Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Kawały  (Przeczytany 14640 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline JC_Jackson

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 29
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Kawały
    « Odpowiedź #30 dnia: Października 03, 2009, 19:33:04 »
    Jasiu, entuzjastycznie nastawiony do nowej pracy akwizytora-sprzedawcy odkurzaczy zapukał do pierwszych drzwi. Otworzyła mu kobieta, lecz zanim zdążyła coś powiedzieć, Jasiu wbiegł do domu, wpadł do salonu i zaczął rozrzucać po całym dywanie rozmoknięte, krowie łajna.
    - Proszę pani, jeśli ten wspaniały odkurzacz w cudowny i genialny sposób nie posprząta tego, zobowiązuje się zjeść to wszystko - mówi podniecony.
    - A keczup pan chce?
    - Słucham?
    - Właśnie się wprowadziłam i elektrownia nie podłączyła jeszcze prądu!

    Stary ale jary, zawsze mnie rozbraja :>

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Kawały
    « Odpowiedź #31 dnia: Października 08, 2009, 13:20:24 »
    Zdzisia przychodzi do lekarza:
    - Panie doktorze, mój mąż nie chce już ze mną współżyć, co ma robić?
    Lekarz na to:
    - Mam tu taki specyfik i dam go pani ale jakby co on oficjalnie nie istnieje. Zgoda?
    - Zgoda panie doktorze, a jak go stosować?
    - 2 krople do herbaty, ale nie więcej!
    Zdzisia poszła do domu i zrobiła Zdzisiowi herbatę, ale Zdziś nie chce pić, więc Zdzisia dała 4 krople do pierogów i poszła się umyć aby być gotową na gorącą noc. Ledwo Zdzisia odkręciła wodę a tu przybiega do niej wystraszony mąż. Zdzisia na to:
    - Co się stało?
    A Zdziś
    - Zdzisia pierogi się na talerzu ruchają!
       
     
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Belreen

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 52
    • Piwa: -3
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Kawały
    « Odpowiedź #32 dnia: Stycznia 01, 2010, 19:17:10 »
    Jaś wraca do domu cały zmoczony:
    - Co się stało? - pyta się matka.
    - Bawiliśmy się w psy.
    - No i co?
    - Ja byłem suką.

    Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić arszenik.
    - Po co pani arszenik? - pyta aptekarz.
    - Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza.
    - Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża, nawet w przypadku gdy sypia z inną kobietą.
    Na to kobieta wyciąga zdjęcie na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza.
    - O! - mówi aptekarz - Nie wiedziałem, że ma pani receptę.

    Koniec roku szkolnego. Synek przychodzi ze szkoły.
    - Tato, Ty to masz szczęście do pieniędzy.
    - Dlaczego?
    - Nie musisz kupować książek na przyszły rok - zostaję w tej samej klasie.

    Na poboczu autostrady blondyna w mini wypina pupę wymieniając koło w swoim samochodzie. Zatrzymuje się policjant i najdelikatniej jak umie zwraca uwagę:
    - Rozumiem, że jest Pani zdenerwowana, ale stoi Pani niebezpiecznie wyeksponowana na poboczu, a ja coś nie widzę trójkąta.
    - No bo, ja... Mam wydepilowany - zarumieniła się dziewczyna.

    Siedzi Jaś z Małgosią i wkłada jej rączkę pod spódniczkę. Mówi:
    - Co, miesiączkę mamy?
    - Nie, biegunkę.

    Pani w szkole kazała napisać wypracowanie ze słowem "prawdopodobnie". Jaś napisał:
    - "Ojciec wziął gazetę i poszedł do kibla. Prawdopodobnie będzie srał, bo czytać nie umie".

    Idzie blondynka ulicą. Nagle widzi przed sobą wysoki mur. Stanęła. Stoi cierpliwie, stoi, aż w końcu mur się zawalił i blondynka poszła dalej.
    Jaki z tego morał?
    - Mądry zawsze ustępuje głupszemu.

    Mundial 2006. Polska drużyna przyjeżdża po stadion na pierwszy mecz. Trener podchodzi do kierowcy i mówi:
    - Nie gaś pan silnika i tak zaraz wracamy.

    - Mamo a pani nauczycielka mnie dziś pochwaliła.
    - Dlaczego?
    - Bo powiedziała, że cała klasa to idioci a ja największy.

    Spotykają się dwie blondynki:
    - Hej Andzia, mam nowy telefon i zmieniłam numer.
    - O super, puść mi sygnał żebym miała Twój nowy numer.
    - Nie ma sprawy, ale puszczę od Marka, bo nie mam nic na koncie.

    Mama pyta Jasia:
    - Dokąd idziesz z mapą i kompasem?
    - Posprzątać swój pokój.

    Ksiądz pyta na religii Jasia:
    - Jasiu, gdzie mieszka Bóg?
    - W mojej łazience.
    - A dlaczego tak sądzisz?
    - Bo jak rano siedzę w łazience, to mama woła:
    - Boże, jeszcze tam siedzisz?

    - Dzieci, co jest najprzyjemniejsze na świecie?
    - Wakacje!
    - Święta!
    - Wycieczka!
    - Imieniny!
    A Jasiu mówi:
    - Pogrzeb!
    Pani zbaraniała:
    - Jasiu, czemu pogrzeb?
    - Ja nie wiem proszę pani, ale kiedyś mamusia powiedziała do tatusia - pogrzeb stary, pogrzeb, to takie przyjemne.

    Nauczyciel biologii pyta Jasia:
    - Po czym poznasz drzewo kasztanowca?
    - Po kasztanach.
    - A jeśli kasztanów jeszcze nie ma?
    - To poczekam.

    Nauczyciel oddaje Jasiowi klasówkę. Zamiast oceny napisał "Idiota". Jaś spojrzał na kartkę, potem na nauczyciela i powiedział:
    - Ależ Pan jest roztargniony. Miał pan napisać ocenę, a nie podpisywać się...

    Ksiądz na katechezie:
    - Czy któreś z was drogie dzieci wie, jak nazywał się św. Józef?
    - Ja wiem - odpowiada Jasiu. Św. Józef nazywał się Pośpiech.
    - Jak to? - pyta ksiądz.
    - W Piśmie Świętym jest napisane, że Maryja z Pośpiechem udała się do Betlejem.

    Nauczycielka pyta dzieci kim są ich rodzice.
    - Moja mama jest prostytutką - powiedział Jasiu.
    - Jak Ty możesz? Natychmiast idź do dyrektora i powiedz co zrobiłeś...
    Za jakiś czas Jaś wchodzi do klasy i chowa coś za plecami. Nauczycielka pyta:
    - No i co powiedział dyrektor?
    - Powiedział, że każdy zawód jest ważny, dał cukierki i zapisał domowy adres.

    Jasiu siedzi nad jeziorkiem i łowi ryby. Wtedy podchodzi do niego policjant i mówi:
    - Chłopcze, tu nie wolno łowić ryb. Będziesz musiał zapłacić mandat.
    - Ależ ja wcale nie łowię ryb. Ja uczę robaka pływać.
    Policjant zbity z tropu milknie, ale po chwili znów się odzywa:
    - A jednak będziesz musiał zapłacić mandat. Ten robak nie ma stroju kąpielowego.

    Jasio i tata rozmawiają w salonie. Tata mówi do niego:
    - Jasiu, popatrz na swojego ojca - mądry, inteligentny, a Ty głupi jak ten stół.
    To mówiąc zastukał w blat. Na to Jasio:
    – Ktoś puka.
    - Siedź idi..., sam otworzę.

    Na lekcji religii katecheta pyta:
    - Czy któreś z Was wie kim był św. Józef i czym się zajmował?
    - Ja wiem - mówi Jaś. Św. Józef był ojcem Jezusa i był kolejarzem.
    - Jak to kolejarzem?
    - No jest napisane, że św. Józef z kolei wrócił do Maryi.

    Stoi na przystanku mały Jaś i płacze. Podchodzi kobieta i pyta się chłopca:
    - Chłopczyku, dlaczego płaczesz?
    - Wyszedłem z domu, bo mamusia kazała mi iść do sklepu, a mnie okradli...
    - Dziecko drogie, a ile Ci potrzeba na zakupy?
    - Mamusia mi dała siedem złoty...
    - Masz tu siedem złotówek, tylko nie zgub i kup co Ci trzeba.
    - Dziękuje pani.
    Idzie Jasiu szczęśliwy do kolegów i mówi:
    - Jak tak dalej pójdzie to uzbieramy na kino.

    Po kilku dniach nieobecności Jasiu zjawia się w szkole i z tornistra wyciąga jakąś kartkę.
    Wychowawczyni pyta:
    - Czy to usprawiedliwienie Twojej nieobecności od rodziców?
    - Nie, od porywaczy.

    Jasiu został sam w domu i koledzy przyszli po niego, aby wyszedł pograć w piłkę. Jasiu nie chcąc, aby mama jak wróci stała pod drzwiami, napisał na kartce i wywiesił na drzwiach napis:
    - Wyszedłem pograć w piłkę, klucz jest pod wycieraczką.

    Starsza pani pyta Jasia:
    - Chłopcze, czy nie boisz się być ze mną sam na sam w ciemnym pokoju?
    - Proszę pani, ja już mam siedem lat i żadnych upiorów się nie boję.

    Jasiu za karę miał w domu napisać 100 razy: "Nie będę mówił nauczycielce na Ty". W poniedziałek Jasiu przynosi kartkę nauczycielce, a ta zdziwiona pyta:
    - Jasiu, ale dlaczego napisałeś to aż 200 razy?
    - Żeby zrobić Ci przyjemność.

    Mama do Jasia:
    - I czego się dowiedziałeś w szkole?
    - Że koledzy dostają większe kieszonkowe ode mnie.

    Małgosia mówi do Jasia:
    - Jasiu powiedz długi wyraz.
    - Guma.
    - Ale to nie jest długi wyraz.
    - Nie, ale można go rozciągnąć.

    Na zajęciach nauczycielka pyta:
    - Jasiu, co wiesz o jaskółkach?
    - To bardzo mądre ptaki. Odlatują, gdy zaczyna się rok szkolny.

    W szkole na matematyce pani pyta Jasia:
    - Jasiu co to jest kąt?
    - Kąt, to najbrudniejsza część mojego pokoju.

    Na lekcji pani pyta Darka
    - Jaki kształt ma Ziemia?
    - Okrągły.
    - Dobrze, siadaj. A teraz wstanie do odpowiedzi Jasiu. Jasiu skąd o tym wiemy?
    - Bo Darek nam powiedział.

    Dlaczego Irakijczycy tak szybko wycofywali się pod naporem wojsk amerykańskich?
    - Posłuchali doradców rosyjskich, którzy opierając się na własnych doświadczeniach zalecili wciągnąć napastnika w głąb własnego terytorium i poczekać na nadejście mrozów.

    14 lipca 1410 roku, w przeddzień sławnej bitwy pod Grunwaldem, wojska polskie i krzyżackie podobnie jak ich wodzowie, Jagiełło i Urlich von Jungingen tęgo sobie popili. Na drugi dzień, kiedy miała się rozegrać bitwa, wszyscy mieli kaca i nikt nie miał sił na walkę. Wodzowie uradzili, że wystawią po jednym zawodniku z każdego obozu, a Ci będą bili się na śmierć i życie. Ten, który wygra da wygraną swojemu państwu. Krzyżacy wystawili ogromnego rycerza w zbroi, na wielkim koniu okutym w końską zbroję. Jagiełło wszedł do polskiego obozu i zapytał:
    - Kto z Was dzielni wojowie zmierzy się z tym rycerzem?
    Z obozu doszły go tylko jęki skacowanych wojów. Nagle podniósł się 80-letni dziadunio i mówi:
    - Ja pójdę, Wasza Wysokość.
    Jagiełło domyślając się, że bitwa i tak jest już przegrana zgodził się na to. Polacy wystawili dziadka, który ledwo trzymał ogromny miecz cały się trzęsąc. Kiedy polscy rycerze zobaczyli, że Krzyżak naciera z impetem na dziadka, zaczęli krzyczeć:
    - Dziadek w nogi! W nogi!
    Zakotłowało się, w powietrze wzbiły się tumany kurzu, kiedy Krzyżak dopadł dziadunia. Gdy kurz opadł, wszyscy spojrzeli na pole walki, a tam leżał Krzyżak z odrąbanymi nogami, a nad nim dziadek trzęsąc się mówił:
    - Masz szczęście, że krzyczeli: "w nogi", bo bym Ci łeb odrąbał!

    Jednostka wojsk pancernych. Młodzi żołnierze stoją przy czołgu. Podchodzi do nich dowódca.
    - Nazywam się kapitan Dyszel. Od dzisiaj jestem waszym dowódcą.
    - Tak jest, panie kapitanie.
    - Żeby nie było niejasności - co jest najważniejsze w czołgu?
    - Działo - mówi jeden.
    - Nie, najważniejszy jest pancerz - rzuca drugi.
    - Radiostacja jest najważniejsza - krzyczy trzeci.
    - Bzdura, głupoty gadacie. Zapamiętajcie. Najważniejsze w czołgu, to nie pierdzieć.

    Do sali żołnierskiej wchodzi sierżant i pyta:
    - Szeregowy, co tu tak śmierdzi?!
    - Melduję obywatelu sierżancie - jak Was tu nie było, to tak nie śmierdziało!

    - Żołnierzu co będzie, jeśli kula odstrzeli wam ucho?
    - Będę gorzej słyszał.
    - A jeśli odstrzelą Ci drugie ucho?
    - Nic nie będę widział.
    - A to dlaczego?
    - Bo mi chełm na oczy spadnie.

    Offline PissInPeace

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 489
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Kawały
    « Odpowiedź #33 dnia: Stycznia 11, 2010, 21:25:59 »
    Pani pyta się dzieci w szkole o ich zwierzątka. Podchodzi do Jasia:
    -Jasiu masz może pieska?
    -Mieliśmy kiedyś pieska, ale go zabiliśmy, bo ja mięsa nie jadłem, ojciec z matką też nie, a dla psa kupować nie będziemy.
    -Jasiu to straszne! A masz może kotka?
    -Mieliśmy kiedyś kotka, ale go zabiliśmy, no bo ja mleka nie piłem, ojciec z matką też nie, a dla kota kupować nie będziemy.
    -Jasiu co Ty mówisz! Przyjdź jutro z mamą!
    -Mieliśmy kiedyś mamę, ale pozbyliśmy się jej z ojcem, no bo ja jeszcze nie bzykam, a tata już nie może, a dla sąsiada nie będziemy trzymać.

    -Skąd masz te jabłka ?
    - Od sąsiada.
    A on wie o tym ?
    - No pewnie , przecież mnie gonił!

    W szkole na biologii pani pyta dzieci:
    -Jakie odgłosy wydaje krowa?
    Gosia podnosi palec i mówi: muuu proszę pani!
    -Świetnie! A jakie odłosy wydają psy?
    Jasiu podnosi palce i mowi:
    - Na ziemię skur*****! Ręce na głowe i szeroko nogi!

    W przedszkolu jasiu zaczyna zrzucać wszystkie zabawki z półek. Zdenerwowana pani pyta Jasia:
    -Jasiu co Ty robisz?!
    -Bawię się proszę pani!
    - A w co?
    - W kur** mać gdzie są kluczyki do samochodu.

    Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi:
    - Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
    Klasa na to chórem:
    - Sp*******j, ty stara k***o!
    Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
    - Koleżanko - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę, jak należy z nimi postępować.
    Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
    - Cześć, małe sku******y!
    - Czołem, łysy ch**u!
    - Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
    - Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus?
    - Od tego właśnie zaczniemy...

    Przychodzi syn dresiarza do domu. Ojciec do niego:
    - Joł, mały jak tam w budzie?
    - Wiesz ojciec, Dostałem dzisiaj 5 jedynek.
    - O, to Jasiu, będzie wpierdol!
    - Wiem, mam już adresy!

    Mam nadzieję, że wulgaryzmy nie przeszkadzają w tym temacie.

    Offline Zizka

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1018
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Unsuccesfool
    Odp: Kawały
    « Odpowiedź #34 dnia: Lutego 21, 2010, 16:22:23 »
    Chiński minister wojny planuje ze sztabem atak na Rosję
    - Ze wschodu uderzy 6 milionów żołnierzy!
    Zaznaczył trasę ataku
    - Z zachodu 8 milionów!
    Wskazał generałom którędy
    - A z południa uderzą czołgi!
    A na to dowódca wojsk pancernych spytał
    - Oba? -
    "Czegoż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody -
    Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody".
    "Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę;
    Jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę".

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Kawały
    « Odpowiedź #35 dnia: Lutego 21, 2010, 19:25:36 »
    Przychodzi facet do apteki i mówi do aptekarza:
    - Poproszę jakieś środki antykoncepcyjne dla mojej 7 letniej córki/
    A aptekarz;
    - Ale proszę pana! Dziewczynki w tym wieku nie powinny być aktywne seksualnie!
    - Ale ona nie jest aktywna.... po prostu sobie leży.
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline tympod123

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 139
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Kawały
    « Odpowiedź #36 dnia: Kwietnia 07, 2010, 22:00:52 »
    Facet w aptece zamawia prezerwatywy
    -Mmm... poproszę te o smaku truskawkowym... jeszcze te bananowe... o, cytrynowe jeszcze poproszę...
    Na to stojąca w kolejce za nim babcia odzywa się:
    -Panie, będziesz się pan p*****lił czy kompot gotował?
    Cogito ergo zoom - myślę, więc jezdem :)

    Offline Maharradzia

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 86
    • Piwa: 0
    • Kokodżambo i do przodu!
    Odp: Kawały
    « Odpowiedź #37 dnia: Kwietnia 29, 2010, 02:49:29 »
    Siedzą 2 świnie przy korycie i chleją ta paszę, żrą, żrą i żrą..........   W końcu jedna nie wytrzymała i się zrzygała do tego koryta. Na to druga mówi:
    - Ej stary, nie dolewaj bo nie zjemy!

    Leci talib samolotem. Podchodzi stewardessa i pyta:
    - Może drinka?
    Na to talib:
    -Nie dziękuję , za chwilę będę prowadził.

    Żydzi uciekają z obozu pracy. Obmyślili plan. Kazdy z nich będzię udawał jakąś częśc samochodu. No więc 1 robił za maskę, 2 za drzwi, 3 za silnik i tak dalej. Udało im się wyjachać. Po kilku minutach drogi zauważyli jeszcze jednego żyda który turla się i skacze za tym samochodem. Inny żyd się go pyta :
    -Ej stary, a ty co?
    Na to on :
    -Spaliny!
    Koko dżambo i do przodu

    Offline werbull

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 134
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Kawały
    « Odpowiedź #38 dnia: Maja 05, 2010, 18:22:12 »
    Niemcy i Polacy strzelają się w podkopach...w końcu Polacy mówią
    -Ej no tak być nie może...jakie jest najsłynniejsze imię Niemieckie?
    -Eee...Hans.
    Więc Polacy wołają
    -HANS!!!
    -Ja?
    PUF!
    i Hansa nie ma.
    Wystrzelali tak z 5 Hansów i Niemcy mówią
    -Jakie jest Polskie takie popularne imię?
    -Ździchu.
    I Niemcy wołają
    -Ździchu!
    -Ździchu!
    Na to Polacy
    -To ty Hans?
    -Ja?
    PUF!
    I Hansa nie ma.

    Offline Klakson

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 209
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Metallica na SONISPHERE FESTIVAL 2010 - Cudo.
    Odp: Kawały
    « Odpowiedź #39 dnia: Lipca 14, 2010, 16:01:42 »
    To może ja też rzucę żarcikiem, który niedawno mnie zabił.

    Akcja się dzieje w hotelu. Jeden z gości schodzi nad ranem na recepcję.
    - Zasłałem łóżko.
    - To chyba dobrze? - pyta recepcjonistka.
    - No nie bałdzo.

    Offline harryangel

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 269
    • Piwa: 0
    Odp: Kawały
    « Odpowiedź #40 dnia: Lipca 26, 2010, 17:31:47 »
    ,, Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów,,. Stanisław Lem

    Offline Egzorcysta

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 53
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Kawały
    « Odpowiedź #41 dnia: Lipca 26, 2010, 18:12:12 »
    Ucieka 100 beduinów przez pustynie przed jednym murzynem. Uciekają a jeden z obecnych tam turystów to zauważył i łapie jednego beduina i zdziwiony pyta :
    Turysta: Czemu uciekacie przed jednym murzynem? Przecież jest was 100!!
    Beduin na to: no tak ale wiadomo komu wpierdoli??
    Bądź dumny ze swego wroga i jego osiągnięć, przyjaciół miej blisko siebie a wrogów jeszcze bliżej.