mało "prorosyjski" prezydent został obalony).   
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Michal

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 0
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Arrrr
    Odp: Teorie spiskowe
    « Odpowiedź #62 dnia: Kwietnia 17, 2010, 20:47:20 »
    Skoro już weszliśmy na temat "katastrofy" pod Smoleńskiem, to też się wypowiem.
    Moim zdaniem sprawa śmierdzi na kilometr.

    Wszystko wskazuje na to, że media chcą za wszelką cenę zwalić wszystko na pilotów. Teoria wygłaszana przez nie o tym, że samolot uderzył w drzewo kilkaset metrów od pasa (przedtem jeszcze skręcając) lecąc na wysokości kilku metrów to czysta komedia, śmiech na sali. A to wszystko, uwaga-uwaga przez MGŁĘ! To jest rządowy samolot odrzutowy, a nie jakaś cholerna motolotnia! Po co, pytam się jest wysokościomierz, chyłomierz poprzeczny, koordynator zakrętu, sztuczny horyzont i cała masa innych, zaawansowanych technicznie urządzeń? Mgła nie stanowi żadnego problemu i nie mogła ona być powodem katastrofy.

    Rosjanie najpierw informowali, że samolot rozbił się podczas czwartego podejścia do lądowania, później drugiego, a później pierwszego. Czyżby obsługa lotniska nie umiała liczyć? Wiem jedno, zgodnie z przepisami po drugim nieudanym podejściu samolot musi skierować się na inne lotnisko,a takich nie brakowało.

    Acha, i jeszcze to śmieszne uderzenie o drzewo. Co do cholery robił samolot na wysokości kilku metrów znajdując się kilkaset metrów od pasa? Czy naprawdę pilot był aż takim idiotą, który nie umie logicznie myśleć ani wykonać lądowania? Wątpię...

    Poza tym, co robiło tak wielu członków sztabu generalnego w 1 samolocie? Przecież zgodnie z wewnętrznymi zarządzeniami i regulaminami Wojska Polskiego członkom sztabu generalnego nie wolno podróżować wspólnie drogą powietrzną. Nie spytam nawet, co robił tam, np. szef NBP.

    Samolot może i był stary ale przeszedł gruntowny remont, gdzie wyremontowano lub wymieniono płatowiec, silniki, elementy awionki i wiele innych rzeczy. Eksperci wypowiadali się, że samolot był w świetnym stanie i bez problemu mógł jeszcze latać kilka lat.
    Nie wiem, czy wiecie ale remont samolotu odbywał się w Rosji. To była wyśmienita okazja aby coś tam zamontować, np. mechanizm zablokowujący lotki przy wypuszczeniu podwozia lub zmodyfikować wysokościomierz tak, aby można było na żądanie z ziemi zmienić wskazywane przez niego parametry.

    Żeby nie było, że wszystko wyssałem z palca, podaję dla przykładu wypowiedź Ryszarda Drozdowicza z Laboratorium Aerodynamicznego Politechniki Szczecińskiej (ZUT)
    Cytuj
    Jako pilot oceniam, że sugerowany w mediach błąd pilota jest mało prawdopodobny. Na podejściu do lądowania nie wykonuje się żadnych manewrów typu silne przechylenie lub nagłe zmiany prędkości. A takie silne przechylenie zauważyli świadkowie. Pilot wykonał dodatkowe kręgi nadlotniskowe, aby upewnić się co do warunków lądowania i na tej podstawie podjął uzasadnioną decyzję o lądowaniu. Nieprawdopodobne też jest, aby doświadczony pilot wraz z drugim pilotem pomylili się co do wzrokowej oceny wysokości, nawet w przypadku awarii przyrządów, która jest również nieprawdopodobna. Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z prześwitami i przy dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny warunków lądowania. Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię lub celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo zamontować tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub klap bezpośrednio na prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap lub lotek na prostej katastrofa była nieunikniona, gdyż pilot nawet zwiększając nagle ciąg, nie był w stanie wyprowadzić mocno przechylonej ciężkiej maszyny, mając wysokość rzędu 50-100 m i prędkość rzędu 260 km/h.

     Dlaczego pracowni wieży twierdzili, że prawdopodobnie Polscy piloci znali słabo rosyjski i nie mogli się z nimi dogadać skoro wiadomo, że to nieprawda i że rozmawiali w 3 językach?
     Dlaczego samolot uległ tak wielkim zniszczeniom, skoro eksperci nieoficjalnie mówią, że wybuch paliwa nie mógł zrobić takich zniszczeń?
     Dlaczego wiadomym było, że wszyscy zginęli już pół godziny po katastrofie, skoro służby ratunkowe w zasadzie jeszcze tam nie dotarły?

    Takich pytań nasuwa się jeszcze wiele i wszystko wskazuje na to, że ta śmieszna oficjalna historyjka nie trzyma się kupy.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 17, 2010, 21:00:49 wysłana przez Michal »
    Nie ma mnie
    Dezaktywowane konto. Nowe konto -> (klik!)

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Teorie spiskowe
    « Odpowiedź #63 dnia: Kwietnia 17, 2010, 21:44:31 »
    Jak ja kocham opinie "specjalistów". Znam się trochę na maszynach i lotnictwie, od niedawna jestem członkiem aeroklubu, więc wyjaśnię kilka kwestii.



    Cytuj
    Wszystko wskazuje na to, że media chcą za wszelką cenę zwalić wszystko na pilotów. Teoria wygłaszana przez nie o tym, że samolot uderzył w drzewo kilkaset metrów od pasa (przedtem jeszcze skręcając) lecąc na wysokości kilku metrów to czysta komedia, śmiech na sali. A to wszystko, uwaga-uwaga przez MGŁĘ! To jest rządowy samolot odrzutowy, a nie jakaś cholerna motolotnia! Po co, pytam się jest wysokościomierz, chyłomierz poprzeczny, koordynator zakrętu, sztuczny horyzont i cała masa innych, zaawansowanych technicznie urządzeń? Mgła nie stanowi żadnego problemu i nie mogła ona być powodem katastrofy.

    Czemu media chcą zwalić winę na pilota? Ponieważ to jest po prostu wina pilota. Nie on pierwszy i niestety nie ostatni popełnił błąd. Każdy popełnia błędy, to ludzkie.
    Mgła, którą Ty tak bagatelizujesz (co jest śmieszne) jest jedną z najgorszych przeszkód dla pilota, ponieważ ogranicza widoczność. Pilot nie widząc pasa startowego i ziemi pod sobą nie jest w stanie określić wzrokowo swojej wysokości. Aby określić swoją wysokość wzrokowo, pilot musi mieć przynajmniej jeden pewny punkt odniesienia. Na przykład drzewo, ale mgła zasłania wszystko.
    Urządzenia na Tu-154M nie były tak zaawansowane jak w innych samolotach. Brak mu było podstawowych systemów komputerowych, a urządzenia, które wymieniasz są mniej dokładne i trudniejsze w odczytywaniu z nich danych. Na nowoczesnych samolotach te urządzenia się znajdują, ale stanowią one rezerwę, na wypadek, gdyby siadły komputery pokładowe.
    Nie wiem, czy wersja rządowa miała lepsze wyposażenie, ale szczerze śmiem w to wątpić.

    Proszę, oto kokpit Tu-154M
    http://cdn-www.airliners.net/aviation-photos/photos/9/8/8/0855889.jpg

    Dla porównania, oto kokpit B744 (Jumbo Jet), który jest przecież starszym samolotem
    http://lh5.ggpht.com/_TFdnEg7AzPI/Rv7LgQZZghI/AAAAAAAACQc/mOLDtiTme0I/Cockpit+B747-400.jpg

    Dodatkowo mgła stanowi olbrzymie zagrożenie i ryzyko katastrofy. Żaden pilot nie zdecydowałby się na lądowanie, na słabo oświetlonym lotnisku, bez systemu ILS (Instrument Landing System), który naprowadza samolot na właściwy pas drogą radiową. Pilot nie musi wtedy lądować ręcznie jak w tym wypadku, ponieważ autopilot może utrzymywać automatyczne podejście na podstawie częstotliwości radiowej pasa. Jest to wielkie ułatwienie dla pilota, ponieważ samolot praktycznie sam naprowadza się na pas, a pilot musi wykonywać tylko podstawowe czynności, nakierować samolot na prostą ścieżkę do pasa (Sam ILS nie pozwala na wykonywanie dużych manewrów, więc droga lądowania zawsze jest prosta, co wymusza od pilota wczesne nakierowanie samolotu na pas) oraz zakończyć lądowanie po dotknięciu kołami pasa. Ale oprócz samolotu, taki system musi być również na lotnisku, a Smoleńsk takiego nie posiadał. Pilot bez takich podstaw jak dobre oświetlenie i brak ILS, przy braku widoczności nie powinien lądować, a niestety ten lądował.

    Cytuj
    Rosjanie najpierw informowali, że samolot rozbił się podczas czwartego podejścia do lądowania, później drugiego, a później pierwszego. Czyżby obsługa lotniska nie umiała liczyć? Wiem jedno, zgodnie z przepisami po drugim nieudanym podejściu samolot musi skierować się na inne lotnisko,a takich nie brakowało.
    Umieją liczyć, ale oni tez mają ograniczoną widoczność. Pilot naszej maszyny 3 lub 4 razy krążył nad lotniskiem, aby się z nim zaznajomić. Kontroler z wieży mógł to odebrać jako nieudane lądowania, ponieważ sam nie widział końca pasa.

    Cytuj
    Acha, i jeszcze to śmieszne uderzenie o drzewo. Co do cholery robił samolot na wysokości kilku metrów znajdując się kilkaset metrów od pasa? Czy naprawdę pilot był aż takim idiotą, który nie umie logicznie myśleć ani wykonać lądowania? Wątpię...

    To proste, leciał... Pilot nie był idiotą... Umiał wykonać normalne lądowanie, ale lądowanie w takich warunkach jest arcytrudne. Ponad to, wysokośiomierz z Tu-154M nie był nowoczesny, jak Ty to próbujesz sobie wmówić. Aby poprawnie wskazywał wysokość, potrzebował danych o lokalnym ciśnieniu panującym na lotnisku, które powinien otrzymać z kontroli lotu. Czy otrzymał, tego nie wiem.

    Cytuj
    Poza tym, co robiło tak wielu członków sztabu generalnego w 1 samolocie? Przecież zgodnie z wewnętrznymi zarządzeniami i regulaminami Wojska Polskiego członkom sztabu generalnego nie wolno podróżować wspólnie drogą powietrzną. Nie spytam nawet, co robił tam, np. szef NBP.
    Ta... mhm, pokaż mi to zarządzenie, bo z tego co ja się orientuje, to w Polsce nie było takich restrykcji.

    EDIT: Ponad to, bardziej mnie dziwi co tam robiła cała reszta ekipy. Rozumiem, że pojechalo tam całe dowództwo WP, ponieważ w Katyniu zginęli sami wojskowi i to własnie wojsko zostało najbardziej dotknięte tą zbrodnią.

    Cytuj
    Samolot może i był stary ale przeszedł gruntowny remont, gdzie wyremontowano lub wymieniono płatowiec, silniki, elementy awionki i wiele innych rzeczy. Eksperci wypowiadali się, że samolot był w świetnym stanie i bez problemu mógł jeszcze latać kilka lat.
    Nie wiem, czy wiecie ale remont samolotu odbywał się w Rosji. To była wyśmienita okazja aby coś tam zamontować, np. mechanizm zablokowujący lotki przy wypuszczeniu podwozia lub zmodyfikować wysokościomierz tak, aby można było na żądanie z ziemi zmienić wskazywane przez niego parametry.
    Samolot może być remontowany 100 razy, a i tak nie zmieni to jego specyfiki. To jak łatanie setny raz tych samych, dziurawych spodni.


    Cytuj
    Dlaczego pracowni wieży twierdzili, że prawdopodobnie Polscy piloci znali słabo rosyjski i nie mogli się z nimi dogadać skoro wiadomo, że to nieprawda i że rozmawiali w 3 językach?
    Dlaczego samolot uległ tak wielkim zniszczeniom, skoro eksperci nieoficjalnie mówią, że wybuch paliwa nie mógł zrobić takich zniszczeń?
    Dlaczego wiadomym było, że wszyscy zginęli już pół godziny po katastrofie, skoro służby ratunkowe w zasadzie jeszcze tam nie dotarły?

    1. Ponieważ nie dostawali od pilotów kwitu.
    2. Ponieważ samolot po 2 uderzeniu wykonał obrót i ostatecznie uderzył z olbrzymim impetem górną częścią kadłuba, która nie miała amortyzacji. Gdyby nie rozbił się do góry kadłubem, amortyzacją byłoby podwozie, luki bagażowe i wiele innych rzeczy.
    3. Służby ratunkowe były tam po kilku minutach. Lotnisko było tylko 300 metrów dalej.


    Wszelkie spiskowe teorie tej katastrofy można wsadzić głęboko między inne bajki o UFO i takich tam.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 17, 2010, 21:47:51 wysłana przez Alkhadias »
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Teorie spiskowe
    « Odpowiedź #64 dnia: Kwietnia 17, 2010, 21:57:06 »
    Poza tym, co robiło tak wielu członków sztabu generalnego w 1 samolocie? Przecież zgodnie z wewnętrznymi zarządzeniami i regulaminami Wojska Polskiego członkom sztabu generalnego nie wolno podróżować wspólnie drogą powietrzną. Nie spytam nawet, co robił tam, np. szef NBP.

    Po katastrofie w Mirosławcu wydano rozporządzenie, że w jednym samolocie nie może lecieć dowódca i jego zastępca. Innych rozporządzeń nie ma
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Balian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 570
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nigdy nie za wiele Rock and Rolla ;)
    Odp: Teorie spiskowe
    « Odpowiedź #65 dnia: Kwietnia 17, 2010, 23:08:54 »
    A pro po oświetlenia na lotnisku:
    http://www.tvn24.pl/-1,1652433,0,1,wymieniali-lampy-tuz-po-katastrofie-tu_154,wiadomosc.html
    albo tu:
    http://www.gadu-gadu.pl/5461037874022908193/lampy-przy-pasie-startowym-nie-mialy-zarowek

    Co do zaawansowanej technologii na lotnisku, we środę czyli 7 kwietnia, gdy lądował samolot z premierem Putinem, jakimś cudem lotnisko takowy system posiadało, dziwne, że w dniu katastrofy lotnisko oficjalnie tej technologii nie posiadało. Tak samo było z Tuskiem, przecież też tam lądował kilka dni przed 10 kwietnia. Przeczytałem o tym w necie na jakiejś większej stronce informacyjnej, kiedy chciałem przeczytać to jeszcze raz kilka godzin później informacji już nie było, zapewne zniknęła przez przypływ nowych wiadomości.

    Z tego co wiem Tupolew faktycznie został "odświeżony" przed lotem, ale to maszyna sprzed ponad 20 lat, zdecydowanie głowa państwa oraz ważni członkowie w państwie powinni latać bardziej nowoczesnymi i bezpieczniejszymi maszynami.

    Cytuj
    Wiem, że prezydent jednego z pobliskich państw (nie pamiętam, którego) też lata Tu-154M.
    Prezydent Węgier i chyba prezydent Bułgarii, prezydent Węgier wstrzymał loty Tu-154M do wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Skoro maszyna była jak najbardziej sprawna (jak twierdzi Rosyjska komisja śledcza) to pozostają 3 opcje:
    - Błąd pilota (osobiście w to wątpię, z jakiegoś powodu pilotem został, na pewno uczono go jak zachować się podczas takich warunków atmosferycznych, rozumiem mógł mieć problem ze zmierzeniem wysokości na oko, ale chyba nie podejmowałby tak ryzykownego lądowania, mając za sobą głowę państwa i innych).
    - Gęsta mgła (chyba ta teoria najbardziej pasuje)
    - Brak właściwego porozumienia między pilotem, a wieżą, słaba technologia na lotnisku.

    Przytoczę jeszcze słowa rosyjskiego pułkownika? (czy tam pilota). Jakiś czas temu się wypowiadał: "To my ponosimy odpowiedzialność, skoro pozwalamy lądować w tak gęstej mgle obcemu samolotowi z całą elitą danego kraju".
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 17, 2010, 23:34:58 wysłana przez Balian »

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Teorie spiskowe
    « Odpowiedź #66 dnia: Kwietnia 17, 2010, 23:18:43 »
    A pro po oświetlenia na lotnisku:
    http://www.tvn24.pl/-1,1652433,0,1,wymieniali-lampy-tuz-po-katastrofie-tu_154,wiadomosc.html

    Co do zaawansowanej technologii na lotnisku, we środę czyli 7 kwietnia, gdy lądował samolot z premierem Putinem, jakimś cudem lotnisko takowy system posiadało, dziwne, że w dniu katastrofy lotnisko oficjalnie tej technologii nie posiadało. Tak samo było z Tuskiem, przecież też tam lądował kilka dni przed 10 kwietnia. Przeczytałem o tym w necie na jakiejś większej stronce informacyjnej, kiedy chciałem przeczytać to jeszcze raz kilka godzin później informacji już nie było, zapewne zniknęła przez przypływ nowych wiadomości.

    Z tego co wiem Tupolew faktycznie został "odświeżony" przed lotem, ale to maszyna sprzed ponad 20 lat, zdecydowanie głowa państwa oraz ważni członkowie w państwie powinni latać bardziej nowoczesnymi i bezpieczniejszymi maszynami.



    Na tym lotnisku mógł i Obama lądować 7 kwietnia. Wtedy warunki pogodowe były dobre i pilocie nie potrzebowali ILS do lądowania. Nie ma co ukrywać, że lotnisko Siewiernyj, jest małym lotniskiem wojskowym i nawet nie ma obowiązku montowania nowego oświetlenia potrzebnego do przyjęcia dużej maszyny.

    Tu-154M i tak nie był jeszcze najstarszą maszyną. Wiem, że prezydent jednego z pobliskich państw (nie pamiętam, którego) też lata Tu-154M.
    Gdyby nasz rząd miał pieniądze to mógłby tego Tupolewa zamienić w hotel 10 gwiazdkowy. Ale pieniędzy nie było, ani na gruntowne przerobienie, ani na nowy samolot.
    Dla przykładu, samolot prezydenta Stanów Zjednoczonych, Air Force One jest o wiele starszy od naszego Tupolewa. Ma około 40 lat, a przewidziana służba wynosi jeszcze ponad 10 chyba. Ale USA ma pieniądze na to. Wbrew temu jak niektórzy uważają Air Force One nie jest przerobioną wersją B743, a jest wykonanym od podstaw, na specjalne zlecenie nowym modelem o oznaczeniu fabrycznym 707-320B. Ten samolot mimo lat, może nigdy nie lądować, a sam w sobie może zastąpić wszelkie urzędy i ministerstwa, łącznie z Pentagonem, które są na ziemi. Jest to też latająca forteca, którą ciężko byłoby strącić z powietrza.



    EDIT:
    Cytuj
    - Błąd pilota (osobiście w to wątpię, z jakiegoś powodu pilotem został, na pewno uczono go jak zachować się podczas takich warunków atmosferycznych, rozumiem mógł mieć problem ze zmierzeniem wysokości na oko, ale chyba nie podejmowałby tak ryzykownego lądowania, mając za sobą głowę państwa i innych).
    - Gęsta mgła (chyba ta teoria najbardziej pasuje)
    - Brak właściwego porozumienia między pilotem, a wieżą, słaba technologia na lotnisku.

    1. No właśnie, żaden pilot raczej nie podjąby próby, jeżeli nie zmusiłaby go sytuacja (przykładowo awaria lub brak paliwa). Dlatego, śmiem twierdzić, że był pod naciskiem swego przełożonego Gen. Błasika lub Prezydenta. Pośpiech zabija jak widać. Ta sama sytuacja była w Gruzji. Tam pilot się przeciwstawił i stracił potem pracę. To nie zmienia faktu, że na pokładzie samolotu, to kapitan decyduje i generał, ani nawet prezydent nie może mu wydawać rozkazów. Pilot decyduje i jeżeli dał się namówić na lądowanie, to wina spoczywa na nim. Poza tym, nawet najlepiej wyszkoleni piloci popełniają podstawowe błędy... każdemu się zdarza. To, że ktoś jest doświadczony, nie oznacza, że nie ponosi za nic winy.
    2. No tak.
    3. Tak, to są główne powody katastrofy.



    EDIT 2:
    Cytuj
    Przytoczę jeszcze słowa rosyjskiego pułkownika? (czy tam pilota). Jakiś czas temu się wypowiadał: "To my ponosimy odpowiedzialność, skoro pozwalamy lądować w tak gęstej mgle obcemu samolotowi z całą elitą danego kraju".

    I to się nazywa szczera wypowiedź. Osobiście irytują mnie próby wrobienia Rosjan w rzekomy zamach na nasz samolot... Ta tragedia zapoczątkowała mały przełom między naszymi chłodnymi stosunkami. Rosjanie, nie dość, że czują odpowiedzialność za katastrofę, to jeszcze przepraszają i pierwszy raz w historii przyznają się do mordu w Katyniu. Ponad to pomagają nam od samego początku, od chwili gdy samolot się rozbił, zależy im na rozwiązaniu przyczyn wypadku. Ludzie, którzy tylko karmią innych swoją rusofobią, snując to coraz bardziej zawiłe teorie o "Zamachu Rosjan", są po prostu bezczelni i niewychowani, ale jak już od dawna wspominałem, taka już polska mentalność.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 17, 2010, 23:49:57 wysłana przez Alkhadias »
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Arcylisz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1172
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Teorie spiskowe
    « Odpowiedź #67 dnia: Kwietnia 17, 2010, 23:49:14 »
    O rany, jeszcze tutaj rozmowa o tym jak to Rosja (pewnie w zmowie z Tuskiem, albo Tusk to ich agent) zorganizowała wielki spisek? o_O Nie wiem, czy wy wszyscy, którzy tak święcie w to wierzycie robicie to dla jaj, czy naprawdę jesteście tacy głupi? Obawiam się tego drugiego. Na początku jak czytałem o tym jak to zaraz po katastrofie już się tam odpowiednie służby do dobijania żywych pojawiły to się śmiałem, ale teraz już mi się rzygać chce jak widzę kolejnych, którzy głoszą takie teorie. Radzę oglądać mniej amerykańskich filmów, gdzie piloci lądują bez silników, ogona, podwozia i jeszcze z pożarem na pokładzie a i tak wszyscy wychodzą najwyżej ze stłuczeniami z tego, a więcej słuchać kogoś kto się trochę zna na rzeczy. Proponuję też używać szarych komórek a nie chłonąć jak gąbka wszystkie, choćby najbardziej kretyńskie teorie Jasiów spod budki, którzy wszędzie widzą spiski i się swoimi odkryciami dzielą z całym internetem.
    Pozdrawiam.
    Michał, coś dla Ciebie i Twojej teorii, że mgła to żadna przeszkoda: http://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotnicza_na_Teneryfie Katastrofa stulecia. Powodem była między innymi gęsta mgła właśnie.

    Nie dość że mgła, to jeszcze błąd pilota. I to nie byle jakiego, bo najlepszego i najbardziej doświadczonego pilota holenderskich linii lotniczych. Śmiem twierdzić, że był bardziej doświadczony od polskiego kapitana Tu-154M. Owy holenderski kapitan popełnił podstawowy błąd, czyli rozpoczął start bez pozwolenia. Więc nie ma się co spierać i mieszać w to okrutnych Rosjan, Michale, bo wina leży po stronie warunków pogodowych i pilota.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 17, 2010, 23:57:54 wysłana przez Alkhadias »

    Offline Michal

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 0
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Arrrr
    Odp: Teorie spiskowe
    « Odpowiedź #68 dnia: Kwietnia 18, 2010, 00:06:39 »
    Dobra, wygrałeś :) Mam jednak jeszcze kilka spostrzeżeń.

    Jak widzimy na tym amatorskim filmiku, drzewa nie należą do bardzo wysokich, mają góra 15 metrów. Pan Drozdowicz twierdzi, że przy dziennym świetle mgła nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny warunków lądowania. Tak więc jak w takiej sytuacji mógł on tak daleko od pasa lecieć z 10 metrów nad ziemią? Jeżeli jednak, tak jak twierdzisz byłaby to wina mgły, to znaczyłoby, że nie widziałby pasa ani niczego wokół, a że najwyraźniej nie otrzymywał informacji o ciśnieniu, to nie wiedział na jakiej jest wysokości. Wniosek z tego taki, że właściwie nie wiedział gdzie jest ani co się dzieje. Teraz nasuwa się pytanie, kto o zdrowych zmysłach lądowałby w tym wypadku, praktycznie na ślepo? To tak, jakby niewidomy miał strzelać z łuku do tarczy otoczonej tłumem ludzi. Pilot z całą pewnością nie był szaleńcem, głupcem ani ryzykantem. Coś do mnie ta teoria nie przemawia, "O, może tu jest pas! Najwyżej wszyscy zginiemy".

    Mi to już bardziej wygląda na awarię przyrządów albo coś w ten deseń. Wskazywać na to może, np. ten fragment z artykułu http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100416/KRAJ/204339564
    "Po okrążeniu lotniska kpt. Protasiuk postanowił schodzić w dół. Na wysokości 100 metrów, dwa kilometry od lotniska wszystko było jeszcze w porządku. Potem sytuacja dramatycznie się zmieniła. Maszyna z prezydencką delegacją zaczęła opadać w tempie ponad 5 metrów na sekundę, a powinna dwa razy wolniej. W konsekwencji 1200 metrów od pasa tupolew był na wysokości zaledwie 8 metrów – prawie osiem razy mniejszej, niż wymagał tego właściwy tor podejścia."
    Jeżeli tak doświadczony pilot zdecydował się na lądowanie, to oznacza, że miał ku temu powody i był w stanie wykonać taki manewr bez zbytniego ryzyka.

    Po prostu bardzo wkurzyło mnie to, że media robią z pilotów kozły ofiarne nie próbując tego sensownie potwierdzić. Zacytuję słowa mojego ojczulka, byłego pilota i wielkiego pasjonata lotnictwa: "Odpier**lcie się od pilotów, hieny!!!" :P
    Acha, jeszcze co do tego filmiku:
    Nie wydaje Wam się dziwne, że wszyscy rzekomo mówiący tam Polacy mają rosyjski akcent? Zdziwiło mnie też to, że nadawany przez Rosjan, ten sam filmik ma rzekomo wycięte odgłosy wystrzałów, jednak te "krzyki Polaków" w nim są.
    Ponadto strzały mogły paść z broni BOR-owców w wyniku wysokiej temperatury lub mogły być to, np. dezodoranty przewożone przez pasażerów. Jednak w tej sytuacji dlaczego nie wystrzeliły wcześniej, np. podczas wybuchu paliwa? W każdym razie nie wierzę, że przyszedł tam ktoś dobijać rannych ani, że ktoś w ogóle przeżył coś takiego, bo to raczej niemożliwe.

    Cytuj
    Michał, coś dla Ciebie i Twojej teorii, że mgła to żadna przeszkoda: http://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotnicza_na_Teneryfie Katastrofa stulecia. Powodem była między innymi gęsta mgła właśnie.
    Opierałem się na wypowiedzi Pana Drozdowicza, który co innego twierdzi, przynajmniej o warunkach, jakie panowały w Smoleńsku. Poza tym do tamtej katastrofy doszło na ziemi, a nie w powietrzu podczas lądowania, więc do dwie różne sytuacje. No ale dobra ja w każdym razie nigdy we mgle samolotem nie leciałem :P

    Poza tym gdzie ja napisałem, że to sprawka Rosjan? Próbuję tylko bronić pilotów.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 18, 2010, 00:17:08 wysłana przez Michal »
    Nie ma mnie
    Dezaktywowane konto. Nowe konto -> (klik!)

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Teorie spiskowe
    « Odpowiedź #69 dnia: Kwietnia 18, 2010, 00:28:37 »
    Cóż, przeczytaj moje zedytowane posty wcześniejsze, bo chyba coś przegapiłeś odnośnie decyzji o lądowaniu :)

    Awaria przyrządów, byłoby to możliwe, ale w rzeczywistości ich nie było, bo czarne skrzynki potwierdzały, że maszyna była w pełni sprawna. Pilot, mógł równie dobrze pomylić się podczas ustawiania ciśnienia QNH w wysokościomierzu, albo mógł też się pogubić, bo nie mając niczego, do czego mógłby się odnieść przy wzrokowym pomiarze wysokosci mógł nieświadomie, lub świadomie obniżać wysokość. Nawet jeśli widoczność wynosiła 400 metrów, jak wynika ze śledztwa, to pilot i tak nie widziałby wiele przed sobą. Tym bardziej pod sobą. Pilot podczas lądowania nie rozgląda się na boki, jeżeli panują takie jak tam warunki. Patrzy przed siebie, aby ustalić położenie osi pasa. Niestety gdy patrzy przed siebie, nie ma szans by zobaczył on ziemię przy takiej mgle, gdy nie ma drzew (las zaczął się dopiero kawałek dalej), ponieważ maszyna ląduje mając dziób lekko uniesiony. Co więcej, wiem, że atmosfera w kabinie była napięta i nerwowa, Pilot po prostu mógł nie wyglądać przez boczne okna, bo desperacko starał się odnaleźć pas. Widoczność wynosiła 400 metrów, więc pasa i tak by nie zobaczył, za to widział drzewa.... i to jest w tym najtragiczniejsze i mnie jako fascynata lotnictwa cywilnego przejmuje :(
    Otóż 5 sekund przed zderzeniem, jak wynika z zapisu rozmów z kokpitu, pilot wiedział, że się rozbiją. Nie słyszałem rozmowy, ale mogę się tylko domyślać co mówili na sekundy przed śmiercią. Na pewno zobaczył las, dlatego chciał się wznieść, ale nie dało rady, bo uderzył w drzewa po 4 sekundach od ich zobaczenia, a na wzniesienie potrzebowałby 6-7 (Samolot ląduje przy prędkości 140-145 węzłów, na jałowych obrotach i aby się wznieść potrzebuje przynajmniej 180 węzłów)


    Co do strzałów, to moim zdaniem totalny fail. Krzyki "Polaków" mogą być w rzeczywistości krzykami Rosjan. Wszak języki bardzo podobne. A strzały, to po prostu eksplodujące generatory samolotu, lub strzały ostrzegawcze. Ale obstawiam na wybuchy generatorów lub takich tam rzeczy, ponieważ jeden nawet wyraźnie widać.
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline carl

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 82
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Teorie spiskowe
    « Odpowiedź #70 dnia: Kwietnia 18, 2010, 19:34:57 »

     Powiem wam tyle co, wam powiedza to wierzycie, Kurski to raz ładnie okreslił ,nie bede go cytował,
     Nawet w 1% nie macie racji, my sie prawdy nie dowiemy, ale nasze dzieci moze tak....

     Ps: Piloci to nie debile wiec przestancie tak sugerowac.                     Pozdro

    Offline Arcylisz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1172
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Teorie spiskowe
    « Odpowiedź #71 dnia: Kwietnia 18, 2010, 19:54:14 »
    Oczywiście, mylimy się bardzo, masz całkowitą rację. :*
    A piloci nie są ludźmi i jak się dobrze zaprogramuje takiego pilota to nie ma takiej szansy, że może popełnić błąd. Oczywiście. ;)

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Teorie spiskowe
    « Odpowiedź #72 dnia: Kwietnia 18, 2010, 20:46:53 »
    Twierdzisz, że nie mamy racji, tak?

    Czy leciałeś kiedyś samolotem we mgle? Czy znasz się na maszynach i pilotażu, że sugerujesz zamach, zamiast zwykłego błędu? Pilot był bardzo dobrze wyszkolony, ale to nie zmienia faktu, że popełnił błąd, który zakończył się tak, a nie inaczej. Ty chyba dalej żyjesz w czasach komuny, ale wyjaśnię jeszcze parę kwestii, bo sporo latałem samolotami (co prawda jako pasażer, ale na maszynach i lotnictwie cywilnym już się troche znam), otóż miałem też przyjemność oglądania lądowania we mgle z kokpitu B733. Jest ono proste, ponieważ lotnisko na Okęciu i także Schipol (Holandia) mają nowoczesny system ILS. (Podałem te dwa lotniska, ponieważ bardzo często podróżuję do Holandii.) Tu się pojawia magiczne słowo "nowoczesny".

    Ty-154M też miał system ILS, lecz stary. Najstarszego typu. Choć to nie odgrywa żadnego znaczenia, bo lotnisko ILS nie posiadało.

    Teraz trochę przykładów:

    Po pierwsze, taką widoczność ma pilot we mgle o średniej gęstości (zdjęcie z symulatora MFSX)

    Kilkanaście metrów nad ziemią.
    (click to show/hide)

    Kilka metrów nad ziemią
    (click to show/hide)

    Pewnie powiesz, że skoro widział ziemię, to mógł się wznieść. Otóż nie mógł, ponieważ nie zdążyłby. Przed sobą miał las, w który wpadł. Samolot ląduję przy średniej prędkości 140-145 węzłów, Klapy ma wysunięte na 30 lub 45 stopni i silniki pracują na małych obrotach. Taki samolot musi nabrać prędkości około 180-200 węzłów w zależności od masy, aby się wznieść. Zanim silniki nabrałyby mocy, klapy się schowały, minęłoby kilka lub kilkanaście sekund. Nie zapominaj, że Tu-154 zahaczył podwoziem o maszt anteny, wiec pewnie i tak było już za późno na jakie kolwiek próby wznoszenia się... a potem uderzył w drzewo, potem w drugie obrócił się do góry kadłubem i spadł 300 metrów przed pasem... No ale Ty się pewnie znasz lepiej.

    A teraz masz przykład z rzeczywistości przy jeszcze większym zamgleniu
    http://www.youtube.com/watch?v=3LwrEFxiu-U&feature=related

    Ale co tam, każdy by wylądował, nie? Przecież oni naprowadzają się na pas dzięki 12 zmysłowi... Gdyby tak było, to na świecie nie byłoby katastrof.

    Wracając do sprawy ILS. Na tym filmie widzisz, że piloci Airbusa (chyba A330) spokojnie i równo lądują... Ponieważ korzystają z ILS. Piloci Tu-154M nie korzystali, ponieważ lotnisko Siewiernyj takiego systemu nie posiada. Ale to nie wszystko, bo nawet gdyby POSIADAŁ, to i tak piloci Tu-154M nie wylądowali by tak gładko. To dlatego, że Tu-154 posiada tzw. ILS I CAT (czyli system ILS pierwszej kategorii), być może wersja M posiada ILS II CAT, ale wątpię.
    ILS tej kategorii nie naprowadzi sam samolotu na pas. Nie utrzyma sam kierunku, nie utrzyma wysokości. Ten ILS byłby pomocny, to oczywiste, ale jego rola ograniczałaby się tylko to poleceń głosowych. Pilot sam musiałby wyliczać potrzebną wysokość i utrzymywać samolot w osi pasa. Jeżeli zboczyłby z osi, to ILS informuje go o tym, aby skręcił w lewo lub prawo, by powrócić na oś pasa. Wysokość pilot ustala na podstawie przyrządów, które na Tu-154 są stare. Pilot musi być w stałym kontakcie z wieżą i musi kwitować, czyli podawać wieży swoją aktualną wysokość. Wieża musi podawać pilotowi odległosć do pasa. I tak wygląda lądowanie ILS z Tu-154M... z tym, że to wyglądało inaczej, ponieważ polski pilot z niewiadomych przyczyn nie podawał wieży informacji o swojej wysokości przez co, ani on, ani nawet wieża nie miały tak na prawdę pojęcia gdzie się znajdują.

    Na filmie, który pokazałem widzisz ILS III CAT (najnowszy, aktualnie standard).
    Pilot w zasadzie nie musi nic robić. ILS III CAT może sam naprowadzać autopilota.
    Czyli pilot nie prowadzi kwitowania z wieżą, tylko ustala HDG ILS (Kurs ILS pasa na którym ląduje), przełcza na tryb podejścia (APP) i ustawia w radiostacji częstotliwość ILS pasa na którym ląduje. Wtedy samolot wpada w taki jakby tunel radiowy, który prowadzi samolot automatycznie dzięki autopilotowi aż nad pas i po osiągnięciu wysokosci tzw. Minimums, pilot odłącza autopilota i kończy lądowanie ręcznie, aby było łagodniejsze. (w airbusach komputer mówi na jakiej samolot jest wysokości i kiedy osiaga minimums, w Boeingach i innych maszynach trzeba po prostu wiedzieć)

    Dla ciekawości masz jeszcze filmik:
    http://www.youtube.com/watch?v=sTl2xqD_Uus

    Obejrzyj sobie tylko 1:30 jeśli chcesz. Po prostu zobacz sobie jak bardzo mgła ogranicza widoczność. Nawet światła samolotu nie mogą się przebić. Jest to film o katastrowie na Teneryfie, gdzie zginęły 583 osoby. Zawiniła mgła i błąd pilota KLM.


    Jak już mówiłem, bez informacji o lokalnym QNH wysokościomierz barometryczny, nie podaje rzeczywistej wysokości. Pilot powinien dostać informacje od wieży, czy dostał, nie wiem, zapewne tak, jednak w zamęcie mógł nie ustawić, lub źle ustawić wysokościomierz.

    Ogólnie rzecz biorąc, pilot bez ILS i przy braku widoczności pasa nie jest w stanie poprawnie wylądować. Spójrz na ten film i te zdjęcia i wyobraź sobie, że masz gdzieś tam w odległosci kilku kilometrów znaleźć pas do lądowania. Może zgadniesz, w końcu masz tylko 360 stopni do wyboru. Dodatkowo gdy pilot nie wie gdzie jest pas, może NIE ZWRÓCIĆ uwagi na wysokość.


    EDIT: Ktoś tu wspominał o prześwitach we mgle... więc po obejrzeniu filmu już wie, jak "wielkie" one są...
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 18, 2010, 20:50:35 wysłana przez Alkhadias »
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Teorie spiskowe
    « Odpowiedź #73 dnia: Kwietnia 18, 2010, 20:54:50 »
    No ale ja wiem, że to jest spisek! Tak wielki, że... aż... no normalnie WIELKI!!!

    To wszystko przez Rosjan. Ich plan był przebiegły, ale ja ich rozpracowałem...
    Pkt. 1 --- Dokonać zamachu na samolot prezydencki. --- Rosjanie doprowadzają do "udanego" z ich punktu widzenia wypadku, w którym ginie delegacja katyńska. Jakimi sposobami? To jeszcze nasi dziennikarze ustalą i czym prędzej postaram się o tym powiadomić, ale najważniejsze, że "TAK", a nie "JAK?". Więc fakt pierwszy się zgadza... Mogę jedynie wspomnieć, że chodzi tutaj o niezwykle tajne i... w ogóle "Top Secret" działo magnetyczne opracowane w XIXw. na Syberii!!! Pamiętajcie kto o tym doniósł wcześniej i kto powinien otrzymać Pulitzera!!!

    Pkt. 2 --- Uczynić z tego koncert braterstwa. --- Tym razem Rosjanie udanie utajniają i roztaczają wielkie starania by wielka mistyfikacja nie wyszła na jaw. Ich agenci nawet dobijają martwych, którzy przeżyli katastrofę! Następnie w mediach bardzo czule i miło okazują sympatię ze zmarłymi oraz całym narodem polskim. Ich niezwykły teatr medialny miał spowodować wielkie poruszenie na świecie oraz pokazanie ludzkiej twarzy, zaraz przed inwazją - choć o tym za chwilę, więc zostańcie z nami!

    Pkt. 3 --- Dokonać wielkiego zamachu! --- Rosjanie jako jedyni posiadają technologię mogącą wpływać na siły naturalne co skrzętnie wykorzystają, ale o tym za chwilę... Ich zachowanie powoduje współczucie całego świata i nieskończone deklaracje obecności światowych tuzów na ceremonii pogrzebowej w Krakowie. To jest jedynie element planu Putina! Nie dajcie się omamić mediom! Tylko my mówimy prawdę!

    Pkt. 4 --- Realizacja... --- Wszystko do tej pory poszło idealnie. W zaciszu Kremlowskich apartamentów najwięksi spiskowcy planują niezwykły atak! A jak, skoro Rosja to musi być NAJ! Za pomocą niezwykle zaawansowanej broni geologicznej dokonują sabotażu wulkanu Eyjafjallajokull na Islandii!

    Pkt. 5 --- Mała pomyłka... --- Niestety nie wszystko poszło z ich planem... Ten bowiem zakładał użycie broni oraz erupcję w momencie gdy większość osób zmierzających do Krakowa będzie znajdowało się w powietrzu z imperialistycznym Obamą na czele! Owy wybuch miał spowodować za pomocą pyłu wulkanicznego poważne uszkodzenia turbin silników i masowe katastrofy. Coś niestety się nie udało i wulkan eksploduje zbyt wcześnie... Nie uda się więc zamach na oficjeli z różnych delegacji, gdyż odwołują oni masowo wizyty. Całe te lata planowania, symulacji (a jak!), doświadczeń, badań biorą w łeb przez pomyłkę w ustawianiu daty na wyświetlaczu czasowym działa... Rosjanie mieli być spokojni gdyż ich samolot wyposażony jest w niezwykle zaawansowany system "SSO" - skrót tajny, ale my go ujawniamy! "Superskoj Samowonyj Obronnik", który emituje pole ochronne wokół rosyjskiej maszyny rządkowej!

    Pkt. 6 --- A plany były tak wielkie... --- Rosjanie w swej wielkiej i planowanej od roku 97 - nie pytajcie skąd to wiemy!, intrydze planowali, że po udanym zamachu na Prezydenta Polski i okazaniu "ludzkiej twarzy", dokonają zamachu na najważniejszych ludzi na świecie co spowodowałoby daleko idącą destabilizację sytuacji. Polska obarczona by została winą za te masowe katastrofy, a Rosja wówczas jako "jedyna sprawiedliwa" pomściła by swych przyjaciół i zaanektowała po błyskawicznej wojnie terytorium Polski! Następnie poprzez coraz głębszą destabilizację polityczną na świecie oraz w NATO pogłębią swą mocarstwową pozycję oraz "pokojowo" zaanektują jeszcze co najmniej pozostałe państwa nadbałtyckie, Ukrainę, część Niemiec, Skandynawię, Alaskę, Hawaje, Japonię, płn Chiny, Mongolię, kilka byłych postsowieckich państw azjatyckich, Bałkany, a na Turcji kończąc...

    I nie słuchajcie tego tutaj, który próbuje wam wmówić, że to jednak nieprawda! To jego tłumaczenie i zasłanianie się mgłą jest dla ciemnoty! Pamiętajcie, że "The true is out there"!!!

    xD
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 18, 2010, 21:10:27 wysłana przez Arcylisz »

    Offline Kalpokor

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2424
    • Piwa: 0
    Odp: Teorie spiskowe
    « Odpowiedź #74 dnia: Kwietnia 18, 2010, 21:38:12 »
    Kurde.....myślał nad tym tylko 8 minut.....hm.......od początku wiedziałem, że jest dobry :P