Wątpię, aby ktoś, kto naprawdę interesuje się strategiami nie znał tego oto wydawcy. Z ich rąk wychodzą najczęściej tradycyjne strategie turowe. Typ gier, który na tą chwilę jest raczej niszowy. Nie ma się co dziwić. Triumfy święcą w końcu produkcje wysobudżetowe. Przejdźmy do rzeczy, czyli produktów właśnie Slitherine, które o ile się mylę podlega pod większego jeszcze - Matrix Games.
No dobrze. Co więc u nich jest warte uwagi i taniego? Commander Europe at War. Jedyny produkt Slitherine jak na razie, wydany w Polsce. Kosztuje 20zł i można go bez problemu dostać na Allegro. Niedługo napiszę jego recenzję, a dziś prezentuję wrażenia i też poniekąd reckę z bety HISTORY Egypt - Engineering an Empire.
Przeglądając dziś folder ze spamem na moim koncie pocztowym, natrafiłem na zaproszenie do testowania bety wyżej wymienionej gry. Nie miałem o niej zielonego pojęcia, no poza tym, iż się domyślałem, że to będzie turówka z dość przyjemną grafiką 2d. Te przypuszczenia oparłem na testowaniu, również bety Field of Glory - bardzo fajnej turówki z systemem morale. Mieliśmy tam podobne obrazy jak z bitew w Rom'ie. No pomijając to, że nie były w 3d. Tak czy owak gra jest fajna. Jeśli ktoś lubi starożytność i wie jak wyglądały bitwy, to nie będzie zawiedziony kupnem tego tytułu. Ale dość już pisania o Field of Glory.
HISTORY Egypt - Engineering an Empire to w zasadzie taki mały total war. Dyplomacja, bitwy i rozwój swego państwa to podstawowe elementy tej gry. W becie trybu Single Player jest dostępna tylko mała kampania z grywalnym Egiptem , ale w hot-seat'cie można również zagrać Babilonem. Co bardziej kumaty domyśli się już, że mamy doczynienia z okresem starożytności jeszcze nie wygranym dobrze. Konkretnie zaczynamy w 665 roku p.n.e Był to czas kiedy rodziło się imperium Persów, upadał Babilon, a Egipt też miał zbyt dobrej kondycji. I tutaj właśnie my stajemy przed wyborem państwa. Cóż, ja tego czegoś nie miałem i począłem z braku laku grać ojczyzną Piramid i Faraonów. Nasze przyszłe imperium nie jest wielkie. Posiadamy raptem trzy miasta i słabą armię. A Persowie nie wcale nie zamierzają nas obdarowywać szczodrze pieniędzmi. Zamiast spokojnego rozwoju państwa zaczynamy się więc zbroić. Innego wyjścia nie ma, gdyż oni i tak atakują już po kilku turach. Komputer podejmuje z reguły trafne decyzje. Zostawiliśmy miasto bez wojska? Bez obaw wróg je zajmie. Zwyciężyliśmy, ale ponieśliśmy duże straty? Ai nas dobije. I możnaby wymieniać podobnych obrazów paredziesiąt. Co najlepsze, te pieruńsko trudne i nie dające oddechu Artifical Intelence, takie jakie opisałem wcześniej jest na normalnym poziomie trudności.
Kiedy już dojdzie do bitwy, wpierw ustawiamy armię. To coś na wzór zdolności taktyka z Heroes III. Następnie zwalniamy blokadę i zaczyna się prawdziwa walka. W przeciwieństwie do Field of Glory, ten tytuł ma dość proste potyczki, co nie oznacza, że nic nie wymagające. Pozbawione są one jedynie morale. Liczy się tu tylko siła, ilość i odpowiednie wykorzystanie terenu. Jeśli te trzy czynniki wykorzystamy skutecznie to zwycięstwo murowane.

Oprawa audiowizualna stoi na naprawdę dobrym poziomie. Nie ma żadnych fajerwerków, 3d i tego całego patałajctwa, ale mamy dużą przejrzystość i czytelność. Można spokojnie polubić tą ładną mapkę. Łąki, pola, pustynie... Prawdę mówiąc, gdyby taka mapka byłaby total war'ach, nie obraziłbym się.
Jeżeli chodzi o wizerunki naszych podkomędnych to moim zdaniem sa poprawne. Poprawne, ale brakuje im tego czegoś, co pozwalołoby mi grać bitwy z większą przyjemnością. Brakuje też ich animacji. Oni się po prostu przesuwają po mapie. Nie widzimy też scen walki, tylko dwa żetony nachodzące na siebie lub też oszczep/strzałę rzuconą w kierunku wrogiej jednostki. Możnaby pokusić się o stwierdzenie, że bitwa wygląda jak expienie w Tibii. Z drugiej strony, w klasycznych papierowych turówkach też nie mamy animacji i mimo tego są grywalne.

To prosty i dobrze zapowiadający się tytuł, posiadający nieprzebrane pokłady grywalności i z dość wymagającym Ai. On mnie do siebie po prostu ciągnie. To, że po raz enty mnie Persja rozwaliła nic nie znaczy. Ja mam nowy plan i wcielam go w grę. Jeśli on nie wypali to wymyślę lepszy. Czy HISTORY Egypt - Engineering an Empire odniesie większy, komercyjny sukces? Nie. Zdecydowanie nie. Slitherine robi fajne gry, ale z dość małą siłą przebicia. No i jakby tu nie mówić na polskie warunki drogie. Za 25$ można kupić lepsze tytuły. Nam graczom pozostaje czekać aż play to wyda po okazyjnej cenie, tak jak bardzo dobrego Commander Europe at War(20zł).
To tyle
Ps.
Aby zostać beta testerem wystarczy się zarejestrować na stronie
http://www.slitherine.com/ i w zakładce "beta test", znajdującej się w dolnej części strony i wybrać "HISTORY Egypt - Engineering an Empire".
pps. W finalnej wersji, jak się dowiedziałem z forum(swoją drogą community naprawdę szybko odpowiada, ba robi to sam admin), będzie wieeelka mapa z 16 frakcjami.