Przepraszam że wam przerwę wasze uczone dywagacje ale w architekturze nie występuje coś takiego jak romantyzm... Jest klasycyzm a potem historyzm (czyli na nowo style wcześniejsze np. neogotyk, neoromanizm itp.) Więc nawet nie próbujcie mówić że w architekturze nic się nie działo. Chcecie jakieś przykłady pewnie...
-Schinkiel
-Gilly
-Garnier
-Horta
W tym okresie zaczęły powstawać pierwsze konstrukcje szkieletowe z żelaza. To pierwszy krok do tzw. szklanych fasad tak dobrze znanych ze współczesnych budynków. Należy też wspomnieć o mostach żelaznych które zrewolucjonizowały podejście do komunikacji i umożliwiły połączenie nawet najszerszych rzek co do tego okresu było niemożliwe.
No i rozwój fabryk i osiedli robotniczych. Coś z czego słynie moje piękne miasto. Co prawda Łódź jest trochę późniejsza ale na świecie pierwsze takie twory powstały właśnie na początku XIX w.
Wiec nie można powiedzieć że nic w architekturze się nie działo...
Zauważ że Romantyzm tworzyli młodzi - ludzie energiczni i dynamiczni. A budowle powstają powoli, więc architektura była dla nich dziedziną wyłącznie zostawioną "klasykom" - zachowawczym konserwatystom.
Wbrew pozorom budowle mogą i powstają szybciej od niejednego dzieła... Długo to budowało się w gotyku i wcześniej...
Aha, zapomniałem jeszcze wspomnieć o dynamicznym rozwoju kartografii. I tu wymienić należy wspomnianego wyżej pan Gilly, nadwornego kartografa Pruskiego.