Całkiem przyjemny ten wojak. Choć zgadzam sie z przedmówcami. Ja grając ostatnio odbiłem jakiegoś elfickiego dowódcę (chyba Liuetant, czy jak sie to pisze) - level coś ponad 40 + był zmotoryzowany (jeździł na koniku). Nienajgorszy. Tygodniowo należało mu płacić ponad 700 sztuk złota. Niestety w głupi sposób mi go zabili, więc screenów nie wkleje.
Tym samym warto mieć druzynę złożoną z kilku "imiennych" wojowników.
Przy okazji - ktoś się żalił, że nie można mieć w drużynie postaci, który odgrywały w książce znaczny wpływ na fabułę.
Oprócz wspomnianych już Haldira i Glorfindela chciałbym zauważyć, ze można dołączyć Faramira. Jakby nie patrzeć - dość znana postać. A i bitna :-)
Jeszcze jedno pytanie - w którymś z miast Rohanu jest gość (podkreślam "gość", nie białogłowa) imieniem Eowine. Była dziele Tolkiena męska postać o tym imieniu? Czy twórcy chceli zrobić Eowinę, ale nie dopracowali tego?