harcerze to ludzie ktorzy sprzedaja znicze przed cmentarzem, a caly utarg przeznaczaja na denaturat, bo niepelnoletnim nic innego nie sprzedadza. Do tego namietnie graja na gitarce jakies piosenki ktorych znaczenia nigdy w swoim zyciu nie ogarne ("czuj, czuj, czuwaj", swoja droga dosc dwuznaczne to ma znaczenie) - tak to wyglada z mojego punktu widzenia ;P