Golden Horde, RTS zza naszej wschodniej granicy. O ile sama gra mnie nie zachwyciła (wyczuwałem w niej taki brak balansu pomiędzy różnymi stopniami doświadczenia jednostek i przez to zmarnowany potencjał gdyż ciężko było robić tam zaawansowane taktyki, zwykły masowy atak frontalny był najlepszą opcją) ale innowacyjny tryb wyposażania jednostek (samemu wybierało się w jaką broń mają używać, lecz przedtem trzeba było ją wyprodukować lub zebrać z pobojowiska) bardzo mi się spodobał. Ah ta piechota Rosyjska Krzyżackiego autoramentu :)
EDIT: Tak więc moja zagadka, też RTS, nie ma to jak wjechać z tygrysami i MP40 do średniowiecznej Rosji :D
Nie sądziłem że tak szybko pójdzie. W takim razie oddaje w chętne ręce.